Strona główna Kultura Wiosenny koncert z miłością w tle

Wiosenny koncert z miłością w tle

219
0
PODZIEL SIĘ
Kolejny w tym roku koncert w saloniku Muzyczno-Literacki odbył się w piątek, 6 kwietnia w Kramnicach Miejskich. W recitalu „Miłość” gwiazdą była Marta Carillon, wokalistka i kompozytorka, która wystąpiła wspólnie z Katarzyną Orlińską oraz Markiem Tomaszewskim. Wiosenny koncert ukazał wszelkie oblicza współczesnej miłości – od tej szczęśliwej, radosnej, poprzez gorącą, ognistą, po pełna bólu i zagubienia.
 Koncert zgromadził wyjątkowo liczną publiczność. Przyciągnęła najpewniej zapowiedź repertuaru, poświęconego tematyce miłosnej, jak i sama gwiazda – Marta Carillon.
Starsi mieszkańcy Sochaczewa pamiętali być może jej występ sprzed 17 laty. Wtedy Marta Carillon, jeszcze jako studentka Akademii Muzycznej w Warszawie pojawiła się z grupą kolegów na koncercie w Państwowej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina w Sochaczewie.
Powrót po latach
To był mój pierwszy raz, kiedy wystąpiłam w Sochaczewie. Kasia Orlińska grała, a ja śpiewałam. Wystąpiliśmy wtedy w kilka osób. Teraz jestem już zupełnie inną osobę, choć młodzieńcza pasja do śpiewania mi pozostała – wspomniała na powitanie Marta Carillon.
Po ukończeniu warszawskiej akademii artystka kontynuowała muzyczna edukację w Royal Academy of Music w Londynie. Była i jest solistką w wielu projektach muzycznych. Występowała m. in. w National Theatre w Londynie, w teatrach muzycznych w Lisbonie, Berlinie, a także Teatrze Narodowym i Teatrze Rampa w Warszawie. Artystka na co dzień (już 10 lat) mieszka i pracuje w Londynie
Na koncercie 6 kwietnia zaprezentowała bardzo bogaty i różnorodny repertuar piosenek, popularnych, jazzowych i rockowo-bluesowych. Marta Carillon niezwykle dynamicznie zaprezentowała piosenki – Włodzimierza Korcza, Jacquesa Brela oraz Kuby Badacha. Całość przeplatała swoimi autorskimi kompozycjami.
W swoich utworach prezentuję to, co mnie zachwyca, pasjonuje i porusza. Piszę teksty, układam do nich muzykę. Czasem jednak porusza mnie czyjś inny utwór. Tak było z wierszem Jana Twardowskiego „Kochajmy ludzi, tak szybko odchodzą. Tak mnie on zainspirował, że ułożyłam do niego muzykę i zaczęłam wykonywać na swoich koncertach – stwierdziła Marta Carillon.
W 2014 roku wydała ona swój autorski album „Flying in Silence”, w którym znalazły się jej kompozycje m. in. wspaniałe tango. Płytę artystki wraz z jej autografem można było nabyć zaraz po koncercie.
Olśniewające improwizacje
Marcie Carillon towarzyszyło w Kramnicach dwoje utalentowanych muzyków. Sochaczewianka Katarzyna Orlińska oraz Marek Tomaszewski, kolega z Londynu.
Kasia swą muzyczną edukację rozpoczęła w rodzinnym mieście. Potem skończyła Liceum Muzyczne im. Karola. Szymanowskiego w Warszawie na wydziale Rytmiki i Akademię Muzyczną im. Fryderyka Chopina w Warszawie – w zakresie gry na klawesynie. W filii Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina w Białymstoku z wyróżnieniem ukończyła studia podyplomowe w zakresie nauczania rytmiki z kształceniem słuchu. Kasia Orlińska kilka razy wystąpiła z Martą Carillon. Artystki bardzo się polubiły i z sentymentem wspominają wspólne prezentacje. Kasia gra bardzo lekko i elegancko. Po latach, kiedy padła propozycja koncertu Marty Carillon, zdecydowały się ponownie razem wystąpić. Na koncercie zaprezentowała najwyższy kunszt grając z wyczuciem i błyskotliwie.
Z kolei Marek Tomaszewski jest znajomym Marty Carillon, mieszkającym w Londynie saksofonistą jazzowym. Artysta ten ma ponad 20-letnie doświadczenie muzyczne. Kształcił się przez wiele lat najpierw w Państwowej Szkole Muzycznej w Żorach, a potem w Instytucie Jazzu w Katowicach. W końcu trafił do prestiżowego konserwatorium Guildhall School of Music and Drama w Londynie. Jeszcze w trakcie studiów w tej słynnej uczelni był czynnym muzykiem londyńskiej sceny jazzowej i nadal jest jedną z londyńskich gwiazd muzyki.
Na koncercie w Sochaczewie wykonał olśniewające improwizacje do prezentowanych utworów Korcza i Badacha.
– To był naprawdę niezwykły koncert, pełen różnorodnych, perfekcyjnych dźwięków i świetnej, współczesnej muzyki – podsumowała pani Joanna, jedna z uczestniczek wieczoru w Kramnicach.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak