Strona główna Sochaczew miasto Posiali chwasty na Trojanowskiej

Posiali chwasty na Trojanowskiej

486
0
PODZIEL SIĘ
Od kilku tygodni trwa przebudowa ulicy Trojanowskiej, na odcinku od skrzyżowania z Łąkową do ulicy Przylasek. Na ulicy pojawiła się nowa nawierzchnia, chodniki oraz… chwasty.
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku powiat wspólnie z miastem wyremontował Trojanowską od Alei 600-lecia do Łąkowej. Termin zakończenia inwestycji przewidziano na koniec października.
Przy okazji remontu wytyczono także ścieżkę rowerową oraz posiano trawniki. I właśnie te ostatnie wzbudzają największe emocje wśród mieszkańców posesji położonych przy Trojanowskiej.
Nie nazwałbym tego trawnikami, ponieważ na utworzonych zieleńcach trawy nie uświadczysz. To bardziej skupisko wszelkiego rodzaju chwastów. Myśleliśmy, że na wiosnę zarządca drogi zleci wykonawcy przebudowy zrobić z tym porządek, ale najwidoczniej nikomu to nie przeszkadza, że zamiast trawy wzdłuż ulicy rośnie zielsko – powiedział nam jeden z mieszkańców ulicy Trojanowskiej, który w tej sprawie zadzwonił do naszej redakcji. Jak dodaje, postawa Powiatowego Zarządu Dróg jest dla niego niezrozumiała. Tym bardziej, że wykonawca przebudowy Trojanowskiej porządek z trawnikami powinien zrobić w ramach gwarancji.
Ale nie tylko rosnące wzdłuż ulicy chwasty irytują naszych czytelników. Kolejną niedoróbką, na którą wskazują, są ruchome kostki brukowe, zarówno na ścieżce rowerowej, jak na chodniku, m.in. na odcinku od Okrężnej do przejazdu kolejowego.
Jadąc po ścieżce rowerem, czuć, że kostki po prostu falują. Tymczasem wystarczyłoby kilka taczek piasku i byłoby po sprawie. A tak, wygląda, że problem przerasta zarówno PZD, jak i firmę, która za ułożenie ścieżki i chodników wzięła pieniądze – dodają nasi rozmówcy. Zwracając przy okazji uwagę na inną fuszerkę związaną z przebudową pierwszego odcinka Trojanowskiej.
Chodzi o jej skrzyżowanie z ul. Muszkieterów, a dokładnie brak zjazdów z chodnika na przejście dla pieszych. O ile w przypadku pozostałych skrzyżowań wybudowano łagodne zjazdy, to przy ulicy Muszkieterów o nich zapomniano. I mamy wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki, których pokonanie wózkiem dla dzieci jest nie lada wzywaniem.
Jerzy Szostak
Fot.: Jerzy Szostak