Strona główna Wyszogród Barszcz Sosnowskiego zagraża mieszkańcom!

Barszcz Sosnowskiego zagraża mieszkańcom!

723
0
PODZIEL SIĘ

Strażacy z OSP w Wyszogrodzie alarmują, by mieszkańcy i turyści uważali, gdyż na terenie gminy pojawił się groźny barszcz Sosnowskiego. Ta dziko rosnąca roślina jest bardzo niebezpieczna dla zdrowia. Jest ona uważana za jedną z najbardziej toksycznych w naszym kraju. Objęta jest zatem zakazem rozmnażania, hodowli i sprzedaży na terenie Polski.

 – Jest tym groźniejsza, gdyż niektóre osoby reagują nawet na jej zapach unoszący się w powietrzu, nie dostrzegając jej w swym otoczeniu. Najgroźniejszy jest jednak sok, który jest bardzo niebezpieczny. Roślina ta powoduje zapalenia skóry i spojówek, a także powstawanie oparzeń i pęcherzy. Szczególnie szybko następuje to pod wpływem promieni słonecznych, więc wiosną i latem. Trudno przewidzieć, gdzie ten chwast się pojawi. Jeśli jednak ktoś go zauważy lub co gorsza poczuje działanie tej rośliny na sobie, powinien jak najszybciej zgłosić się po pomoc medyczną, a nam wskazać jej lokalizację byśmy mogli ją zniszczyć – informują strażacy z Wyszogrodu.

Liście barszczu Sosnowskiego przypominają nieco liście zwykłego barszczu (Heracleum), tego nietoksycznego, więc rośliny łatwo pomylić. Młode liście najpierw są półokrągłe, a w końcu przybierają formę trójkątów, układających się rozetowo. W pierwszym roku roślina sięga od 15 do 35 centymetrów nad ziemię. Jednak w późniejszych latach dochodzi nawet powyżej trzech metrów.

Barszcz jest  bardzo trudny w eliminacji, gdyż jego nasiona są tak odporne na warunki klimatyczne, że mogą wykiełkować nawet po czterech latach leżenia w glebie, a zakorzeniona roślina sięga do dwóch metrów w głąb. Do Polski trafił on z Syberii, jako roślina pastewna, którą miano skarmiać bydło. Jednak jej niekorzystne działanie na człowieka bardzo szybko przyćmiło ekonomiczne zyski. Barszcz powoduje uszkodzenia dróg oddechowych i oczu. Pojawiają się pieczenie, ból i zawroty głowy.

Błyskawiczne rozrastanie się barszczu powoduje, że jest on prawdziwym utrapieniem. Reagujemy na wszystkie sygnały dotyczące tej rośliny, bo trzeba ją szybko usuwać. Skutki jej działania są trudne do przewidzenia. To nie tylko silna reakcja alergiczna, ale może nawet skończyć się śmiercią, zwłaszcza w przypadku osób mniej odpornych i małych dzieci. Lepiej dmuchać na zimne – dodają strażacy.

Nawet najmniejszy kontakt z tą rośliną wymaga szybkiej dezynfekcji oraz unikania kontaktu z promieniami słonecznymi przez co najmniej dwie doby. Zaleca się zgłoszenie się do dermatologa, który pomoże usunąć skutki oparzenia barszczem. Nie warto lekceważyć najmniejszej ranki, ponieważ goją się one bardzo długo i pozostawiają po sobie blizny – stwierdza lekarz Ośrodka Zdrowia w Wyszogrodzie.

Na razie nie było poważniejszych problemów z barszczem Sosnowskiego na terenie gminy. Tylko kilka mniej groźnych alergii. Jednak roślina ta sama się wysiewa i może pojawić się w najmniej spodziewanych miejscach, gdyż klimat nadwiślański jej wyjątkowo służy.

BN

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułŚwięty spokój za szlabanem
Następny artykułDroga do miasta