Strona główna Kampinos Gminne batalie o dyrektora

Gminne batalie o dyrektora

1181
0
PODZIEL SIĘ
W kampinoskiej oświacie od dwóch lat nie ma spokoju. Pierwsze problemy związane z obsadą stanowiska dyrektorskiego w Zespole Szkolno-Przedszkolnym z Oddziałami Integracyjnymi w Kampinosie wynikł w 2016 roku, gdy ówczesna dyrektorka musiała zrezygnować, gdyż okazało się, że naruszyła ustawę antykorupcyjną. Od tego czasu, choć nie minęły jeszcze dwa lata, w szkole jest już trzeci dyrektor. Czy jest szansa na uspokojenie nastrojów?
 Już w czasie pierwszego sporu część mieszkańców wysuwało argument, że Anna Rybka, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego z Oddziałami Integracyjnymi w Kampinosie była zmuszona do odejścia. Jej sprawa sięgała początku 2014 roku, kiedy została ona mianowana dyrektorem Zespołu przez Tomasza Tymoftyjewicza, poprzedniego wójta. Jak się okazuje, ówczesne władze niezbyt dokładnie sprawdzały oświadczenia majątkowe, a to było istotne ze względu na obowiązujące prawo, zabraniające łączenia działalności gospodarczej ze stanowiskiem dyrektorskim.
Pierwszy konflikt
Po weryfikacji oświadczeń majątkowych okazało się, że dyrektor Rybka prowadziła działalność gospodarczą. Monika Ciurzyńska, wójt gminy Kampinos, zaznaczyła, że pewne informacje o tym dotarły do niej już w grudniu 2015 roku. Wtedy jednak była pewna, że firmę prowadzi mąż dyrektor, co jest dopuszczalne.
– Ustawa z 1997 roku zabrania prowadzenia własnej firmy oraz pełnienia funkcji dyrektora. Przepisy ustawy w tej kwestii są oczywiste – stwierdziła Monika Ciurzyńska.
Część mieszkańców Kampinosu była zaskoczona, że dyrektorka z dnia na dzień straciła stanowisko. Jednak prawnik z Kuratorium Oświaty i Wychowania poparł decyzję wójta o odwołaniu. Zaznaczył też, że rozwiązanie umowy może nastąpić bez wypowiedzenia.
Wówczas stanowisko objął Krystian Ciszewski, najpierw jako pełniący obowiązki, a potem już pełnoprawny dyrektor. Kiedy okazało się, że po niespełna roku pracy też odejdzie ze stanowiska, wówczas zaczęto wietrzyć spisek. Pytany o to sam zainteresowany stwierdził, że to jego prywatna sprawa i nie będzie jej komentował.
Krystian Ciszewski 10 kwietnia 2017 roku został pełnoprawnym dyrektorem szkoły. Niestety kilka miesięcy później, już w okresie wakacyjnym, złożył rezygnację z tej funkcji, gdyż ubiegał się o posadę dyrektora w sochaczewskiej szkole. Decyzja ta wywołała szereg problemów i spowodowała konieczność jak najszybszego wyłonienia nowego dyrektora – stwierdziła Monika Ciurzyńska.
Obca w gminie
W drodze konkursu powołano na dyrektora Marzenę Małaszkiewicz, wcześniej kierującą z sukcesami jedną z warszawskich szkół. Już sam wybór wzbudził pewne emocje. Nieoficjalnie wiadomo, że nie wszystkim przypadło do gustu to, że dyrektorem został ktoś spoza Kampinosu. Pierwsze zgrzyty w szkole pojawiły się po kilku tygodniach.
Pod koniec ubiegłego roku odnotowałam, że spór pomiędzy dyrektorem a gronem pedagogicznym narasta. Wobec tego 31 stycznia poinformowałam radę pedagogiczną o zamiarze zastosowania mediacji jako instrumentu do rozwiązania zaistniałego sporu, i poprosiłam radę o wyrażenie zgody na zatrudnienie mediatora z Polskiego Centrum Mediacji. Rada Pedagogiczna zdecydowanie odmówiła wzięcia udziału w mediacjach – poinformowała mieszkańców w oświadczeniu Monika Ciurzyńska.
W pismach kierowanych do Rady Gminy Kampinos mieszkańcy zażądali odwołania dyrektora, zmiany planu lekcji, czy też zmiany nauczyciela danego przedmiotu. Jednak, jak podała mieszkańcom Monika Ciurzyńska, zmiany organizacji pracy szkoły nie leżą w jej gestii, a wyłącznie w kompetencjach dyrektora.
Gwóźdź do trumny
Atmosfera w Zespole Szkolno-Wychowawczym z każdym dniem była coraz bardziej napięta. Przysłowiowym gwoździem do trumny okazała się dla dyrektor Małaszkiewicz sprawa realizacji projektu „Wzmocnienie kluczowych kompetencji dzieci i młodzieży szansą na rozwój kampinoskiej oświaty i lepszy start w dorosłość”. Założony plan nie powiódł się na całej linii. W jego ramach planowano zebrać 330 dzieci. Udało się raptem 270 osób zachęcić do udziału w zajęciach. Zawiedli nauczyciele, którzy zrezygnowali z dodatkowej pracy, jak i uczniowie, którzy byli niechętni nowym pomysłom. Z początkiem lutego dyrektorka skierowała pismo do wójta Kampinosu, w którym informuje o rezygnacji z projektu. Choć był to jeden z kluczowych i największych projektów oświatowych w gminie Kampinos od lat, to jednak okazał się totalną klapą.
Marzena Małaszkiewicz zrezygnowała 16 marca z funkcji dyrektora Zespołu Szkolno-Wychowawczego w Kampinosie. Dwa tygodnie później odeszła z placówki na swój wniosek i za porozumieniem stron. Dyrektorem była niespełna pół roku.
Od 1 kwietnia osobą pełniącą obowiązki dyrektora jest Renata Zakowana. W Urzędzie Gminy Kampinos, zgodnie z ustawą Prawo Oświatowe, podpisana została z nią umowa na 10 miesięcy. Jest nadzieja, że teraz sprawy z oświatą uspokoją się i ustabilizują, gdyż Renata Zakowana jest znaną w środowisku kampinoskim i kompetentną osobą.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak