Strona główna Sochaczew miasto Miasto przejmuje sąd

Miasto przejmuje sąd

1200
0
PODZIEL SIĘ
Wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku powinny się rozpocząć prace związane z budową nowej siedziby sochaczewskiego sądu. Jak już informowaliśmy, powstanie ona na działce położonej przy skrzyżowaniu ulic Olimpijskiej i Piłsudskiego.
Coraz bliższa jest perspektywa powstania nowej siedziby Sądu Rejonowego w Sochaczewie. Po przekwalifikowaniu gruntów rolnych na tereny inwestycyjne terenu przy ulicy Olimpijskiej przyszedł czas na wymianę działek pomiędzy miejskim samorządem a Skarbem Państwa.
Wymiana posesji
Decyzję w tej sprawie mają podjąć radni na najbliższej sesji Rady Miejskiej. To właśnie na nią trafią dwie uchwały dotyczące wymiany gruntów pomiędzy miejskim samorządem a Skarbem Państwa. Pierwsza z nich dotyczy nieodpłatnego przejęcia przez miasto obecnej siedziby Sądu Rejonowego przy ulicy 1 Maja. Miasto otrzyma budynek o powierzchni 3677 m kw. Jego przejęcie nastąpi jednak dopiero po wcześniejszym przekazaniu na rzecz państwa działki o powierzchni 10 052 m kw. przy ulicy Olimpijskiej i wybudowaniu na niej nowej siedziby sądu. I właśnie przekazaniu przez miasto działki na Polach Czerwonkowskich dotyczy druga uchwała, którą na tej samej sesji podejmą radni.
Gdyby oba dokumenty znalazły uznanie w oczach radny, to jeszcze w tym roku przystąpiono by do opracowywania koncepcji i sporządzania dokumentacji technicznej inwestycji. Dopiero po tym etapie zapadnie decyzja o realizacji inwestycji, a Ministerstwo Sprawiedliwości wyasygnuje na nią środki w swoim budżecie. Przyjmując, że faza przygotowania koncepcji oraz projektu trwa od 10 do 18 miesięcy, oraz dodając do tego czas potrzebny na uzyskanie pozwolenia na budowę, można założyć, że budowa nowego sochaczewskiego sądu rozpocznie się najpóźniej w 2020 roku. Co może oznaczać, że zostałby on oddany do użytku dwa lata później.
Nie z tej epoki
 Przypomnijmy, że inicjatorem budowy nowego sądu był Jacek Woźnica, były prezes Sądu Rejonowego w Sochaczewie, który zabiegał o tę inwestycję. Działania te prezes Woźnica prowadził od lat. Był nawet moment, gdy niewiele brakowało, aby jego plany zostały zrealizowane. Otóż byłe szefostwo Ministerstwa Sprawiedliwości zarezerwowało nawet środki na budowę nowego budynku sądu w Sochaczewie. Jednak w wyniku nacisków niektórych polityków, zamiast na inwestycję w Sochaczewie, pieniądze przeznaczono na budowę sądu w Gostyninie.
Dopiero zmiana rządu przyspieszyła realizację tak potrzebnej miastu inwestycji. A bez niej istniała groźba likwidacji sochaczewskiego sądu, do czego przymierzał się poprzedni rząd PO-PSL. Na szczęście jednak do tego nie doszło, choć warunki pracy sędziów są bardzo trudne, a budynek sądu już dawno przestał spełniać ustawowe wymogi stawiane takim obiektom. Otóż przepisy mówią wyraźnie, że sędziowie powinni pracować samodzielnie, gdy tymczasem pracują oni po kilku w jednym gabinecie. Ale to nie jedyny problem. Przy dużych rozprawach, gdzie jest większa ilość oskarżonych, pojawia się problem z znalezieniem odpowiedniej sali rozpraw, która mogłaby ich pomieścić. A bywają rozprawy, gdy na ławie oskarżonych zasiada jednocześnie po 20 czy 35 oskarżonych, a w sprawie uczestniczy kilkuset świadków. Do tego w budynku powstałym pod koniec lat 60. ubiegłego wieku brak jest pokoju do przesłuchiwania nieletnich, czytelni akt, pokoju do nagrań, gdyż rozprawy obecnie są nagrywane, czy pomieszczenia do rozpraw prowadzonych na odległość poprzez wideonagranie.
Jerzy Szostak
Fot.: Jerzy Szostak