Strona główna Kronika kryminalna Płona auta pod wiaduktem

Płona auta pod wiaduktem

612
0
PODZIEL SIĘ

Policja wyklucza, aby pożary samochodów, do jakich doszło ostatnio pod wiaduktem na ulicy Licealnej, były wynikiem podpalenia ich przez piromana. Prawdopodobnie przyczyną był samozapłon spowodowany usterką układu paliwowego lub instalacji elektrycznej.

W ciągu zaledwie trzech tygodniu sochaczewska straż pożarna była dwukrotnie wzywana do gaszenia płonących samochodów zaparkowanych pod wiaduktem. Do pierwszego, groźnego pożaru auta w tym miejscu doszło 4 kwietnia, około godziny 18.12. Na miejsce wysłano dwie jednostki gaśnicze. Po przyjeździe strażacy zobaczyli płonące bmw. Choć strażakom udało się szybko ugasić pożar, oraz odłączyć w nim instalację gazową i elektryczną, to jednak auto nadaje się tylko na złom. W zdarzeniu został poszkodowany także właściciel auta, który doznał oparzeń obydwu dłoni. Po otrzymaniu pomocy medycznej, poszkodowany pozostał na miejscu zdarzenia.

Do kolejnego pożaru, także w tym samym miejscu, doszło pod koniec ubiegłego miesiąca, a dokładnie tuż po północy 27 kwietnia. Tym razem płonęło zaparkowane pod wiaduktem audi. Przybyli na miejsce strażacy, przez około 40 minut zmagali się z pożarem komory silnika samochodu. Na miejscu pojawiła się również policja.

Szukanie winnego

Dwa pożary w tym samym miejscu wywołały liczne spekulacje na temat przyczyn ich powstania. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że w Sochaczewie pojawił się podpalacz, który upodobał sobie zaparkowane auta pod wiaduktem.

Pytany przez nas Rafał Krupa, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie, nie chciał się wypowiadać na temat, co było przyczyną zapalenia się samochodów.

Nie nam oceniać, co były ich przyczyną. Tym zajmuje się policja. Naszym zadaniem było jedynie ugaszenie pożarów. Mogę jedynie potwierdzić, że takie zdarzenia miały miejsce – stwierdził w rozmowie z nami Rafał Krupa.

Wersji o podpalaczu aut nie potwierdza jednak sochaczewska policja. Jak poinformował nas Paweł Rynkiewicz, z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, prowadzone przez funkcjonariuszy czynności wykluczają, iż mamy do czynienia z seryjnymi podpaleniami.

– Wszystko wskazuje na to, że w obu przypadkach doszło do samozapłonu aut. Tym samym pojawiające się informacje o grasującym w Sochaczewie piromanie podpalającym samochody, nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości – stwierdził Paweł Rynkiewicz. Dodając, że w ciągu ostatnich lat sochaczewska policja nie odnotowała przypadków umyślnych podpaleń pojazdów.

Pożar na życzenie

Natomiast z prowadzonych statystyk wynika, że płonące na parkingach i drogach powiatu sochaczewskiego samochody, to wynik samozapłonu lub wad technicznych. A takich pożarów sochaczewska straż odnotowuje w ciągu roku kilkanaście.

Najczęstszą ich przyczyną jest nieszczelność układu paliwowego. I to zarówno w przypadku tych stojących na parkingach, jak i poruszających się po drogach. W przypadku tych ostatnich zdarzeń, do pożaru dochodzi m.in. wtedy, gdy przewody wysokiego napięcia, które prowadzą do świec, wywołują iskrę na zewnątrz, doprowadzając do zapalenia się paliwa lub jego oparów, które wydostają się z nieszczelnego układu paliwowego.

Inaczej sytuacja wygląda w przypadku zaparkowanych aut. A z takimi pożarami mieliśmy do czynienia pod wiaduktem. Tu prawdopodobnie przyczyną był rozgrzany katalizator, którego temperatura podczas jazdy może dojść nawet do sześciuset stopni Celsjusza. Co oznacza, że trzeba długiego czasu, aby ostygł. Wystarczy, że mamy nieszczelny układ paliwowy i pozostawiony na parkingu lub w garażu samochód stanie w płomieniach.

Przyczyną części pożarów pojazdów mogą być ich wady techniczne. Na przykład ople mogą się zapalić się w wyniku przesuszenia modułu wentylatora chłodnicy w samochodzie postawionym w nagrzanym garażu. Natomiast w niektórych starszych modelach tej marki może dojść do zapalenia się ABS’u. Z kolei w skodach i volkswagenach może nastąpić zapłon elektronicznego wspomagania.

I jak wykazują dane, to właśnie wady instalacji elektrycznej, obok nieszczelności sytemu paliwowego, są główną przyczyną pożarów samochodów.

Dlatego, aby tego uniknąć, nie należy się ograniczać jedynie do okresowych badań technicznych pojazdu, ale poddać go również corocznej drobiazgowej kontroli.

Jerzy Szostak

Fot.: KPPSP Sochaczew