Strona główna Młodzieszyn Dziesięć osób z zarzutami

Dziesięć osób z zarzutami

707
0
PODZIEL SIĘ
Wygląda na to, że śledztwo w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało rzekomo dojść w Domu Opieki Społecznej w Młodzieszynie, wchodzi w końcową fazę. W ubiegłym tygodniu do Sądu Okręgowego w Płocku wpłynął pierwszy akt oskarżenia w sprawie nieprawidłowości, do jakich miało dojść w DPS w Młodzieszynie. Chodzi o oszustwa przy wypłacie premii i nagród pracownikom ośrodka.
O nieprawidłowościach, do jakich miało dochodzić w Domy Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, stało się głośno w styczniu 2014 roku. Wtedy to – w wyniku złożenia zawiadomienia do prokuratury przez jednego z byłych pracowników DPS – doszło do aresztowania kierownictwa ośrodka. Osobom zatrzymanym postawiono zarzuty dotyczące działania na szkodę DPS i jego pensjonariuszy. Usłyszeli je dyrektor, główna księgowa, kierowniczka działu terapeutycznego oraz kasjerka placówki.
Prokuratura nie wykluczała wówczas, że zarzuty mogą być również postawione innym osobom. Jak mówiła wówczas Iwona Śmigielska – Kowalska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku, prokuratorzy uzależniali to od wyników prowadzonego śledztwa, w tym analizy dokumentacji zabezpieczonej w DPS. Chodziło przede wszystkim o sporządzenie ekspertyz grafologicznych w zakresie pisma i podpisów. Śledczy musieli pobrać wzory pisma od bardzo wielu osób i sprawdzić, czy zgadza się ono z podpisami na dokumentach  zabezpieczonych w Domu Pomocy.
Jednocześnie trwały przesłuchania świadków, którzy wnosili nowe wątki do prowadzonego śledztwa.
Przekręt na premiach
W śledztwie pojawiły się także nowe wątki. W sumie jest ich ponad 100, a w obecnej chwili w tzw. aferze młodzieszyńskiej zarzuty usłyszało już 10 osób i niewykluczone, że dołączą do nich następne. Część zarzutów dotyczy między innymi fikcyjnych umów o pracę, czyli zatrudnianie martwych dusz oraz nieprawidłowości przy wypłacie premii pracownikom DPS.
Jednak na rozwiązanie wszystkich wątków, a tym samym na skierowanie ewentualnych aktów oskarżenia do sądu, trzeba będzie jeszcze poczekać.
Jednak pierwsza rozprawa dotycząca afery związanej z PDS już wkrótce odbędzie się przed Sądem Okręgowym w Płocku. Jak poinformowała nas Iwona Śmigielska – Kowalska, Prokuratura Okręgowa w Płocku skierowała 25 stycznia do Sądu Okręgowego w Płocku akt oskarżenia przeciwko byłemu kierownictwu DPS. Dotyczy on nieprawidłowości przy wypłacie premii i nagród pracownikom ośrodka.
Przypomnijmy, że część pracowników Domu Pomocy twierdzi, że otrzymywali niższe premie niż te zapisywane w dokumentacji księgowej ośrodka. Inni pracownicy w toku śledztwa stwierdzili, że choć w dokumentacji widniały wpisy o wypłacie im premii i nagród, to ich nie otrzymywali. Jeden ze świadków zeznał, że do ręki otrzymywał premie w wysokości od 40 do 80 zł, choć miał podejrzenie, że w rzeczywistości przyznawane mu kwoty są wyższe.
Tylko podpis
Akt oskarżenia dotyczy trzech osób: Justyny N-S., byłej dyrektor DPS w Młodzieszynie, Elżbiety G. głównej księgowej oraz Barbary P. kasjerki. Prokuratura zarzuca oskarżonym, że w okresie od lutego 2008 do grudnia 2013 roku działając wspólnie i w porozumienia przywłaszczyły sobie na szkodę ośrodka oraz jego pracowników kwotę nie mniejszą niż 265 882 zł – poinformowała nas Iwona Śmigielska – Kowalska. Jak wynika z naszych informacji, oskarżone przy wypłacie premii oraz nagród zasłaniały przed pracownikami kwotę wypłat, zostawiając tylko widoczne miejsce do podpisu. Co ciekawe, ów proceder nie był stosowany w przypadku wszystkich pracowników, a jedynie wobec tych, o których wiedziano, że nie będą protestować przeciwko takim praktykom.
Jak poinformowała nas rzecznik prasowy prokuratury – kolejnych aktów oskarżenia, nie tylko przeciwko ścisłemu kierownictwu DPS, można się spodziewać w następnych miesiącach, a najpóźniej w tym roku.
– Co prawda śledztwo zostało po raz kolejny przedłużone, tym razem do lipca tego roku, ale liczymy, że akty oskarżenia w pozostałych wątkach sprawy trafią do sądu najpóźniej do końca tego roku – dodała Iwona Śmiegielska -Kowalska.
Jerzy Szostak