Strona główna Sochaczew miasto Natychmiastowa reakcja burmistrza

Natychmiastowa reakcja burmistrza

376
0
PODZIEL SIĘ
Nie spodziewaliśmy się, że władze miasta tak szybko zareagują na informację, jaka ukazała się w poprzednim wydaniu Expressu Sochaczewskiego. W artykule zatytułowanym „Żerowanie na ludzkim bólu” poinformowaliśmy o sytuacji, do jakiej doszło w środę 7 marca przy ulicy Żeromskiego, a dokładnie na tablicy, gdzie wywieszane są nekrologi.
Tego dnia oraz w kolejnych: 8 i 9 marca, doszło tam do zaklejenia aktualnych nekrologów podziękowaniami za uczestnictwo w pogrzebach. Większość naklejonych podziękowań została wydrukowana przez jeden z sochaczewskich zakładów pogrzebowych, a dokładnie przez firmę Arka. Spotkało się to z żywą reakcją nie tylko ze strony osób, które miały chować swoich najbliższych, ale i naszych czytelników. Ci ostatni działania firmy nazwali skandalem. Dodając, że czegoś podobnego w historii Sochaczewa jeszcze nie było. Tym bardziej, że większość podziękowań, którymi zaklejono nekrologi, była już nieaktualna i dotyczyła pochówków sprzed trzech, dwóch tygodni. Dodajmy, że do podobnej sytuacji nie doszło na tablicy przy kościele parafii świętego Wawrzyńca oraz na tablicy ustawionej przy ulicy Traugutta.
Pytani przez nas przedstawiciele firmy Arka zaprzeczyli, aby mieli z tym cokolwiek wspólnego. Stwierdzając, że firma nie wiesza podziękowań, a jedynie daje je do ewentualnego rozwieszenia rodzinom zmarłych. Zabrzmiało to dość dziwnie, ponieważ wszystkie podziękowania Arki zostały przypięte zszywkami. Tym samym trudno sobie wyobrazić, aby zrobili to najbliżsi zmarłych, ponieważ każdy z nich musiałby posiadać specjalny zszywacz, umożliwiający wbicie zszywki w drewnianą powierzchnię. Co wydaje się mało prawdopodobne. Przedstawiciele Arki nie potrafili nam wytłumaczyć, dlaczego w takim razie najbliżsi zmarłych nie potraktowali w ten sposób tablic przy kościele oraz na ulicy Traugutta, a jedynie tę przy Żeromskiego.
O całej sprawie poinformowaliśmy Dariusza Dobrowolskiego, zastępcę burmistrza Sochaczewa, bo właśnie do Urzędu Miejskiego należą tablice, na których umieszczane są nekrologi. Na jego reakcję nie trzeba było długo czekać. Kilka dni po naszej rozmowie, dotyczącej skandalu z nekrologami, wystosował on pismo w tej sprawie nie tylko do Zakładu Pogrzebowego Arka. Otrzymały je również pozostałe sochaczewskie firmy zajmujące się pochówkami, czyli: Haron i Hades. Czytamy w nim: „Burmistrz Miasta Sochaczew zwraca się z uprzejmą prośbą, aby zobowiązali Państwo swoich pracowników i klientów, którzy osobiście wieszają nekrologi, do zwracania szczególnej uwagi na klepsydry już wiszące i nie zasłaniali nowymi tych, które informują o pogrzebach mających się dopiero odbyć. Jednocześnie informujemy, że tablice na nekrologi usytuowane przy ul. S. Żeromskiego, R. Traugutta i Kard. St. Wyszyńskiego są ogólnodostępne”.
Mamy nadzieję, że pismo burmistrza – choć sporządzone w delikatnej formie – przyniesie pożądany skutek i do podobnych sytuacji już nie będzie dochodziło.
Jednocześnie chcielibyśmy zwrócić uwagę właścicielowi jednego z zakładów pogrzebowych, że przyjęte w społeczeństwie normy nie dopuszczają nazywania wdowy, która zwróciła się do niego z prośbą o zaniechanie podobnych działań, jakie miały miejsce 7 marca: „k…” i „szmatą”. Niedopuszczalne jest również stwierdzenie: „wypier… stąd”.
Jerzy Szostak
Fot. Jerzy Szostak