Strona główna Młodzieszyn Kanały podtapiają okolice

Kanały podtapiają okolice

258
0
PODZIEL SIĘ
Wieś Januszew i okoliczne grunty są ewidentnym przykładem, jak nieprzemyślana działalność człowieka może doprowadzić do zatapiania sporych obszarów i niszczenia terenów rolnych. Czy sytuacja się poprawi, trudno na razie przewidzieć. Plany naprawy są, ale rzecz jasna wszystko zależy od funduszy i działań Wód Polskich, a tu wszystko się odwleka.
Zaistniałej sytuacji na terenie gminy Młodzieszyn winne jest naruszenie systemu wodnego i stanu urządzeń melioracyjnych, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu sprawnie funkcjonowały. Kanały Januszewski i Arciechowski były dziełem niegdyś mieszkających tu Olendrów. Całe dziesięciolecia sprawdzały się, aż doszło do nieprzemyślanych działań kilku rolników. Zablokowane odpływy spowodowały, że woda – nie mając odpływu – zaczęła rozlewać się po okolicy.
Te kanały naprawdę, mimo upływu lat, pracowały perfekcyjnie. Olendrzy mieli dobrą wiedzę i umiejętności na temat melioracji. To przecież społeczność, która przybyła z terenów Holandii i byli zaprawieni w wydzieraniu ziemi wodzie. Zrobili dobrą robotę. Schrzaniono i mamy tego efekty – stwierdza jedna z mieszkanek z okolic Januszewa.
Zamulony kanał
Sprawa nie jest tak dobrze znana, gdyż okolice Januszewa nieco wyludniły się w ostatnim 30-leciu. Na dawnych polach uprawnych dziś niewiele się dzieje. Stopniowo w większości porastają chaszczami i bagienną roślinnością w pobliżu Kanału Januszewskiego i będącego w pobliżu Arciechowskiego. Na kanale, około kilometra od Bieniewa, pojawiły się też solidne żeremia bobrów. Stopniowo się one rozrastają. Tym samym nastąpiło przyblokowanie wody, która zaczęła podtapiać okolicę Januszewa. Zresztą teren ten według klasyfikacji jest zagrożony zalewaniem.
– Kanał nie był tam konserwowany i odmulany co najmniej od 10 lat, choć zapewniano nas, że remonty były, ale wystarczy udać się na miejsce i zobaczyć, jak to wygląda – stwierdzają zainteresowani mieszkańcy.
Udaliśmy się we wskazane miejsce. Kanał Januszewski, tuż za wsią, sprawia na pierwszy rzut oka wrażenie mocno zaniedbanego. Przyległe do niego tereny są podtopione. Trzeba bardzo uważać, aby nie wpaść po kolana w wodę. Sam kanał jest mocno zarośnięty, w wielu miejscach pokryty rzęsą. Woda nie ma odpływu. To powoduje, że coraz bardziej podtapia niżej leżące partie terenu. Po deszczach praktycznie można dostać się tu jedynie kajakiem.
Według relacji mieszkańców gminy Młodzieszyn, konserwacja miała być w tym miejscu wykonana w 2014 roku, jeszcze za kadencji poprzedniej wójt gminy. Co prawda wcześniej były jakieś działania podejmowane, ale teraz po nich nie ma śladu. Powoli wszystko się sypie. Stara śluza w Januszewie została zamknięta w ubiegłym wieku i dopiero – gdy problemy z zalewaniem zaczęły narastać – w 2004 roku wybudowano nową śluzę w kierunku na Bieniew, około 600-700 metrów od poprzedniej. Jednak wody w tym miejscu jest nie za wiele, a nurt spływu niezbyt bystry. Za to okolica, rowy i pobocza choć sucho, toną w wodzie.
Czy będzie modernizacja?
Od lat w Januszewie krążą wieści, że będzie wykonana modernizacja. Jednak konkretów brak. Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie został rozwiązany. Od 1 stycznia wszystkim kieruje Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, które nadal jest na etapie organizowania się.
Kanał Januszewski i Arciechowski zgodnie z ustawą – mając odpływ do Wisły – podlegają pod Wody Polskie, zarząd zlewni we Włocławku. Natomiast spływy z cieków do Bzury pod zarząd w Łowiczu.
– My z tym nie mamy nic wspólnego i nie   mamy na to wpływu. Kanały i rzeki są w gestii Wód Polskich. To do nich trzeba kierować wszelkie sprawy związane z modernizacją i remontami – mówi Karol Jarka, kierownik referatu gospodarki komunalnej i nieruchomości oraz ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Młodzieszyn.
Ostatni okres kierowania gospodarką wodną przez Wojewódzki Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie był, jak mówią mieszkańcy gminy Młodzieszyn, czasem całkowitego olewania obowiązków. Nieoficjalnie dowiadujemy się, że były jakieś inwestycje związane z oczyszczaniem kanałów i nawet za nie płacono. Jednak nikt tego nie potwierdza.
– Rozwiązaniem całego problemu z zalewaniem może być jedynie odbudowa starego kanału i dawnej śluzy. Sytuacja wróci do dawnego stanu, a wody zaczną spływać w sposób uporządkowany – twierdzi jeden z gospodarzy.
Czy i kiedy te plany zostaną zrealizowane? Plotki krążą, że już są przygotowane plany odbudowy. Jednak jak na razie nic tego nie potwierdza. W Wodach Polskich na terenie zlewni we Włocławku za działania inwestycyjne odpowiada Marzena Palczak z Nadzoru Wodnego w Płocku. Jednak nie udało się nam z nią skontaktować i uzyskać informacji, czy istotnie są plany odbudowy starego kanału, na co tak liczą mieszkańcy Januszewa.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak