Strona główna Sochaczew miasto Lidl rośnie budynki pękają

Lidl rośnie budynki pękają

389
0
PODZIEL SIĘ
Prace związane z budową pierwszego w Sochaczewie sklepu sieci Lidl, idą pełną parą. I jeżeli ich tempo zostanie utrzymane, to wszystko wskazuje na to, że sklep zostanie otwarty jesienią tego roku.
Jego powierzchnia sprzedaży wyniesie ponad 1300 metrów kwadratowych. Powstający obiekt ma nawiązywać częściowo swoim wyglądem do istniejącej przed laty w tym miejscu mleczarni. Dodajmy, że w związku z budową marketu zostanie również przebudowana ulica Traugutta, na której powstanie dodatkowy pas ruchu umożliwiający wjazd na przysklepowy parking.
Okazuje się jednak, że nie wszystko przebiega tak, jak założyła sobie firma Budrem z Ostrowa Wielkopolskiego, wykonawca inwestycji, i zapowiadane na jesień tego roku otwarcie marketu może się przesunąć.
Powodem jest budowa ścian oporowych. A konkretnie, wbijanie tzw. larsenów, czyli profili z blachy grubości około 1 centymetra, które mają tworzyć konstrukcję oporową od strony osiedla przy ulicy 1 Maja i kamienicy państwa Zwierzchowskich. Konieczność budowy ścianki oporowej związana jest z tym, że teren byłej mleczarni zostanie wyrównany. Co z kolei oznacza jego obniżenie w niektórych miejscach o dwa metry.
Jak zaczęli wbijać zbrojenia, nie dość, że wszystkie garaże graniczące z terenem byłej mleczarni zaczęły się trząść. W części z nich pojawiły się pęknięcia stropów i ścian. Jakby tego było mało, ściana jednego z garaży po prostu się rozpadła – powiedzieli nam właściciele garaży stojących obok placu budowy. Jak dodają, larseny były wbijane tuż przy samych ścianach budynków. A te, budowane w czasach komuny – czyli w okresie deficytu materiałów budowlanych, kiedy budowano, z czego popadło – nie są solidnej konstrukcji.
Właściciele budynków zarzucają wykonawcy inwestycji, że ten doprowadził do zniszczenia fragmentów drogi pomiędzy garażami.
– O interwencję poprosiliśmy Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, bo jak tak dalej pójdzie, to część garaży, szczególnie tych położonych przy samej budowie, po prostu się rozsypie. A jeżeli interwencja nic nie pomoże i wykonawca inwestycji nie naprawi wyrządzonych szkód, to nie wykluczamy, że spotkamy się z nim w sądzie – stwierdzają nasi rozmówcy.
– Wiemy o tej sprawie. Czekamy na pismo od zainteresowanych osób. I dopiero wtedy podejmiemy stosowne kroki -poinformował nas Waldemar Orliński, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Sochaczewie. Co prawda Orliński nie chciał się wypowiadać na temat ewentualnych działań nadzoru budowlanego, to niewykluczone, że mogą one być bolesne dla firmy budującej Lidla. Tym bardziej, że to nie pierwsza interwencja PINB na terenie budowy. Pierwsza zakończyła się wstrzymaniem prac w rejonie kamienicy Zwierzchowskich. Tu także powodem było wbijanie larsenów, w wyniku którego na budynku zaczęły pojawiać się pęknięcia. W dodatku pale wbijano tak, że głowica kafara szorowała o ściany budynku. Drgania spowodowane wbijaniem pali były tak duże, że trzęsła się nie tylko sama kamienica, ale i budynki w promieniu kilkudziesięciu metrów. Finał był taki, że PINB zakazał wykonawcy inwestycji jakichkolwiek prac w promieniu 25 metrów od kamienicy, do czasu przedstawienia innego rozwiązania wykonania ścian oporowych.
Jerzy Szostak
Fot. Jerzy Szostak