Strona główna Sochaczew miasto Miasto nie zmarnuje pozyskanych środków

Miasto nie zmarnuje pozyskanych środków

205
0
PODZIEL SIĘ
Mimo początkowych problemów dotyczących wyłonienia wykonawcy budowy nowego amfiteatru i zagospodarowania terenów nad Bzurą, władze miasta nie rezygnują z realizacji tych inwestycji. Mieszkańcy mogą się cieszyć także z innego powodu. Miejski samorząd zamierza ubiegać się o dofinansowanie wymiany starych pieców węglowych, którymi ogrzewane są budynki na terenie Sochaczewa.
Pierwszy przetarg – dotyczący wyłonienia wykonawcy, który miał na zlecenie miejskiego samorządu wybudować nowy amfiteatr oraz zagospodarować tereny nad Bzurą, i dokonać rewitalizacji parku Chopina – nie przyniósł rozstrzygnięcia. Powodem była cena zaproponowana przez jedynego oferenta – firmę Strabag. Opiewała ona na kwotę ponad 34 milionów złotych, gdy tymczasem miejski samorząd przeznaczył na ten cel 21 milionów.
Bój o amfiteatr
Nie oznacza to jednak, że miasto rezygnuje z tej inwestycji. Co prawda Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, podjął decyzję, aby nie rozstrzygać przetargu, ale jednocześnie zdecydował o ogłoszeniu nowego.
– W przypadku tej inwestycji sytuacja jest dużo trudniejsza niż choćby przy wyłonieniu wykonawcy ulicy Licealnej, co nam się udało, bo zakres prac i skomplikowanie projektu jest dużo większe. Firmy, które chcą wziąć udział w inwestycji, muszą być większe, znać się na wielu branżach – drogach, zieleni, betonach architektonicznych. Być może dlatego na budowę amfiteatru, parku przy Traugutta, bulwarów nad Bzurą oraz przystani wpłynęła tylko jedna oferta. Nie rezygnujemy jednak. Będziemy szukali wszelkich możliwych sposobów, by wykonawców znaleźć i rozpocząć te inwestycje – mówi Piotr Osiecki.
Czas działania
Pierwszy przetarg dotyczący największej tegorocznej miejskiej inwestycji ujawnił problem, który dotknął nie tylko sochaczewski samorząd. Chodzi o kłopoty z wyłonieniem wykonawcy inwestycji. Przede wszystkim dlatego, że firmy podnoszą ceny za usługi do nieznanego do tej pory poziomu. A to skutkuje tym, że dla realizacji większych inwestycji część samorządów zamierza rezygnować z mniejszych, aby w ten sposób pozyskać dodatkowe środki na sztandarowe działania. Władze Sochaczewa zapewniają, że zrobią wszystko, aby do takiej sytuacji nie doszło w Sochaczewie.
Wszyscy jesteśmy chyba zgodni, że nie możemy zmarnować szansy na wykorzystanie ponad 22 milionów złotych, jakie pozyskaliśmy z zewnątrz na nasze projekty inwestycyjne. Jeśli jakiś nie zostałby wykonany, musielibyśmy oddać te pieniądze. Cieszę się z deklaracji radnych, którzy zapewniają mnie, że jeśli trzeba będzie, zgodzą się na poszukanie dodatkowych środków na rynku finansowym – mówi burmistrz Osiecki. Dodając jednocześnie, że nie ma mowy o zmniejszeniu nakładów chociażby na prowadzony od lat program „Drogi zamiast błota”. A ten, przypomnijmy, ma swój budżet i w tym roku wynosi on ponad dwa miliony.
Trzeba jednak pamiętać, że choć w tym roku będzie on realizowany przez tę samą firmę, to cena za realizację akcji wzrosła o 30 procent. Może to oznaczać, choć nie musi, że niektóre ulice na asfaltową nawierzchnię będą musiały trochę poczekać.
Chcę jednak podkreślić, że program „Drogi zamiast błota” będziemy kontynuować dotąd, aż wszystkie drogi w mieście zyskają bitumiczną nawierzchnię. Jesteśmy coraz bliżej tego celu – zapewnia Piotr Osiecki.
Wojna ze smogiem
Ale nie tylko na poprawę stanu miejskich ulic mogą liczyć w najbliższym czasie mieszkańcy Sochaczewa. Urząd Miejski rozpoczyna działania mające na celu zmniejszenie poziomu zanieczyszczenia na terenie miasta. Pierwszym krokiem będzie zakup czujników do pomiaru zanieczyszczenia powietrza.
Jesteśmy w trakcie wyłaniania dostawcy tych urządzeń. Rozważamy kilka opcji, jedną z nich jest zakup takich urządzeń, które pomiary robią na bieżąco i od razu można te pomiary odczytywać w Internecie. Jeśli to się uda, każdy mieszkaniec sam będzie mógł sprawdzić codziennie rano poziom zanieczyszczeń – poinformował nas burmistrz. Kolejnym krokiem będzie budowa zakładu geotermalnego w Sochaczewie. Pierwszym etapem tej inwestycji będzie wykonanie odwiertu. Ma on wykazać, czy znajdujące się pod Sochaczewem złoża gorącej wody będzie można wykorzystać do ogrzania miasta. Woda ma być też zdatna do picia. Właśnie ogłoszono przetarg na wyłonienie wykonawcy. Koszty wykonania odwiertu w całości pokryte zostaną ze środków pozyskanych z budżetu państwa. Gdyby odwiert potwierdził przypuszczenia naukowców, to w ciągu najbliższych lat stanie się głównym elementem geotermalnej ciepłowni.
Równolegle z poszukiwaniem podziemnego ciepła potrzebnego do ogrzania Sochaczewa, miejski samorząd rozpocznie starania o pozyskanie funduszy zewnętrznych na kolejny ekologiczny projekt. Chodzi o dopłaty do wymiany starych pieców węglowych.
Bardzo chcemy uruchomić taki program, ale bez wsparcia zewnętrznego na pewno nie będzie nas na to stać. Samorząd województwa mazowieckiego właśnie ogłosił pierwszy konkurs. Na pewno się zgłosimy. W tej chwili trwa szczegółowa analiza, jaki wniosek i na jaki zakres możemy złożyć. Zależy nam, aby jak najwięcej osób mogło skorzystać z dofinansowania – wyjaśnia burmistrz.
Warto przypomnieć, że miasto czeka też na wynik konkursu Eko-bus. Jeśli samorządowi uda się pozyskać środki, to w Sochaczewie pojawi się pięć nowiutkich autobusów – trzy elektryczne i dwa spalinowe, spełniających najnowsze normy.
Chciałbym też podkreślić, że wprowadzenie bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską to też jest nic innego, jak działanie proekologiczne. Mamy nadzieję, że więcej rodziców pośle swoje pociechy na autobus, zamiast dowozić je do szkół samochodami osobowymi – dodaje burmistrz.
Jerzy Szostak
Fot.: UM Sochaczew