Strona główna Sochaczew miasto Jedni sprzątają drudzy śmiecą

Jedni sprzątają drudzy śmiecą

710
0
PODZIEL SIĘ
Każdego roku z miejski samorządu wydawane są setki tysięcy złotych na sprzątanie sochaczewskich ulic i placów. Koszty utrzymania miasta w czystości mogłyby być dużo mniejsze, gdyby wszyscy mieszkańcy zaczęli w końcu przestrzegać obowiązującego w Sochaczewie regulaminu czystości. Jednak jak pokazuje życie, niektórzy mają z tym duży problem.
Już na początku maja na latarniach stojących na sochaczewskich ulicach zawiśnie 420 doniczek z pelargoniami. Kwiaty pojawią się także w donicach stojących m.in. przy ulicach 1 Maja i Traugutta. Zostaną one zasadzone przez Zakład Gospodarki Komunalnej. A ten przystąpił właśnie do pierwszego koszenia miejskich trawników. Wszystkie te działania mają na celu poprawę wizerunku miasta.
Okazuje się jednak, że nie wszyscy mieszkańcy podzielają troskę służb podległych Urzędowi Miejskiemu o to, aby Sochaczew był bardziej czysty.
Jak wynika z naszych informacji, każdego dnia pracownicy ZGK zbierają z koszy ustawionych na miejskich ulicach ponad 7 metrów sześciennych odpadów. Bywają jednak dni, kiedy jest ich dwa razy więcej.
Jak mówi Paweł Krasucki, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej w Sochaczewie, te dodatkowe tony śmieci, to odpady wyrzucane do stojących na ulicach koszy przez właścicieli sklepów i firmy.
Nie mówię, że wszyscy tak robią. Jednak jest pewna grupa przedsiębiorców, którzy notorycznie wyrzucają odpady do ulicznych koszy lub podrzucają je do pojemników należących do wspólnot mieszkaniowych – stwierdza dyrektor ZGK. Jak dodaje, ustalenie sprawców jest dość trudne. Jednak w wielu przypadkach to się udaje. Niektórzy z właścicieli sklepów w podrzucanych śmieciach pozostawiają wystawiane przez siebie paragony. Co z kolei pozwala na ukaranie sprawcy.
– Według obowiązującego na terenie Sochaczewa regulaminu utrzymania czystości i porządku, każda firma musi nie tylko posiadać pojemniki na zbieranie odpadów komunalnych, ale również mieć podpisaną umowę na ich wywóz. Jednak sam pojemnik i umowa nie wystarczą. W przypadku kontroli, a takie są przeprowadzane przez pracowników Urzędu Miejskiego, przedsiębiorca musi również okazać faktury za wywóz nieczystości. Ich brak skutkuje nałożeniem mandatu – poinformowała nas Agnieszka Tomaszewska, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Sochaczewie.
Ale nie tylko właściciele sklepów czy firm, podrzucający śmieci do ulicznych koszy, stanowią problem dla służb dbających o porządek w mieście. Osobnym tematem są mieszkańcy, którzy czystość miasta mają za nic. Dobitnym przykładem jest sytuacja, jaka panuje na wybudowanej kosztem kilku milionów ścianie oporowej cmentarza przy ulicy Traugutta i biegnącej wzdłuż niej ścieżce. Mimo że władze miasta oraz lokalne media apelowały o utrzymaniu jej w czystości, niewiele to dało. Praktycznie każdego dnia na ścieżce oraz skarpie lądują śmieci i puste butelki. A ilości tych ostatnich – szczególnie po weekendzie – przerażają nawet najstarszych stażem pracowników ZGK.
Jerzy Szostak
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBędzie zwrot za podróże
Następny artykułNie wypalaj traw!