Strona główna Brochów Hulają tu tylko duchy

Hulają tu tylko duchy

392
0
PODZIEL SIĘ

Choć wkrótce miną trzy lata od zakupu zabytkowego dworu Lasockich w Brochowie przez Wojskową Akademię Techniczną w Warszawie, to   nadal niewiele dzieje się w tym miejscu. Jedyne, co zostało zrobione, to uporządkowano teren i przycięto krzaki. Mieszkańcy Brochowa jednak przebąkują już, że jakieś fatum wisi nad ich dworkiem, bo znów hulają w nim tylko duchy.

W zimie tego roku byłem w WAT i rozmawiałem w rektoracie uczelni na temat przyszłości dworku w Brochowie. Na razie nie ma dodatkowych informacji na temat działań przy tym obiekcie. My jako gmina już nie mamy wpływu na to, co się tam dzieje. To nie nasza własność – mówi Piotr Szymański, wójt gminy Brochów.

Szansa na ratunek

Dwór w Brochowie zbudowano w 1820 roku dla Jana Nepomucena Lasockiego i jego żony Heleny. Przez dwie wojny światowe obiekt ten popadł w ruinę. Dopiero pod koniec lat 80. ubiegłego wieku rozpoczęto rekonstrukcję dworu według projektu Bieleckiego i Heymera, nawiązując do wyglądu z początku XIX wieku. Od tego czasu było bardzo wiele pomysłów na wykorzystanie dworku w Brochowie. Jednak żadnego nie udało się zrealizować.

Pojawił się m.in. pomysł, aby ulokować w brochowskim dworku Centrum Kształcenia Mistrzowskiego dla młodych pianistów prowadzone przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina w Warszawie.

Obiekt miał być dzierżawiony przez NIFC od gminy Brochów. Wygospodarowano nawet jakieś fundusze. Przeprowadzone trzy lata później ekspertyzy techniczne wykazały, że dworek wymaga kapitalnego remontu i nie nadaje się do użytkowania. Jednak prace związane z remontem zostały wstrzymane w marcu 2011 roku z braku finansów. Nie udało się także zdobyć dotacji unijnych na tę inwestycję.

Narodowy Instytut Fryderyka Chopina wycofał się z planów i sprawa dworku na nowo stała się problemem. Próby jego sprzedania nie powiodły się. Dopiero w 2014 roku rozpoczęły się negocjacje i rozmowy z WAT. Uczelnia była zainteresowany zakupem całej nieruchomości – dworku i otaczającego go parku. Po wielu miesiącach, 4 sierpnia 2015 roku podpisany został list intencyjny w sprawie zbycia nieruchomości na rzecz WAT, a trzy tygodnie później sfinalizowano sprzedaż. Akt notarialny podpisała wtedy starosta sochaczewski Jolanta Gonta i gen. dyw. prof. dr hab. inż. Zygmunt Mierczyk, ówczesny rektor komendant WAT. Transakcji dokonano w formie bezprzetargowej, co dało możliwość bonifikaty w zakupie, na co zgodę wyraził Wojewódzki Konserwator Zabytków i wojewoda mazowiecki. Wartość całej nieruchomości, włącznie z 7-hektarowym parkiem, rzeczoznawca oszacował na ponad 4 mln zł.

To jest szansa dla naszej gminy, bo nie tylko uratowany zostanie cenny zabytek, ale też pojawia się możliwość ciekawych i atrakcyjnych form wykorzystania tego obiektu. Być może to ożywi naszą gminę – wspominał wtedy Piotr Szymański.

Pomysły są, ale…

 Jednak po krótkim ożywieniu, na początku 2016 roku, doszło zahamowania działań. Zapewne, jak mówi się nieoficjalnie, wpływ miały na to zmiany personalne na stanowisku rektora WAT. Po Zygmuncie Mierczyku stanowisko to objął płk dr hab. inż. Tadeusz Szczurek, który jednak obiecał kontynuować działania poprzednika w Brochowie. Zobowiązał się – w trakcie spotkania z wójtem Szymańskim – do przedstawienia do końca 2016 roku terminarza wspólnych spotkań oraz ustalenia harmonogramu prac remontowych. Wtedy pojawił się pomysł, aby w dworku powstało obserwatorium astronomiczne i planetarium. Do tego miało być tam uruchomione Centrum Szkoleniowo-Konferencyjne, gdyż do istniejącej zabudowy miały być wybudowane w sąsiedztwie nowe obiekty.

– Czy te pomysły zostaną zrealizowane? Trudno mi odpowiedzieć. Wiem, że takie sugestie się pojawiły. Są prowadzone przez uczelnię jakieś przymiarki do zrealizowania projektów specjalistycznych. To, jak nas zapewniano, będzie kontynuowane. Jednak wszystko rozciąga się w czasie, gdyż inwestycja ta to duże przedsięwzięcie pod względem finansowym – dodał Piotr Szymański.

Zwróciliśmy się z pytaniem do Ewy Jankiewicz, rzecznika WAT w Warszawie, z pytaniem, co dzieje się w kwestii remontu dworku w Brochowie. Spytaliśmy też, jakie projekty są opracowywane i co w ostateczności będzie zrobione w tym miejscu. No i najważniejsze, kiedy remont w końcu ruszy, gdyż na razie nic go nie zapowiada.

Jak dotąd, pani rzecznik nie udzieliła żadnej odpowiedzi.

Bogumiła Nowak

Fot. Archiwum