Strona główna Kultura Duch nawiedzający w teatrze

Duch nawiedzający w teatrze

69
0
PODZIEL SIĘ

Teatr Maska, działający przy Sochaczewskim Centrum Kultury, zaprezentował swą najnowszą sztukę teatralną opartą na scenariuszu Dawida Żakowskiego. Premiera spektaklu „Dybuk” odbyła się w sobotę, 14 kwietnia, w sali widowiskowej przy ul. Żeromskiego. Publiczność jak zwykle nie zawiodła, a zaprezentowana sztuka bardzo się spodobała wszystkim.

„Dybuk” nawiązuje do znanej w Sochaczewie historii związanej z dziewczynką, która posiadała nadprzyrodzone umiejętności. W domu, w którym mieszkała, działy się dziwne rzeczy, przemieszczały się tu przedmioty, słychać było stukanie i niepokojące głosy. Historię te opisał Janusz Szostak w książce „Opowieści niezwykłe i niesamowite”.

Ten, który gnębi

 Nastolatka, jak i jej rodzina, zmuszeni byli nosić kaski, gdyż gwałtownie przemieszczające się przedmioty uderzały w głowy mieszkańców domu. Wszystkie te zdarzenia zaczęły się pojawiać po śmierci ojca dziewczynki. Sugerowano, że to jego duch nawiedza dom i kieruje ciałem córki. Wydarzenie było przed laty głośne i ściągało wielu zainteresowanych. Samej dziewczynce dokuczali jej rówieśnicy, uznając ją za wariatkę. W końcu uznali, że trzeba z jej ciała przepędzić dybuka, czyli ducha, który ją prześladuje. Taka jest treść sztuki. Choć w rzeczywistości zdarzenia wyglądały nieco inaczej.

Sochaczewski motyw jednak jest tylko pretekstem do pokazania szerszej skali zjawiska zbiorowego lęku i obawy wobec nieznanych i niezrozumiałych zjawisk paranormalnych.

Sztuka jest osadzona w dwóch przestrzeniach czasowych – w 1984 i 2018 roku. Okazuje się, że upływ czasu nie zmienia postrzegania irracjonalności.

 W duchu tradycji

– Dybuk, to w folklorze żydowskim zjawisko zawładnięcia ciałem żywego człowieka przez ducha zmarłej osoby, z powodu niemożności pogodzenia się z rozstaniem. Dybuk to również tytuł dramatu Szymona Anskiego z 1914 roku, który stał się jedną z inspiracji do stworzenia naszego spektaklu. Główna bohaterka przedstawienia, Joanna S. jest ucieleśnieniem zbiorowych lęków i obaw wobec irracjonalnych zjawisk i zachowań – mówi Dawid Żakowski, autor scenariusza i reżyser spektaklu.

Odniesienia do tradycji żydowskiej są w sztuce bardzo mocne. W odniesieniu zaś do dramatu Szymona Anskiego Dawid Żakowski poszukuje analogii ze współczesnością. Pokazane jest, jak mocno Sochaczew w przeszłości był związany z kulturą Żydów, jak bardzo tworzyli oni jego klimat. Są przypomniane nieco zapomniane osoby mieszkańców, stary cmentarz oraz tradycje. A nawet powojenny spór o ulicę, aby nie miała ona nazwy żydowskiego rabina, i przytoczone argumentacje mieszkańców w tym temacie.

Początek serialu

 „Dybuk”, to ukazanie poprzez klimat historii i współczesności, obsesji i czasem demonizowania przeszłości. Jak mówią twórcy spektaklu – nie jest to łatwa w odbiorze sztuka, choć na pozór wydaje się ciekawą, nieco malarską wizją otaczającego nas świata, tego najbliższego nam, lokalnego. W sztuce padają pytania o to, czym jest norma w życiu i kto wyznacza jej granice? Co nas kształtuje? Czym jest edukacja? Jaki wpływ na rozwój mają nowe media i presja otoczenia? Świat ducha miesza się tu ze światem materii, a dziecinne strachy z obawami ludzi dojrzałych.

Sztuka ta ma zapoczątkować serie spektakli o naszym mieście, jego tradycji, kulturze oraz tym, co tworzy to miasto. „Dybuk” jest pierwszą częścią tego serialu. Czy udaną, pozostawiam to ocenie widzów – podsumował po premierze Dawid Żakowski.

Sztuka na pewno warta obejrzenia, świetnie zagrana, choć z drobnym mankamentem – aktorzy posługiwali się na scenie mikrofonami i to nieco w niektórych momentach zaburzało ciągłość ruchu scenicznego.

Bogumiła Nowak

Fot. Bogumiła Nowak

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWesołe spotkanie
Następny artykułDwa owalne sreberka