Strona główna Sochaczew miasto Wielkie łapanie deszczu w Sochaczewie

Wielkie łapanie deszczu w Sochaczewie

1489
0
PODZIEL SIĘ

Niewykluczone, że Sochaczew będzie jednym z pierwszych miast w Polsce, w których znaczna część wód opadowych i roztopowych nie będzie już trafiać do rzek, ale zostanie zagospodarowana na cele komunalne. Wszystko za sprawą radnych, którzy zdecydowali się przeznaczyć środki na opracowanie dokumentacji potrzebnej do otrzymania unijnego wsparcia na budowę systemu gospodarowania wodami opadowymi na terenie miasta.

W jaki sposób dzięki 50 tysiącom złotych pozyskać dofinansowanie w wysokości kilkunastu milionów złotych? Tej sztuki postanowił dokonać miejski samorząd na ostatniej sesji Rady Miejskiej. To właśnie na niej radni, na prośbę burmistrza Piotra Osieckiego, podjęli decyzję o przeznaczeniu środków na wykonanie dokumentacji niezbędnej dla opracowania wniosku o dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej zadania związanego z budową systemu gospodarowania wodami opadowymi.

Ma on obejmować od trzech do czterech obszarów Sochaczewa. Pierwszy, to teren byłych zakładów chemicznych w Chodakowie, drugi obszar znajdzie się  pomiędzy ulicami: Topolową, Hotelową, Parkową i Grunwaldzką, trzeci, to rejon ulic Płockiej, Łowickiej i Gawłowskiej, a czwarty to zalewane corocznie tereny położone w obrębie ulic Pięknej i Sikorskiego.

Miliony do podziału

Po raz pierwszy o budowie w Sochaczewie systemu gospodarowania, czyli magazynowania wód opadowych i roztopowych, a następnie wykorzystywania ich w okresie suszy do celów komunalnych, wspominał w 2015 roku Artur Michalski, były prezes Zakładu Wodociągów i Kanalizacji. W rozmowie z nami stwierdził wówczas, że Sochaczew wzorem Radomia mógłby się starać o przyznanie środków na budowę takiego systemu. Dodajmy, że Radom otrzymał na ten cel 21 milionów złotych.

Nic jednak z tego nie wyszło, ponieważ miejski samorząd nie miał opracowanej dokumentacji. Natomiast pula zarezerwowanych w programie środków została wyczerpana. Mimo to miasto zdecydowało się na opracowanie potrzebnej dokumentacji, którą można byłoby dołączyć do wniosku o wsparcie inwestycji w przypadku ogłoszenia kolejnej edycji programu. I taka okazja właśnie się pojawiła.

Jak poinformował nas Dariusz Dobrowolski, zastępca burmistrza Sochaczewa, miasto posiada już dokumentację dotyczącą budowy systemu w rejonie ulicy Płockiej, Łowickiej i Gawłowskiej oraz dla terenu Chemitexu. Natomiast ostatnia decyzja radnych pozwoli na sporządzenie projektu dla Topolowej, Hotelowej, Parkowej i Grunwaldzkiej. Niewykluczone, że z tych samych środków powstanie także projekt dla rejonu ulic Pięknej i Sikorskiego.

Sam wniosek o wsparcie finansowe inwestycji musi wpłynąć do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska do końca sierpnia. Gdy zyska on uznanie komisji konkursowej, to miasto może liczyć na dofinansowanie inwestycji w wysokości 85 procent zaplanowanych kosztów. Dodajmy, że tym razem do podziału jest 200 milionów złotych, a do tej pory fundusz wsparł kwotą 573 milionów złotych 19 podobnych projektów w Polsce.

Przepuszczalny asfalt

Gdyby udało się uzyskać dofinansowanie, to już w przyszłym roku rozpoczęłyby się prace związane m.in. z budową systemu na terenie Chemitexu. Jak wynika z naszych informacji, wody opadowe z tego rejonu byłyby wykorzystywane na dwa sposoby. Pierwszy – to zbieranie ich przez mające powstać burzowce i odprowadzanie na teren byłego wysypiska odpadów przy ul. Wodociągowej, gdzie byłyby gromadzone w istniejących tam byłych zbiornikach osadowych. Po ich remoncie mają być one wykorzystywane jako rezerwa przeciwpożarowa i woda do nawadniania terenów zielonych w Chodakowie. Natomiast pozostała część deszczu spadającego na Chemitex byłaby gromadzona na miejscu i służyła do utrzymania jednakowych stosunków wodnych na tym terenie przez cały rok. W tym celu m.in. istniejące na terenie byłego zakładu drogi zostaną pokryte asfaltem jamistym, który umożliwia swobodny przepływ wody przez pokrytą nim jezdnię.

