Strona główna Sochaczew miasto Sochaczew świętował niepodległość

Sochaczew świętował niepodległość

131
0
PODZIEL SIĘ
Tradycyjnie, jak co roku na Placu Kościuszki odbyły się główne uroczystości Święta Niepodległości. Okolicznościowych imprez nie zabrakło już od rana. Widzów jednak przyciągnęła głównie doroczna inscenizacja wydarzeń sprzed prawie 100 lat, w tym roku wyjątkowo atrakcyjna i barwna.
Miejskie uroczystości rozpoczęły się o godzinie 16.00 od złożenia kwiatów na grobach Ignacego Włodzimierza Garbolewskiego oraz mjr Feliksa Kozubowskiego na cmentarzu parafialnym przy ul. Traugutta. Kwiaty złożyli przedstawiciele samorządu miejskiego i powiatowego.
Wspomnienie zrywu
Punktualnie o godzinie 16.30 na Plac Tadeusza Kościuszki wkroczyły poczty sztandarowe i rozpoczęła się inscenizacja przypominająca wydarzenia sprzed prawie stu lat. Widowisko historyczne „Sochaczew 1918” przypomniało nie tylko moment uzyskania niepodległości w dniu 11 listopada, ale też jak doszło do Wielkiej Wojny i jak potoczyły się jej losy.
Młodzi artyści z Teatru Maska, pod kierunkiem Dawida Żakowskiego, przygotowali barwną opowieść o czasach niewoli, wojny i narodzinach niepodległości. Przypomniano m.in. słynną odezwę do Polaków Komisji Regencyjnej w 1915 roku. Na placu pokazano scenki z okupacji rosyjskiej i pruskiej. Widowisko, pełne ruchu i ekspresji, nagrodzone zostało brawami przez publiczność.
Potem wkroczyła kompania reprezentacyjna 37 Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej z Bielic. Na maszt przy dźwiękach hymnu państwowego wciągnięto flagę państwową RP. Przemówienia okolicznościowe wygłosili – Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, oraz poseł Maciej Małecki, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Na koniec odczytany został apel pamięci oraz oddana trzykrotna salwa honorowa.
Następnie tuż przed Mszą św. – przy figurze Chrystusa Zmartwychwstałego obok kościoła Matki Bożej Różańcowej – złożone zostały kwiaty. Podczas mszy wystąpił Chór Towarzystwa Śpiewaczego Ziemi Sochaczewskiej pod dyrekcją Ewy Szałapskiej, a zaraz po mszy zagrała Orkiestra Camerata Mazovia pod dyrekcją Artura Komorowskiego w koncercie „Naród – muzyka – tożsamość”.
W hołdzie bohaterom
W świąteczny dzień od godziny 10.00 do 16.00 czynne było też Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
Mieliśmy bardzo dużo zwiedzających. Szczególnie cieszy, że sporo rodzin przybyło z dziećmi – podsumował Paweł Rozdżestwieński, dyrektor Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą.
Była możliwość obejrzenia stałej wystawy „Nad Bzurą bez zmian – opowieść o wojnie w okopach 1914-15”. Dodatkowo o godzinie 14.00 odbyła się promocja książki Leszka Nawrockiego „Bitwa nad Bzurą 1939 rok w powiecie sochaczewskim”. Choć zapowiadana była obecność autora książki, to jednak nie pojawił się on osobiście, gdyż jego stan zdrowia na to mu nie pozwolił. Leszek Nawrocki od kilku lata zmaga się z poważna chorobą. Jednak był obecny za pośrednictwem filmu, w którym opowiedział o tym, jak powstawała jego książka i pozdrowił tłumnie przybyłych na promocję mieszkańców. Ci jednak muszą poczekać kilka dni na wydanie książki.
– Pozycja ta ukazała się z błędami drukarskimi i zwróciliśmy ją do poprawki do drukarni. Pod koniec tygodnia wróci do nas wersja poprawiona – zapewnił dyrektor muzeum.
Jedną z większych atrakcji w dniu 11 listopada była wystawa w Kramnicach Miejskich, przedstawiająca modele pojazdów pożarniczych użytkowanych w jednostkach straży pożarnych od 1918 roku do czasów współczesnych. Eksponaty przedstawili Piotr Zegarski z OSP Grodzisk Mazowiecki oraz Muzeum OSP w Niepokalanowie. Organizatorami wystawy są burmistrz Sochaczewa oraz Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Sochaczewie.
Te modele, to godziny i tygodnie pracy. Najpierw wyszukuję jakiś model, a potem przygotowuję. W większości, bo w 98 procentach powstają one z papieru. Tylko nieliczne elementy z innych materiałów, jak np. linki. To żmudna i pracochłonna praca, ale wciągająca jak narkotyk. Ostatnie modele kleiłem jeszcze tuż przed wystawą – mówił Piotr Zegarski.
W ciągu roku jeździ wielokrotnie na wystawy nie tylko w kraju, ale też za granicą. Ostatnio furorę zrobił w Niemczech. Wystawę w Kramnicach odwiedziło masę osób, głównie dzieci, które z zachwytem oglądały strażackie miniatury.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak