Strona główna Jerzy Szostak Czas zakończyć barbarzyństwo

Czas zakończyć barbarzyństwo

89
0
PODZIEL SIĘ
Po raz kolejny władze Sochaczewa stoją przed tym samym dylematem. Co jest ważniejsze – poznanie historii miasta, czy wykonanie zaplanowanych inwestycji?
Od razu zaznaczam, że byłem i jestem zwolennikiem prowadzonych przez miejski samorząd inwestycji, które z roku na rok poprawiają nie tylko wygląd miasta, ale również – co jest najważniejsze – ułatwiają życie jego mieszkańcom. Nie należy jednak zapominać, że teren Sochaczewa nie został do tej pory dokładnie zbadany pod względem archeologicznym, a prowadzone inwestycje dają ku temu dobrą okazję.
Jedynym obszarem, który został jako tako przebadany, jest wzgórze zamkowe. Jednak teren wokół niego nadal pozostaje białą plamą. Dotyczy to zarówno terenów nad rzeką, jak i parku przy ulicy Warszawskiej, gdzie przed II Wojną Światową istniała dzielnica żydowska. Co prawda w ostatnich latach archeolodzy przebadali fragment parku stanowiący przed wojną południową pierzeję Placu Kościuszki, odkrywając m.in. fundamenty najstarszego murowanego sochaczewskiego domu, ale na tym badania się zakończyły. Fakt, planowano dalsze prace archeologiczne, ale z nieznanych powodów miasto się z nich wycofało.
Zresztą, niektóre działania poprzedników obecnych włodarzy Sochaczewa w stosunku do sochaczewskich zabytków były, delikatnie mówiąc, co najmniej zaskakujące. Aby nie powiedzieć wprost – barbarzyńskie. Bo jak inaczej nazwać zgodę na zburzenie jednego z najstarszych zajazdów na terenie Mazowsza, który istniał przy ulicy Warszawskiej do początku lat 90. ubiegłego wieku. Nie lepiej potraktowano część wałów obronnych zamku przy ulicy Cmentarnej. Te zostały po prostu zepchnięte ze zbocza w czasie umacniania skarpy. W podobnie barbarzyński sposób potraktowano średniowieczną groblę, która chroniła wzgórze zamkowe przed podmywaniem przez Bzurę. Wybudowana kilka wieków temu tama, została zrównana z ziemią przy okazji organizacji w Sochaczewie wojewódzkich dożynek. Miejscy urzędnicy twierdzili, że zrównanie z ziemią grobli oraz wałów obronnych odbyło się zgodnie z prawem i miało na celu wydobycie walorów zamku książąt mazowieckich.
Mam jednak nadzieję, że do podobnych sytuacji już nie będzie dochodziło. Chociażby w związku z zagospodarowaniem terenów nad Bzurą, czy zaplanowanej na ten rok rewitalizacji parku Chopina, czyli jednego z najstarszych miejsc osadnictwa w Sochaczewie. Bo to najstarsze znajduje się na tzw. Poświętnym, czyli w rejonie pomiędzy ulicą Toruńską a Szkołą Podstawową nr 4. To właśnie tu istniał pierwszy sochaczewski kościół oraz klasztor, w którym – według przekazów – umarł Bolesław Krzywousty. Oprócz Trojanowa, Poświętne to także miejsce, w którym odkryto artefakty związane z najstarszym osadnictwem neolitycznym na Mazowszu.
I właśnie nadarza się okazja, aby ten teren został przebadany. Daje ją budowa boiska wielofunkcyjnego, która rozpoczęła się w ubiegłym tygodniu. Miejmy nadzieję, że tym razem współpraca pomiędzy wykonawcą inwestycji a archeologami będzie przebiegała bez żadnych zakłóceń. I ten pierwszy nie będzie niczego ukrywał przed drugim, tylko po to, aby zakończyć inwestycję w planowanym terminie.
Jerzy Szostak