Z kolei w przypadku zlewni ulic Topolowej, Hotelowej oraz Grunwaldzkiej wody opadowe służyłyby do nawodnienia m.in. chodakowskiego parku. Niewykluczone, że jej część trafi – po oczyszczeniu w istniejących przy Grunwaldzkiej separatorach, które zostaną zmodernizowane – do zalewu znajdującego się nad Utratą.

Zielony Chemitex

W przypadku systemu zagospodarowania wód opadowych w Chodakowie należy także wspomnieć o jeszcze jednym. Jego budowa to kolejne z działań władz miasta, mających na celu ożywienie terenu byłego Chemitexu.

Jak już informowaliśmy, wstępna koncepcja przewiduje nie tylko przebudowę ulic Włókienniczej, Wiskozowej i Chemicznej – znajdujących się na terenie byłych zakładów chemicznych. Planowana jest również przebudowa istniejącej infrastruktury technicznej oraz budowa brakujących sieci kanalizacji deszczowej i oświetlenia ulicznego. Do tego wzdłuż wyremontowanych ulic zostaną ułożone chodniki lub ciągi pieszo-rowerowe. Przewidziana jest również budowa zatok postojowych oraz nasadzenia drzew i krzewów.

Te wszystkie działania mają zwiększyć atrakcyjność tego terenu, a tym samym pomóc ściągnąć do Chodakowa nowych inwestorów. Dodajmy, że już na początku pierwszej swojej kadencji burmistrz Piotr Osiecki postanowił definitywnie rozprawić się z pomysłami ulokowania na terenie Chodakowa kompostowni lub składowiska odpadów. Konsekwencją tych działań było sporządzenie planu przestrzennego zagospodarowania dla terenu Chemitexu. A ten zakazuje istnienia tam po 2020 roku jakichkolwiek firm przetwarzających odpady.

 Koniec podtapiania

 O ile zagospodarowanie wody deszczowej w Chodakowie jest jednym z wielu elementów mających na celu podniesienie z zapaści tej dzielnicy miasta, to inaczej sytuacja wygląda w przypadku inwestycji na Rozlazłowie, i w przypadku ulicy Pięknej oraz Sikorskiego.

Tu prace mają polegać na budowie systemów, które będą zapobiegały zalewaniu przez wody opadowe i roztopowe posesji. A do takich sytuacji dochodzi w tym rejonie praktycznie każdego roku. Najgorsza sytuacja panuje przy ulicach Pięknej i Sikorskiego, gdzie wystarczy niewielki deszcz, aby woda zaczęła zalewać posesje. Powodem jest zasypanie przez niektórych właścicieli rowów odwadniających oraz fragmentu starorzecza Bzury, poprzez które woda swobodnie spływała do rzeki. Kolejnym powód, to źle zaprojektowany system rowów melioracyjnych na terenie Żukowa. W wyniku czego cała woda z tego rejonu gminy Sochaczew spływa na położone niżej ulice Piękną i Sikorskiego.

Z podobnymi problemami mamy także do czynienia w rejonie ulicy Płockiej. Tu również planowane jest wybudowanie odwodnienia. Jak wynika z naszych informacji, woda zostanie skierowana do rowu matecznego położonego na terenie gminy Sochaczew, a następnie spłynie nim do Bzury w rejonie kładki. Część opadów zostanie odprowadzona do burzowca istniejącego pod ulicą Gawłowską.

Przy okazji dodajmy, że w związku z planami budowy systemu, władze miasta nie zamierzają wprowadzać na terenie Sochaczewa lokalnego podatku deszczowego. Choć z takim pomysłem wychodzili poprzednicy obecnego burmistrza.

Jerzy Szostak