Strona główna Sochaczew gmina Z ziemi włoskiej do Sochaczewa

Z ziemi włoskiej do Sochaczewa

457
0
PODZIEL SIĘ

Gminę Sochaczew odwiedzili Matteo Guidolin, burmistrz Riese Pio X w Włoch wraz ze swym zastępcą Mario Zonte. Włoscy samorządowcy przyjechali, aby potwierdzić chęć dalszej współpracy z gminą Sochaczew. Podczas sesji 6 czerwca parafowana została nowa umowa między polską, a włoską gminą rozszerzająca wcześniejszą umowę.

Współpracę z Riese Pio X nawiązaliśmy 30 maja 2004 roku. Z początku wszystko dobrze się rozwijało, ale potem ta współpraca zaczęła zanikać. Więc kiedy otrzymałem wiadomość, że Włosi wybierają się do nas, aby ponowić wcześniejsze ustalenia, ucieszyłem się, że nasze kontakty wejdą na nowe tory. Włosi przyjechali do nas z konkretnymi propozycjami – wspomniał Mirosław Orliński, wójt gminy Sochaczew.

Podobne gminy

Riese Pio X to miejscowość i gmina we Włoszech, w regionie Wenecja Euganejska, w prowincji Treviso. Obszarowo i pod względem ludności jest zbliżona do gminy Sochaczew. Zamieszkuje ją około 11 tysięcy mieszkańców. W Riese urodził się papież Pius X, którego włoskie imię Pio X dodano do nazwy wioski, dla podkreślenia jej znaczenia.

W Polsce byłem już trzy razy, ale pierwszy raz jestem w Sochaczewie i mam nadzieję, że nie ostatni. Jestem bardzo szczęśliwy i chcę jak najwięcej dowiedzieć się na temat gminy, by nasza współpraca ożyła. Nasze gminy są podobne i mają podobne problemy. To nas bardzo zbliża do siebie – wspomniał Matteo Guidolin, burmistrz Riese Pio X.

Mirosław Orliński przedstawił Włochom najważniejszych urzędników oraz członków rady gminy. Lucjan Felczak, prezes OSP w gminie Sochaczew, zapoznał gości z zasadami działania ochotniczej straży. Włosi byli bardzo zainteresowani, gdyż jak zaznaczył Matteo Guidolin, taka formacja jak OSP jest dla nich kompletnie nieznana.

U nas pracuje tylko 30 strażaków zawodowych na państwowych etatach. Poza zawodową innej służby strażackiej nie ma – zauważył włoski burmistrz.

Z uwagą wysłuchał też informacji st. bryg. Wiesława Gorzkiego, zastępcy komendanta Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Sochaczewie, na temat formacji państwowej oraz ochotniczej, i czym się one różnią.

Zasadniczo wielkich różnic nie ma. Państwowa straż utrzymywana jest z budżetu pastwa, a ochotnicza przez gminy. To najważniejsza różnica, bo kwalifikacje strażacy mają podobne. Wspólnie jeżdżą na akcje i w trakcie działań różnią ich tylko kaski – ochotnicy mają białe, a zawodowcy czerwone – dodał Wiesław Gorzki.

Stawiamy na wymianę

– Ja drugi raz jestem w Sochaczewie. Pierwszy raz byłem w 2004 roku. Teraz zajmuję się kulturą i sportem w naszej gminie. Chcę wzmocnić i wprowadzić stałą wymianę kulturalną i sportową między naszymi gminami. Nam zależy na współpracy z młodymi mieszkańcami, bo to mocniej nas zwiąże – zauważył Mario Zonte, wiceburmistrz Riese Pio X.

Włosi planują, aby przez rok nauczycielka języka polskiego uczyła w ich szkole polskiego, a w tym samym czasie Włoszka zapoznawała najmłodszych z ich językiem. Chcą też, by ożywić wymianę wakacyjną grup młodzieży w różnym wieku.

Przed laty po raz pierwszy nasi mieszkańcy, na apel papieża Jana Pawła II, wyjechali z pielgrzymką na Jasną Górę w Częstochowie. Chcemy, aby idea współpracy rozwijała się. Czujemy się zobowiązani, by współpracować i coś zostało w przyszłości – dodał Mario Zonte.

W trakcie wizyty Włosi odwiedzili Szkołę Podstawową w Kątach oraz gminną bibliotekę. Zaciekawił ich również system pomocy społecznej, który jest nieco odmienny niż u nich. Jednak problemy bezrobocia są zbliżone, a pomoc dla najbiedniejszych realizowana w systemie wspierania zasiłkami i żywnością.

Na koniec części oficjalnej została podpisana nowa umowa włosko-polska przez Mateeo Guindolina i Mirosława Orlińskiego. Dokonano też wymiany prezentów. Gmina Sochaczew obdarowała burmistrza Riese statuetką Fryderyka Chopina, obrazami i medalami pamiątkowymi. Włosi ofiarowali pamiątki z niedawno otwartego u nich papieskiego sklepiku – wina, miody, makaron, medale, koszulki i inne pamiątkowe gadżety, firmowane wizerunkiem papieża. Riese stara się pielęgnować pamięć swego byłego mieszkańca.

Podczas uroczystego obiadu, w gospodarstwie agroturystycznym Jeziorany w Kożuszkach, Włosi zachwycali się polską kuchnią oraz degustowali szczególnie polską szynkę i kiszone ogórki. Tych ostatnich oraz nadmiaru wódki obawiał się szczególnie burmistrz Guindolin.

Włoscy samorządowcy w trakcie wspólnej zabawy zaśpiewali z temperamentem dwie piosenki „O sole mio” oraz „Marinę”, utwory znane każdemu Włochowi. Po czym pojechali zwiedzać Muzeum w Żelazowej Woli, o co szczególnie zabiega burmistrz Riese, pasjonat muzyki Chopina.

Bogumiła Nowak