Strona główna Powiat Nie ma kto zebrać truskawek

Nie ma kto zebrać truskawek

235
0
PODZIEL SIĘ

W tym roku zapowiadają się rekordowe plony truskawek. Jednak plantatorzy z gmin powiatu sochaczewskiego mówią, że będzie problem z ich zbiorami. Brak chętnych do pracy na plantacjach, a to może spowodować, że wiele z owoców pozostanie na polu.

– Tegoroczna wiosna była dla nas wyjątkowo przychylna. Nie było przymrozków, ani gradobicia. Jest dość ciepło i odpowiedni poziom nawilżenia gleby. Owoce są dorodne. Rolnicy dobrze o nie dbają, stosując właściwe opryski, więc nie ma zarazy, ani zagrzybienia. Plony w tym roku zapowiadają się bardzo dobre – mówi Sławomir Tomaszewski, przewodniczący rady powiatowej Mazowieckiej Izby Rolniczej w Sochaczewie.

Urodzaj przekłada się też na ceny truskawek. Obecnie w hurtowni warzyw i owoców w Broniszach ceny za łubiankę wahają się od 7 do 11 zł, w zależności od gatunku. Na rynku w Sochaczewie i innych targowiskach na terenie powiatu można kupić owoce za około 10 do 16 zł. Na placu przy ul. Żeromskiego i Pokoju ceny truskawek oscylują wokół 10 zł. W sklepach dochodzą do około 20 zł. Urodzaj może spowodować, że ceny mogą spaść poniżej 10 zł.

Największym problemem jest jednak to, że nie ma kto zbierać owoców. W poprzednich latach byli chętni pracownicy z Ukrainy. W tym roku nie jest ich tak wielu. W naszych gminach brakuje rąk do pracy w rolnictwie. Ukraińcy wolą pracę w centrach logistycznych, magazynach i w budowlance niż na polu – mówi przewodniczący sochaczewskiego MIR.

Wielu rolników starało się o sprowadzenie pracowników z Ukrainy. Jednak, jak się okazuje ci nie wszyscy dojechali. Sławomir Tomaszewski wskazuje, że wina jest tu po stronie kierowców dowożących tych robotników. Nie przywożą ich na miejsce zgodnie z zawartą umową, ale do centrów logistycznych i magazynów. Na terenie powiatu sochaczewskiego było kilka takich przypadków.

Nie ma na razie wystawiania lipnych zaproszeń. Taki przypadek ostatnio zanotowano w sąsiedniej gminie Czerwińsk. 38-letni rolnik wystawił w ciągu ostatnich 2 lat aż 442 zaproszenia o zamiarze zatrudnienia obcokrajowców. Mężczyzna jednak nie miał możliwości, ani też zamiaru ich zatrudnić. Policja ustaliła, że Ukraińcy płacili mu za zaproszenia, by tym sposobem uzyskać wizę i swobodę poruszania się w krajach Unii Europejskiej. Zespół do walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją KPP w Płońsku zbierał od dawna materiały związane z działalnością 38-latka. Teraz płońska Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia z 442 zarzutami korupcyjnymi – poświadczenia nieprawdy w dokumentacji umożliwiającej obcokrajowcom pobyt na terenie Polski wbrew obowiązującym przepisom. 38-latkowi grozi do 8 lat więzienia.

Do nas nie dotarły sygnały o takich naruszeniach prawa – dodaje Sławomir Tomaszewski. Sochaczewska komenda policji na razie nie zanotowała wyłudzeń zaproszeń dla robotników cudzoziemskich.

 Bogumiła Nowak

Fot. Archiwum

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzas na kolektory
Następny artykułTancerki w deszczu laurów