Strona główna Sport Waleczne Amazonki i Wojownic

Waleczne Amazonki i Wojownic

160
0
PODZIEL SIĘ
Niedziela w sochaczewskiej hali sportowej należała do fanów MMA. Po raz kolejny w Sochaczewie odbył się turniej o randze Pucharu Polski. Do naszego miasta przyjechało około 260 zawodników i zawodniczek z osiemdziesięciu klubów z całej Polski.
W tym gronie zaprezentowali swoje umiejętności sochaczewscy Dragoni oraz zawodnicy Sochaczewskiego Centrum Sportów Walki.
Tak duża ilość startujących jest spowodowana prestiżem sochaczewskiego turnieju. Tradycyjnie obok walk MMA można było emocjonować się turniejem brazylijskiego jiu-jitsu, który miał rangę Pucharu Polski Centralnej.
Dragoni wystawili 3-osobową reprezentację. W formule MMA walczył jedynie Łukasz „Koza” Kozłowski (OFS Open). Swoją pierwszą, zaciętą walkę rozstrzygnął dopiero po dogrywce. Finałową rozpoczął bardzo obiecująco. Jednak niespodziewanie szybko został sprowadzony do parteru i niestety ze zwycięstwa cieszył się jego rywal. Na „otarcie łez” pozostał pamiątkowy srebrny medal.
W BJJ walczyły Karolina Białogłowa (BJJ No Gi juniorek, +57 kg) oraz Kamila Janicka (BJJ No Gi juniorek 57 kg). Obydwie sochaczewianki stanęły na najwyższym stopniu podium.
W oktagonie pojawiło się trzech zawodników Sochaczewskiego Centrum Sportów Walki – Patryk Dębiński (70 kg, OFS), Maksymilian Tarmanowski (84 kg, junior) oraz Alan Dutkowski (77 kg, junior). Dwóch pierwszych to debiutanci. Pokazali oni charakter wojowników. Zabrakło doświadczenia. Musieli przełknąć gorycz porażki.
Bardzo dobrze natomiast spisał się Alan Dutkowski, który po pokonaniu trzech rywali dotarł do finału. W walce o złoto trafił na zawodnika Dragona Grochów. Rywal wygrał przed czasem, kończąc walkę dźwignią na staw łokciowy.
Zawody były tradycyjnie bardzo dobrze zorganizowane i sprawnie przeprowadzone. Dostarczyły również sporej dawki emocji. Tradycyjnie też zostało podbitych kilka oczu oraz pociekło trochę krwi z nosów. Taki to sport.
Tomasz Ertman
Fot. Krzysztof Lewandowski