Strona główna Kronika kryminalna Wiosną szaleją na drogach

Wiosną szaleją na drogach

266
0
PODZIEL SIĘ
Cieplejsze dni uaktywniły szarżujących i bezmyślnych kierowców. Jednak okazuje się, że wiosenne słońce nie uśpiło czujności policjantów. Wręcz przeciwnie, ze zwiększoną aktywnością i skutecznością ścigają szalejących i pijanych kierowców.
– Ani na moment nie zwalniamy tempa, bo piraci też nie zwalniają. Więc nadal łapiemy kierowców, którzy jeżdżą nieprawidłowo i po alkoholu – zapewnia Paweł Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.
Wiosenne łowy z sukcesem
W okolicach świąt wielkanocnych policjanci wzmogli aktywność, wyłapując łamiących przepisy ruchu drogowego i jeżdżących na podwójnym gazie. Funkcjonariusze z sochaczewskiej komendy wpadli w tym czasie na trop i zatrzymali trzech poszukiwanych od dawna kierowców.
Za pierwszym z zatrzymanych, 37-latkiem z gminy Sochaczew, był wystawiony list gończy wydany przez prokuraturę. Mężczyzna ten spowodował po pijanemu wypadek na terenie powiatu płockiego. Do zdarzenia doszło w połowie 2015 roku. Wtedy na prostym odcinku drogi 37-latek stracił panowanie nad swoim volvo i zjechał do rowu, gdzie dachował. W zdarzeniu poszkodowana została pasażerka. Przeprowadzone na miejscu wypadku badanie alkotestem ujawniło, że miał on ponad promil alkoholu. Po zasądzonym wyroku ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. W końcu, tuż przed Wielkanocą policja zatrzymała go w miejscu zamieszkania.
Kolejnym, który również wpadł w domu, był 42-letni mieszkaniec Sochaczewa. Zgodnie z wyrokiem miał odbyć zastępczą karę aresztu. Natomiast trzecim poszukiwanym przez policję, a zatrzymanym w okresie świątecznym, był 38-letni sochaczewianin. Trafił on do zakładu karnego za jazdę samochodem po pijanemu, choć miał zakaz sądowy prowadzenia pojazdów mechanicznych
– Zatrzymani przez policję kierowcy trafili do zakładów karnych. Przypominamy przy tym, że ukrywanie osoby poszukiwanej jest zabronione i zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje Paweł Rynkiewicz.
 Wyścigi na drogach
Dobra pogoda i lepsze warunki drogowe spowodowały, że kierowcy zaczęli jeździć znacznie szybciej i mniej ostrożnie. To przekłada się na zwiększenie liczby groźnych zdarzeń na drodze, np. przypadkowych stłuczek. Jedna z szarżujących na drodze kobiet z gminy Nowa Sucha najechała przez nieuwagę w Wójtówce na słupek przydrożny. Z kolei mieszkaniec gminy Sochaczew spowodował karambol drogowy, który na kilka godzin zablokował drogę w Janowie.
Jednak do najpoważniejszego zdarzenia doszło 3 kwietnia w Lubiejewie. 46-letni kierowca volkswagena bora zderzył się tam z ciągnikiem siodłowym mercedes. W wyniku tego, trafił w ciężkim stanie do szpitala. Mężczyznę zabrał śmigłowiec sanitarny do kliniki w Warszawie. Policja wstępnie ustaliła, że 46-latek jechał zbyt szybko i nie udzielił pierwszeństwa przejazdu. Tym samym doprowadził do zderzenia z ciężarówką.
Kryminalni będą ustalać dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia. Jednak najpewniej to brawura i lekkomyślność kierowcy doprowadziły do wypadku, który mógł skończyć się śmiercią.
Podobne zdarzenie miało miejsce dzień później, 4 kwietnia, w Wójtówce. Tam 40 –latek z gminy Sochaczew, kierujący seatem toledo, doprowadził do zderzenia z volkswagenem golfem i ciągnikiem siodłowym daf z naczepą. Mężczyzna jechał nie tylko po alkoholu, ale również mając czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Trafił do policyjnego aresztu. Teraz będzie się tłumaczył przed sądem za spowodowanie wypadku i złamanie zakazu.
Zdaniem policji, lepsze warunki drogowe nie zmniejszają wypadkowości. Kierowcy bowiem stają się mniej ostrożni i szybciej jeżdżą, niż kiedy jest trudniej poruszać się.
– Apelujemy o rozwagę i rozsądek na drodze. Pomimo lepszych warunków drogowych, zbyt duża szybkość i łamanie ograniczeń prędkości może zakończyć się tragicznie. Przypominamy też o tym, że obowiązują zaostrzone przepisy odnośnie kierowania pojazdami po alkoholu. Według nich za wykroczenia można zarobić do 5 lat pozbawienia wolności. Sąd obligatoryjnie też może wydać zakaz prowadzenia pojazdów nawet na 15 lat – przypomina Paweł Rynkiewicz.
Bogumiła Nowak
Fot. KPP Sochaczew