Strona główna Sochaczew miasto Własność czy przywilej

Własność czy przywilej

186
0
PODZIEL SIĘ
Nikomu z kierowców nie trzeba przypominać, co oznacza charakterystyczna koperta z symbolem osoby poruszającej się na wózku inwalidzkim, i kto może na niej parkować. Okazuje się jednak, że niektórzy z sochaczewskich kierowców zbyt często niezgodnie z prawem korzystają z tego przywileju. Co wywołuję zdenerwowanie u innych użytkowników ruchu drogowego.
 W ubiegłym tygodniu córka zaparkowała samochód na jednym z miejsc parkingowych na naszym osiedlu. Jakie było jej zdziwienie, kiedy pół godziny później jej samochód próbowano załadować na lawetę, a przybyła na miejsce policja wypisała jej mandat za to, że zaparkowała na miejscu dla niepełnosprawnych. A przecież to miejsce nie było w żaden sposób oznakowane – powiedziała nam jedna z mieszkanek osiedla przy Al. 600-lecia. Dodając, że policja została wezwana na miejsce przez jej sąsiadkę, która ma niepełnosprawnego męża.
Według naszej rozmówczyni jej sąsiadka uzurpuje sobie prawo do jednego miejsca parkingowego przed blokiem.
Nawet je sobie oznaczyła, że to niby jest miejsce jej męża. Mimo że ten praktycznie nie wychodzi z domu, to ona każdego dnia korzysta z jego karty parkingowej, zezwalającej na parkowanie w miejscach przeznaczonych dla inwalidów.
Wyższa świadomość
Trudno jest mi oceniać sytuację, o której państwo mówicie. Jednak prawdą jest, że jeszcze niedawno mieliśmy częste interwencje w związku z parkowaniem osób nieupoważnionych na miejscach dla niepełnosprawnych. Do takich sytuacji dochodziło między innymi na ulicy Senatorskiej, Pokoju czy na parkingu przed Szpitalem Powiatowym. Jednak od pewnego czasu do takich sytuacji dochodzi coraz rzadziej, co może świadczyć o wzroście świadomości kierowców – powiedział nam Paweł Rynkiewicz, z Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. Jednak, jak zaznacza Rynkiewicz, w opisanej sytuacji możemy mieć również do czynienia z wykroczeniem ze strony osoby, która korzysta z karty parkingowej swojego męża.
Musimy pamiętać o tym, że korzystanie z karty parkingowej wydawanej przez Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Żyrardowie, jest dozwolone jedynie w przypadku przewożenia przez nas osoby niepełnosprawnej lub, gdy to ona sama kieruje pojazdem. Gdy natomiast jedziemy sami bez osoby, na którą taka karta została wydana, stosujemy się do zasad ruchu drogowego obowiązujących innych, pełnosprawnych kierowców – wyjaśnia Paweł Rynkiewicz. Co oznacza, że nie możemy parkować na miejscach zarezerwowanych dla osób niepełnosprawnych.
Przywileje i zakazy
Kierowców, którzy dzięki karcie parkingowej mogą korzystać ze specjalnych miejsc parkingowych, jest na terenie powiatu sochaczewskiego 623, do tego dochodzi 11 kart będących w posiadaniu placówek opiekuńczych. Jak poinformował nas Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności w Żyrardowie, w ubiegłym roku dla mieszkańców naszego powiatu wydano 155 indywidualnych kart parkingowych oraz jedną kartę dla placówek.
Dokument wydaje się na okres ważności orzeczenia, jednakże nie dłużej niż na 5 lat, a w przypadku placówki na okres 3 lat.
Paweł Rynkiewicz przypomina również, że wioząc osobę niepełnosprawną i posiadającą kartę, możemy z zachowaniem zasad ostrożności nie zastosować się do niektórych znaków: zakazu ruchu w obu kierunkach, zakazu wjazdu pojazdów silnikowych, z wyjątkiem motocykli jednośladowych, zakazu wjazdu autobusów, zakazu wjazdu motocykli, zakazu wjazdu motorowerów, zakazu postoju, zakazu postoju w dni nieparzyste i parzyste oraz strefy ograniczonego postoju. Z tym tylko, że jeżeli wysadzimy osobę niepełnosprawną w takim miejscu, to musimy je opuścić i poszukać sobie innego miejsca do parkowania, jeżeli nie jest ono wyznaczone. A to, według obecnych przepisów, powinno być oznakowane nie tylko znakami pionowymi, ale również poziomymi symbolami osoby niepełnosprawnej i pomalowane na niebieski kolor. I choć samorządy miały na prawidłowe oznakowanie miejsc dla osób niepełnosprawnych dwa lata, to w Sochaczewie trudno jest znaleźć odpowiadające obowiązującym przepisom. Być może stąd biorą się problemy i scysje, do jakich dochodzi na niektórych osiedlach.
Jerzy Szostak
Fot. Jerzy Szostak