Strona główna Jerzy Szostak Nie zapomnieli

Nie zapomnieli

61
0
PODZIEL SIĘ
fot.sochaczew.pl
Niektórzy z byłych sochaczewskich urzędników mają za złe obecnemu burmistrzowi, że ten stara się wykorzystać każdą nadarzającą się okazję, aby pozyskać środki na miejskie inwestycje. Między innymi w tym celu nawiązał współpracę z samorządem Mazowsza.
Dodam, że jeszcze kilka lat temu coś takiego było nie do pomyślenia. Poprzednicy obecnych władz miasta uważali, że im się wszystko należy. I wszyscy powinni zabiegać o ich przychylność. Kto nie chciał tego robić, z automatu stawał się wrogiem. Skutkowało to tym, że miejski samorząd był skłócony z kim tylko się dało. Co z kolei przekładało się na to, że na przykład inwestycje samorządu województwa mazowieckiego omijały Sochaczew szerokim łukiem. Nie lepiej było z inwestycjami finansowanymi z funduszy rządowych. Było to zastanawiające – jeżeli przypomnimy sobie, że Sochaczewem rządzili ludzie z tej samej opcji politycznej, co ówczesny rząd.
Co prawda obecna ekipa także przez pewnie czas strzelała focha. Ale do czasu. W przeciwieństwie do swoich poprzedników szybko zrozumiała, że nic to nie daje. Spróbowano zmienić taktykę i zaczyna to przynosić efekty. Fakt, ekipie rządzącej Sochaczewem sprzyja też szczęście w postaci swojego człowieka w kręgach władzy, czyli Macieja Małeckiego. Nie zapominajmy jednak o tym, że nie jest to pierwszy sochaczewianin, który w owych kręgach się znalazł. Jednak w przeciwieństwie do poprzedników – Małecki nie zapomniał, skąd pochodzi. I co najważniejsze, stara się jak może, pomóc w pozyskiwaniu środków na rozwój Sochaczewa. Tylko w ostatnim tygodniu dzięki jego zabiegom miastu udało się pozyskać 11 milionów złotych na budowę odwiertu geotermalnego. A to z kolei oznacza, że gdy tylko wiercenia wykażą przydatność wód termalnych do ogrzewania Sochaczewa, to miasto pozyska rządowe środki w postaci dziesiątków milionów złotych na budowę ciepłowni i stacji uzdatniania wody.
Ale nie tylko Maciej Małecki nie zapomina, skąd pochodzi. Taką osobą jest także Adam Orliński, radny sejmiku województwa mazowieckiego. Dodam, że jest on również wpływowym członkiem PSL, czyli ugrupowania przeciwstawnego politycznie obecnej ekipie rządzącej Sochaczewem. I co w tej sytuacji robi Orliński?
Ano robi to, że dzięki jego zabiegom w ostatnich dniach władze województwa mazowieckiego – rządzonego przez PSL – podjęły decyzję o przeznaczeniu 3,5 mln zł na dofinansowanie budowy amfiteatru w Sochaczewie. Zaś szef Orlińskiego – czyli Adam Struzik, podkreśla: „współpraca sochaczewskich samorządów z samorządem Mazowsza układa się bardzo dobrze, o czym świadczą milionowe inwestycje realizowane na ziemi sochaczewskiej czy w samym mieście Sochaczew”.
Z kolei Adam Orliński powiedział nam: „Wspólnie z samorządowcami i burmistrzem mocno zabiegamy o takie projekty i interweniuję jako Przewodniczący Komisji Budżetu Sejmiku Mazowieckiego”. Chodzi o blisko 30 milionów złotych, które mają być przeznaczone m.in. na przebudowę dróg na terenie naszego powiatu.
Jeżeli zatem przeciwnicy obecnego burmistrza mają mu za złe, że owych milionów Małeckiego i Orlińskiego nie odrzuca, to po prostu jest mi ich tak po ludzku żal.
Jerzy Szostak
fot.sochaczew.pl
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCzar podwórka
Następny artykułA u Was jak z czytaniem?