Strona główna Powiat Popioły są trudnym odpadem

Popioły są trudnym odpadem

224
0
PODZIEL SIĘ
W sezonie grzewczym i zaraz bezpośrednio po nim, największym problemem w gminach są popioły z domowych palenisk i kominków. Gminy typowo rolnicze jakoś sobie radzą z tym kłopotem. Jednak w miejscowościach podsochaczewskich i o bardziej zwartej zabudowie mieszkańcy zgłaszają gminnym urzędnikom chęć zdawania większej ilości popiołu. A z tym bywa czasem problem.
Przy domach na wsi, będących na uboczu, przy gospodarstwach rolnych da się jakoś zagospodarować takie popaleniskowe odpady. Kłopot mają ci, którzy mieszkają przy ruchliwych trasach, a ich posesje nie są aż tak wielkie. Tam popioły z ogrzewania domu lub kominków sprawiają największy kłopot. Na przykład w Plecewicach mieszkańcy mają małe nieruchomości i popiół z ogrzewania staje się istotnym problemem – mówi jeden z mieszkańców gminy Brochów.
Jesteśmy na życzenie
Nie we wszystkich gminach popioły są osobno odbierane od indywidualnych mieszkańców. W większości to zadanie jest realizowane przy odbiorze zmieszanych odpadów komunalnych.
To problematyczny odpad i czasem mieszkańcy nie wiedzą, co z nim zrobić. W większości odbierany jest u nas wraz z innymi odpadami komunalnymi. Nie ma na niego osobnych pojemników, ani worków. Tak więc nie ma odrębnego odbioru popiołu. W gminie mieszkańcy w większości sami go zagospodarowują. Jeśli jednak ktoś do nas zgłosi, że ma z nimi problem, to wtedy zgłaszamy to do firmy odbierającej odpady komunalne i ona zabiera indywidualnie od mieszkańca ten odpad – mówi pracownica Urzędu Gminy w Iłowie.
Także w gminach Nowa Sucha, Sochaczew i Młodzieszyn nie ma osobnego odbioru popiołów powstałych po ogrzewaniu domów. Jeśli mieszkańcy ich nie zagospodarowują, trafiają do komunalnych odpadów zmieszanych.
Oddawane są one jak dotąd wraz z innymi odpadami komunalnymi. Jeśli jednak ktoś zgłosi, że ma z tym większy problem, to wystarczy nam dać znać i dostanie dodatkowy pojemnik, by mógł zapełnić go pozostałościami po ogrzewaniu domu czy resztkami z wyczyszczonego kominka. Nie planujemy odbierać osobno popiołów. Nie są na razie dużym problemem dla mieszkańców, którzy sami sobie z tym radzą – informuje urzędniczka w gminie Nowa Sucha.
U nas popioły oddawane są razem z odpadami komunalnymi. Jeśli jednak się coś nie zmieści, to można ustawić przy koszu w worku plastikowym. Nie trzeba osobno zgłaszać. Każda ilość odpadów w wyznaczone dni jest odbierana od mieszkańców sprzed ich posesji – dodaje Karol Jarka, kierownik referatu gospodarki komunalnej, nieruchomości i ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Młodzieszyn.
Ważna jest cykliczność odbioru odpadów komunalnych. U nas ich odbiór odbywa się co dwa tygodnie, więc nie ma problemu. Popioły są najczęściej wrzucane do pojemników na odpady zmieszane. Można też wystawiać je osobno, w czarnych workach. Przy regularnym odbiorze to zwykle jeden dwa worki, więc nie ma z tym problemu – mówi Adrian Tyde, referent ds. gospodarki odpadami komunalnymi w Urzędzie Gminy w Sochaczewie.
Dodatkowo w sezonie
Wyjątkiem są gminy Brochów i Kampinos, gdzie zdecydowano się na dodatkowy, osobny odbiór popiołów, decydując się na niemieszanie ich z innymi odpadkami.
W Kampinosie Punkt Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych proponuje akcję odbioru po sezonie grzewczym. W tym roku 16 i 17 kwietnia odbierane są worki z popiołem.
Zapakuj popiół w wytrzymałe worki po węglu, nawozach lub na gruz. Nie wypełniaj worka po brzegi popiołem – jeśli uniesiesz worek 1,5 m nad ziemię to my też. Wystaw worki z popiołem przed bramę – na teren posesji nie wchodzimy” – podaje instrukcja z PSZOK. Jest też informacja, aby do 13 kwietnia zgłosić chęć oddania popiołu, gdyż w przeciwnym przypadku nikt nie odbierze worków.
U nas zdecydowaliśmy się dodatkowo odbierać popiół od mieszkańców od listopada do kwietnia. W okresie grzewczym jest większy problem z popiołem, więc ustaliliśmy, by dawać do niego dodatkowe worki. Informujemy też, by nie mieszać go z innymi odpadkami. Taki system sprawdza się u nas od początku – informują w Urzędzie Gminy w Brochowie.
Bogumiła Nowak
Fot. Archiwum