Strona główna Kronika kryminalna Kolejna kasjerka wyłudziła miliony

Kolejna kasjerka wyłudziła miliony

1928
0
PODZIEL SIĘ
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie doprowadzili do zatrzymania nieuczciwej pracownicy banku, która wspólnie z innymi 8 osobami wyłudziła z banku kilka milionów złotych. Kobieta pracowała w jednym z sochaczewskich banków jako opiekun klienta.
To już trzecia wielka afera bankowa w Sochaczewie w ostatnich latach. Pierwszą było zatrzymanie w 2016 roku około 60-letniej pracownicy banku w centrum miasta. W drugim przypadku, w tym samym czasie, sprawcą oszustwa był trzydziestoparoletni mężczyzna, również pracownik jednej z sochaczewskich jednostek bankowych. Teraz sprawczynią wyłudzeń na wielką, bo kilkumilionową skalę, jest 36-letnia sochaczewianka.
Wyłudzała i oszukiwała
Funkcjonariusze referatu do walki. z Przestępczością Gospodarczą i Korupcją wydziału Kryminalnego KPP od ponad 2 lat otrzymywali zgłoszenia o nieprawidłowościach w jednym z większych banków w mieście. Pracowali nad sprawą cały czas od momentu odebrania pierwszych sygnałów.
W połowie 2017 roku kobiecie postawione zostały pierwsze zarzuty. Pod koniec ubiegłego roku sochaczewianka została zatrzymana. Teraz Prokuratura Rejonowa w Płocku sporządziła został akt oskarżenia przeciwko nieuczciwej kasjerce i osobom, z którymi współpracowała. Prokurator Prokuratury Okręgowej na podstawie zgromadzonych materiałów dowodowych, w tym wyjaśnień podejrzanych, zeznań świadków, opinii biegłych grafologów, a także obszernej dokumentacji, postawił tym osobom 68 zarzutów. Większość z tych osób przyznała się. To w ostatnich latach już trzecia tak duża sprawa dotycząca nieprawidłowości w kolejnej placówce bankowej – poinformowała Agnieszka Dzik, oficer prasowy KPP w Sochaczewie.
Pierwszy sygnał, że w banku źle się dzieje policjanci uzyskali od jednego z klientów. Poinformował on, że 36-letnia kasjerka podrabiała dokumenty takie jak dowody wypłat pieniędzy z rachunków, jak też podpisy. Kobieta, jak przekazał policjantom posługiwała się tymi dokumentami jak autentycznymi. Na ich podstawie zabierała pieniądze z rachunków klientów i przelewała je na nie należące do nich, a swoje rachunki lub podstawionych osób. Potem je sobie przywłaszczała.
Policjanci szybko ustalili pokrzywdzonych. Były to głównie osoby starsze. Przez nieuczciwą kasjerkę straciły oszczędności całego życia. 36-latka wyłudziła od staruszków ponad kilkaset tysięcy złotych.
Fałszowała dokumenty
Z czasem bankowa oszustka rozszalała się na dobre. Chcąc zamaskować swą przestępczą działalność zaczęła fałszować dane w systemie informatycznym banku. Bez wiedzy i zgody klientów wpisywała, że rezygnują oni z tradycyjnych wyciągów wysyłanych na adres korespondencyjny. Dodatkowo przerabiała wnioski o kredyty. Klienci nie wiedzieli, że bez ich wiedzy i na ich dane zawierała umowy kredytowe, gdyż podrabiała ich podpisy. Zawierała też umowy o karty kredytowe. Policja skrupulatnie analizując i sprawdzając dane bankowe szybko trafiła na kolejne przestępstwa kasjerki. Trop doprowadził kryminalnych m. in. do jednego z przedsiębiorców z Sochaczewa i jego pełnomocnika. Obaj wraz z zaprzyjaźnionymi sobie osobami wyłudzali kredyty, korzystając z pośrednictwa pazernej oszustki. Przedsiębiorcy chcąc uzyskać kasę składali podrobione dokumenty np. zeznanie o wysokości osiągniętego dochodu w roku podatkowym i informacje o dochodach z pozarolniczej działalności gospodarczej. O tym wszystkim wiedziała nieuczciwa kasjerka. Jednak zataiła te informacje, gdyż miała z tego kolejny zysk w postaci prowizji od przyznanego kredytu.
Słupy wspierały przestępców
Przestępczy proceder rozwijał się coraz efektywniej dzięki przedsiębiorcy i jego pełnomocnikowi. Namawiali oni osoby związane bezpośrednio z firmą, by te naganiały tzw. słupy. Aby uzyskać kredyt, zamieszani w oszustwa przedsiębiorcy wydawali słupom zaświadczenie o zatrudnieniu i zarobkach. Wykazywały one w składanej dokumentacji nieprawdziwe dane dotyczące wysokości osiąganych przez siebie dochodów, co gwarantowało pozytywne rozpatrzenie wniosków. Opierali się tu przede wszystkim na sugestiach nieuczciwej kasjerki. Zdarzało się również, iż pełnomocnik sochaczewskiej firmy z pomocą oszustki bankowej zaciągał kredyty na inne osoby bez ich wiedzy.
W końcu wpadli
Policjanci po ponad 2-letnim śledztwie ustalili w sumie 8 podejrzanych. Cały czas trwania dochodzenia bank ściśle współpracował ze śledczymi. Kasjerka już po postawieniu pierwszych zarzutów w połowie 2017 roku straciła pracę. O dalszym losie oskarżonych zadecyduje Sąd Okręgowy w Płocku.
Wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Płocku policja zgromadziła materiały dowodowe dotyczące popełnianych przez kasjerkę i związane z nią osoby, przestępstw takich, jak wyłudzanie kredytów, oszustwa, podrabiania dokumentów, używania dokumentów poświadczających nieprawdę oraz tzw. oszustwa komputerowe. Podejrzanym grozi do 8 lat więzienia. Najważniejsze w tej sprawie jest to, że oszukani przez kasjerkę klienci banku odzyskali utracone pieniądze – mówi Agnieszka Dzik.
Śledczy na poczet przyszłych kar i roszczeń dokonali zabezpieczenia majątkowego w postaci środków pieniężnych i nieruchomości. Czy jednak to ostatni taki skandal bankowy w Sochaczewie ? Tego nie wiadomo.

KPP w Sochaczewie/BN