Strona główna Kronika kryminalna Policyjny emeryt w akcji

Policyjny emeryt w akcji

2131
0
PODZIEL SIĘ

W ręce policji wpadł złodziej, który ukradł armatkę hukową. Niemal na gorącym uczynku złapał go policyjny emeryt, któremu zachowanie mieszkańca gminy Rybno wydało się podejrzane. Złodziej chwilę wcześniej dokonał kradzieży.

Emeryt, pasjonat polowań wczesnym rankiem, w weekend wybrał się na jedną z podłowickich łąk. W trakcie spaceru po niej zauważył mężczyznę, którego zachowanie wydało mu się podejrzane.

Myśliwy myślał, że ma do czynienia z kłusownikiem, który przyszedł zastawić jakieś sidła. Tym bardziej jego zachowanie było podejrzane, gdyż szybko podbiegł do samochodu i gwałtownie ruszył. Takie zachowanie nie było normalne. Policyjnego emeryta, bo nim okazał się myśliwy, zaintrygowało to i postanowił sprawdzić przyczynę gwałtownej paniki młodego mężczyzny. Ruszył za nim i po kilkukilometrowym pościgu, udało mu się zatrzymać kierowcę – mówi Rafał Rynkiewicz z biura prasowego KPP w Sochaczewie. Jednocześnie zaznacza, że emeryt wykazał się niespotykaną brawurą, gdyż wiele zaryzykował przystępując do pościgu. Nie wiedział bowiem, jak może zachować się ścigany kierowca i czy nie jest on uzbrojony. Nie był on jednak kłusownikiem, jak podejrzewał myśliwy, a zwykłym złodziejem.

Po jego zatrzymaniu policyjny emeryt zadzwonił do sochaczewskiej komendy z informacją, że złapał amatora cudzego mienia, który dopiero co podprowadził jednemu z okolicznych mieszkańców armatkę hukową. Uciekinierem był się 31-letni mieszkaniec gminy Rybno. Złodziej schował armatkę hukową do swego auta i wpadł w panikę, bo sądził, że to właściciel zagarniętego mienia pojawił się niespodziewanie. Przybyli na miejsce policjanci, wylegitymowali 31-latka i przedstawili mu zarzut kradzieży. Podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjantom udało się odszukać właściciele armatki i zwrócić mu nienaruszony przez złodzieja łup.

Okazuje się, że nawet po odejściu na emeryturę nie traci się policyjnego instynktu – podsumował Paweł Rynkiewicz.

BN

Fot. archiwum