Strona główna Kultura Targi w zabójczym upale

Targi w zabójczym upale[Galeria zdjęć]

477
0
PODZIEL SIĘ

Choć na III Targi Sztuki w Jezioranach, które odbywały się w niedzielę 17 czerwca w Kożuszkach Parceli, ściągnęło wyjątkowo sporo wystawców z bardzo atrakcyjnymi pracami rzemieślniczymi i artystycznymi, to odwiedzających było niewielu. Winny sytuacji był żar lejący się z nieba oraz utrudniony dojazd spowodowany remontem drogi i koniecznością objazdów.

Tuż przed otwarciem imprezy wszystkie stoiska były już gotowe. Z niecierpliwością wystawcy oczekiwali na pierwszych klientów. Zgłoszonych było ponad 40 wystawców. Nie wszyscy dojechali. Nie dotarli wystawcy z Zakopanego i Rzeszowa. Być może właśnie pogoda spowodowała taka sytuację.

W palącym słońcu

Najbardziej wystawcom doskwierał upał. Większość co prawda zaopatrzona była w namioty i parasole, ale niewiele to pomagało. Jedynie z rzadka pojawiające się powiewy wiatru chłodziły powietrze. Każdy moment zachmurzenia był witany z ulgą.

Ta słaba frekwencja, to niewątpliwie kwestia ponad 30 stopni na plusie. Na słońcu pewnie przekracza 40 stopni. Raczej trudno zdecydować się na plenerową imprezę – zauważyła jedna z pań wystawiających piękne łowickie wycinanki.

Nie wytrzymała długo. Była jedną z pierwszych, która zdecydowała się wyjechać. Do końca dotrwało około 13 wystawców. Nie wszystkim udało się sprzedać jakiekolwiek wyroby, a ci, którym to się udało,  cieszyli się wyjątkowo.

Trudno spodziewać się wielkich zysków. To raczej próba pokazania swej twórczości. Jeśli uda się coś sprzedać, to bardzo dobrze i duży sukces dla artysty, właśnie na takich targach, gdzie jest spora rywalizacja i wielu wystawiających się. Klienci mają wtedy trudny wybór i muszą naprawdę być zdeterminowani w swym wyborze – stwierdził Zdzisław Chlebowski, sochaczewski malarz. Na targach prezentował kilka obrazów z lokalnymi pejzażami i meksykańskie impresje, zarejestrowane ze swej podróży do Meksyku.

Żar był tak ogromny, że eksponowane obrazy olejne rozgrzewały się i z trudem można było je dotknąć. Dopiero pod koniec targów, gdy słońce na dłużej skryło się za chmurami, przybyło więcej zwiedzających i zaczął się handlowy ruch.

Atrakcji było wiele

Targi Sztuki jako impreza były zorganizowane perfekcyjnie. Ich współorganizatorami byli Magda Zborowska, Piotr Matczak, Tomasz Ertman oraz Mirosław „Dziadek” Malinowski.

Wspaniała była oprawa muzyczna. Kto nie był, może tylko żałować, bo zespoły, choć nie miały wielu słuchaczy, dały z siebie wszystko i grały z impetem.

Jako pierwsi zagrali The Lovers, zespół disco polo dance z Błonia, który zachęcił część publiczności do tańca. Po nich na scenę wyszedł zespół MetKa z Warszawy. Zaprezentowali swój bogaty repertuar głównie w rytmach rocka, spa i reggae. Publiczność powoli gęstniała. Zaczął się też ruch na stoiskach, choć prawie połowy wystawców już nie było.

Potem  na scenie pojawili się Radioaktywny Świat z Warszawy z szaloną liderką – GośkąZarazą” Andrzejewską, która rozruszała i rozbawiła publiczność. Jej występ zachwycił fanów rocka, bardzo dynamicznego, jak określiła to solistka właśnie radioaktywnego rocka.

Na koniec na scenie wystąpił lokalny zespół Felivers z Sochaczewa. To młodzi i niezwykle dynamiczni wykonawcy. W składzie zespołu są Piotr Zborowski, Miłosz Fergiński, Piotr Dąbrowski, Wojtek Fortuna i Konrad Jażdżyk. Grają pop – rocka. Publiczność, która zapełniła plac, była zachwycona.

W tym roku na Targach w Jezioranach można było nabyć poza malarstwem, rzeźby w drewnie, wyroby z folkloru łowickiego (piękne hafty i wycinanki), maskotki i zabawki dla najmłodszych, wyroby z wikliny papierowej, bibułkowe kwiaty, Rozmaitą biżuterię produkowaną ręcznie, a nawet niesamowite muszki męskie. Swoje stoisko mieli – Pracownia Eksperymentów Audiowizualnych prowadzona przez Gamida Ibadullayeva oraz Zakład Terapii Zajęciowej z Sochaczewa. Nie zabrakło również wspaniałych domowych wypieków i loterii z fantami. W trakcie Targów zbierano fundusze na leczenie sochaczewianina Pawła Piątka.

Bogumiła Nowak