Strona główna Sochaczew miasto Miasto idzie na wojnę ze smogiem

Miasto idzie na wojnę ze smogiem

156
0
PODZIEL SIĘ
Choć sezon grzewczy już za nami, a wraz z nim powoli znika unoszący się nad miastem smog, to nie oznacza, że problem nie jest w zainteresowaniu władz miasta. Wprost przeciwnie. Wygląda na to, że włodarze Sochaczewa zdecydowali się na podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do poprawy stanu powietrza w mieście.
O tym, że powietrze w Sochaczewie, szczególnie w okresie jesienno-zimowym nie należy do najlepszych, nie trzeba nikogo przekonywać. Co prawda z krajobrazu miasta znikły kłęby dymu, unoszące się nad kotłowniami należącymi do sochaczewskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej, które zrezygnowało z opalania kilkudziesięciu kotłowni węglem, przechodząc najpierw na olej opałowy, a w końcu na gaz.
To jednak pojawił się inny problem. Są bowiem dni, że nad niektórymi osiedlami domów jednorodzinnych w Sochaczewie unoszą się kłęby czarnego dymu, a w powietrzu czuć zapach palonego plastiku. Ale problem nie polega tylko na tym. Spora część pieców centralnego ogrzewania zamontowanych w budynkach na terenie Sochaczewa pamięta jeszcze ubiegły wiek i powinna być już dawno wymieniona.
Co prawda do tej pory, dzięki wprowadzonemu przez miasto programowi, udało się wymienić 96 kopciuchów, ale jest to kropla w morzu potrzeb. Jednak jest szansa na zdecydowaną poprawę tej sytuacji. A wszystko za sprawą konkursu ogłoszonego przez Mazowiecką Jednostkę Wdrażania Projektów Unijnych, w którym można pozyskać dofinansowanie w wysokości do 80 procent kosztów na wymianę urządzeń grzewczych.
Wymienią kopciuchy
To propozycja nie tylko dla osób prywatnych, lecz także wspólnot mieszkaniowych, które chcą wymienić stare piece na nowe, bardziej ekologiczne. Jak to zrobić, mówiono podczas spotkania informacyjnego, które odbyło się 16 kwietnia w Miejskich Kramnicach.
Wiadomo już, że do złożenia wniosku niezbędna będzie ścisła współpraca samorządu z mieszkańcami. Gdyż to właśnie na Urzędzie Miejskim będzie spoczywał obowiązek sporządzenia listy osób zainteresowanych wymianą pieców i to Urząd w imieniu mieszkańców będzie składał wniosek o dotację. Wynika to po prostu z regulaminu konkursu. A ten stanowi, że Mazowiecka Jednostka nie będzie przyjmowała podań o dofinansowanie wymiany pieców od osoby prywatnej. Do tego uprawnione są jedynie samorządy, związki międzygminne i stowarzyszenia. W ramach konkursu wsparcie udzielane będzie na wymianę kotłów, pieców i innych urządzeń grzewczych w gospodarstwach domowych, w lokalnych kotłowniach zasilających kilka budynków oraz kotłowniach osiedlowych. Co istotne, do dofinansowania można będzie wliczyć także koszt podłączenia budynku do sieci ciepłowniczej.
Maksymalny poziom dofinansowania to 80 procent kosztów wymiany pieca. Do podziału na terenie Mazowsza jest 12,5 mln zł. Nabór wniosków ruszył 30 marca i potrwa do 6 czerwca, a o tym, kto otrzyma wsparcie, dowiemy się w październiku. Tych, którzy nie byli na spotkaniu, informujemy, że w celu pozyskania szczegółowych informacji mogą skontaktować się z Głównym Punktem Informacyjnym Funduszy Europejskich: 03-301 Warszawa, ul. Jagiellońska 74, (tel. 0-22 542-27-11, punkt_kontaktowy@mazowia.eu) lub z Lokalnym Punktem w Płocku mieszczącym się przy ul. Kolegialnej 19, tel. 0-22 542-27-14.
Zmierzą smog
Ale na tym nie koniec proekologicznych działań. Pod koniec marca Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, poinformował:
Miasto zakupi czujniki do pomiaru zanieczyszczenia powietrza. Jesteśmy w trakcie wyłaniania dostawcy tych urządzeń. Rozważamy kilka opcji, jedną z nich jest zakup takich urządzeń, które pomiary robią na bieżąco i od razu można te pomiary odczytywać w Internecie. Jeśli to się uda, każdy mieszkaniec sam będzie mógł sprawdzić codziennie rano poziom zanieczyszczeń.
I jak wynika z naszych informacji, jeszcze w tym tygodniu zostanie ogłoszony przetarg dotyczący utworzenia na terenie Sochaczewa sieci obserwacyjnej stanu jakości powietrza. Będzie się ona składała z czterech automatycznych stanowisk pomiarów pyłu zawieszonego PM 2,5 i PM 10. Czyli cząstek o średnicy mniejszej niż 2,5 i 10 mikrometrów powstających m.in. w wyniku spalania i następnie unoszących się w powietrzu i tworzących smog. Cząstki te podczas oddychania przenikają do naszego organizmu, mogąc powodować choroby. Dodajmy, że dopuszczalne stężenie średniodobowe dla pyłu PM10 wynosi 50 mikrogramów na metr sześcienny powietrza, a dla pyłu PM2,5 jest to 25 mikrogramów. I o tym, czy normy te nie są przekraczane na terenie Sochaczewa, będziemy mogli dowiedzieć się od razu, ponieważ każde ze stanowisk będzie wyposażone w tablice wyświetlającą poziom skażenia. Z wynikami pomiarów będzie można zapoznać się również na stronie internetowej urzędu miejskiego.
Kolejnym i najbardziej spektakularnym działaniem mającym poprawić radykalnie stan powietrza w Sochaczewie będzie budowa ciepłowni geotermalnej na terenie bazy Zakładu Gospodarki Komunalnej w Trojanowie. Jeszcze w tym tygodniu powinniśmy poznać firmę, która na zlecenie miasta wykona odwiert, mający potwierdzić istnienie pod miastem zasobów ciepłej wody. To właśnie ona zostanie wykorzystania do grzania znacznej części Sochaczewa.
Dodatkowo pozyskana w ten sposób woda nie byłaby z powrotem odprowadzana pod ziemię, ale po oczyszczeniu trafiałaby do miejskich wodociągów. W ten sposób miasto nie tylko obniżyłoby koszty związane z ogrzewaniem, ale nie musiałoby budować nowych ujęć wody. A na to trzeba byłoby przeznaczyć około 60 milionów złotych. Tymczasem koszt planowanej inwestycji w Trojanowie ma wynieść około 20 milionów złotych, a większość tych środków ma pochodzić z funduszy zewnętrznych.
Jerzy Szostak