Strona główna Kronika kryminalna Wybiegła prosto po śmierć

Wybiegła prosto po śmierć

1471
0
PODZIEL SIĘ
Tragiczny wypadek, do którego doszło 6 lutego, spowodowany został lekkomyślnością kobiety, która wybiegła na drogę. Nie miała najmniejszych szans na uniknięcie potrącenia przez auto. Mieszkanka Sochaczewa zginęła na miejscu.
 Do zdarzenia doszło wieczorem, na drodze w miejscowości Kożuszki Parcel. Było już ciemno, a 52-letnia kobieta wybiegła na drogę w zupełnie nieoświetlonym miejscu.
Bardzo często są tam patrole i wiele razy przypominamy mieszkańcom o zasadach bezpieczeństwa. To nie pierwszy taki przypadek przebiegania przez drogę w tym miejscu. Mieszkańcy tego rejonu lekceważą też noszenie elementów odblaskowych, a to bardzo ważne dla ich bezpieczeństwa. Zwierzęta są bezpieczniejsze, bo im przy świetle reflektorów samochodowych świecą się oczy. Człowiek natomiast tego nie ma i musi liczyć na odblaski. W tym przypadku kobieta była ubrana na ciemno i nie miała żadnych elementów odblaskowych na ubraniu. Do tego wybiegła prosto pod koła samochodu – mówi aspirant Paweł Rynkiewicz z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 52-latka prawdopodobnie chciała przejść przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym i została potrącona przez prawidłowo jadącego młodego kierowcę renault espace.
Po badaniu alkotestem okazało się, że mężczyzna był trzeźwy. Wracał z pracy do domu. Nie udało się uratować pieszej. Takie nagłe wtargnięcie na jezdnię nie dało kobiecie żadnych szans. Była niewidoczna i kierowca nie zdążył zahamować. Potrącenie okazało się śmiertelne. To wielki dramat nie tylko dla rodziny potrąconej, ale też tego młodego mężczyzny – dodał Paweł Rynkiewicz.
Na miejscu zdarzenia czynności wykonywali policjanci z sochaczewskiej drogówki i wydziału kryminalnego, nadzorowani przez prokuratora. Choć wstępnie ustalono przyczyny wypadku, to jednak trwa dokładne zapoznanie się z okolicznościami tego zdarzenia. Te, poznane zostaną za kilka tygodni po szczegółowych badaniach biegłych.
– My cały czas przypominamy, nie tylko mieszkańcom Kożuszek, o korzystaniu z elementów odblaskowych na ubraniach, które zdecydowanie poprawią naszą widoczność na drodze. Jednocześnie zwracamy uwagę, by traktować drogę jako szlak komunikacyjny, a nie podwórko. Zwłaszcza w Kożuszkach zdarza się, że mieszkańcy parkują dowolnie i potem wychodzą na drogę, nie sprawdzając, czy coś nie nadjeżdża. A wystarczy chwila nieuwagi, szczególnie wieczorem, by doszło do tragedii, tak, jak to miało właśnie miejsce w minionym tygodniu – stwierdził Paweł Rynkiewicz.
BN
Fot. KPP Sochaczew