Strona główna Bez kategorii Awantura o kasę i wodę

Awantura o kasę i wodę

53
0
PODZIEL SIĘ
Ostatnia sesja Rady Gminy w Iłowie, 28 września, miała niezwykle burzliwy przebieg. Radni opozycyjni zarzucili wójtowi Romanowi Kujawie, że gmina nadmiernie zadłuża się i tworzy wirtualny budżet. Nie obyło się bez ostrej wymiany zdań, a nawet personalnych inwektyw.
Początkowo spokojne przedstawianie spraw bieżących i sprawozdanie wójta Romana Kujawy, przybrało gwałtowny przebieg, gdy pojawiła się sprawa zmian budżetowych gminy.
Obecnie budżet gminy Iłów wynosi ogółem 28 610 549 złotych. Jak zaznaczył skarbnik gminy, planowane jest zaciągnięcie dwóch kredytów długoterminowych pod inwestycje. I to spowodowało ostry spór, gdyż jak sądzi gminna opozycja, spowoduje to konieczność spłaty zadłużeń aż do końca 2025 roku.
Kłótnia o wydatki
Plany wydatków po zmianach budżetowych nie wszystkim się spodobały. Obejmują one m.in. dotacje na przebudowę części dróg gminnych, zakupy dla OSP, wydatki na oświatę i kulturę.
Zmiany w budżecie wyglądają, jakbyśmy nie byli gminą rolniczą. Daje się dodatkowo 7 tysięcy na warsztaty muzyczne dla młodzieży, gdy i tak sporo dajemy na kulturę. To chyba lekka przesada. Boisko nie jest też w gminie chyba tak ważnym priorytetem przy tylu koniecznych wydatkach – zauważył Marcin Cieślak, radny gminy Iłów, zarzucając, że tworzy się fikcję inwestycyjną.
Wywołał tym stwierdzeniem istną burzę, zarówno grupy radnych, jak i sołtysów. Oponował też wójt Kujawa, który zauważył, że część inwestycji w gminie robiona jest przy wsparciu lokalnych przedsiębiorców. Tak było m.in. ze świetlicą w Bieniewie, gdzie część prac, jak zaznaczył, została wykonana za darmo, a kosztem były jedynie materiały. W ostrej opozycji przeciw Marcinowi Cieślakowi stanęła Marta Urbaniak, sołtys Arciechowa-Bieniewa.
Co ty robisz w tej gminie? Tylko dbasz o własny interes. Dlaczego ludzie na ciebie głosowali, skoro nic nie robisz? – wykrzyczała wśród ogólnej wrzawy.
Radny oponował, twierdząc, że nikt w radzie nie zauważa, że prowadzone są działania wbrew obowiązującym przepisom prawa np. w kwestii instalacji wodnych. Wspomniał, że całe gminne wodociągowanie zaczęło się już prawie 60 lat temu i nadal nie jest ukończone i bardzo wiele gospodarstw nadal nie ma wody.
Wnioskodawcy, którzy zgłosili się o to, aby ich przyłączono, muszą zapłacić za przyłącze 1400 złotych. I to za to, że nie mieliśmy tyle lat wody i ponosiliśmy przez lata koszty jej braku – stwierdził radny Cieślak.
Temat ten jednak nie został rozstrzygnięty. Radny zapowiedział, że nie jest przeciwko inwestowaniu w gminie, ale przeciw niegospodarnemu wydawaniu pieniędzy.
Milionowe zadłużenie
W trakcie burzliwej dyskusji wójt Roman Kujawa zaznaczył, że gdyby nie możliwość unijnych dotacji, to nic by w gminie Iłów nie powstało i nie udało się wiele zrobić, a pożyczki są potrzebne na wkład własny i spłacone zostaną po rozliczeniu inwestycji.
Marcin Cieślak zauważył jednak, że jeśli chce się inwestować, to nie daje się kasy z budżetu na boisko, klimatyzację, czy inne rzeczy, które mogą poczekać do lepszych czasów, a zbiera fundusze na niezbędne inwestycje. Nie przesuwa się też zebranych pieniędzy z konkretnych inwestycji na zakup wozu strażackiego, co miało miejsce w gminie Iłów. Gdy pieniądze zabezpieczone na wodociągowanie po wielkich sporach przesunięto na kupno samochodu.
Gdyby nie ta rozrzutność gminy, to mielibyśmy około miliona w budżecie. Te spłaty potrwają do roku 2025. Na poprzedniej sesji też uchwalone zostało zaciągnięcie kredytu na spłatę starych zadłużeń. Teraz zaciągamy nowe zobowiązania – dodał Cieślak.
Radni w głosowaniu, większością głosów przyjęli zaciągnięcie nowych kredytów. Z Banku Gospodarstwa Krajowego w Warszawie na rozbudowę systemu wodno-kanalizacyjnego i przydomowe oczyszczalnie ścieków gmina weźmie 1 413 893 złote. Spłata ma nastąpić w 2018 roku po otrzymaniu dotacji z Europejskiego Funduszu Rolnego. W sytuacji niespełnienia przez gminę warunków umowy, spłata wraz z odsetkami nastąpi z dochodów bieżących gminy – podatków rolnego i od nieruchomości. Ten zapis właśnie najmniej spodobał się opozycyjnym radnym, gdyż stanowi zagrożenie budżetowe dla egzystencji gminy. Drugi kredyt na inwestycje wodno-kanalizacyjne i oczyszczalnię – w wysokości 1 200 000 złotych – będzie przeznaczony na pokrycie planowanego deficytu w związku z inwestycją. Kredyt ma być spłacany od 2018 do 2025 roku z dochodów gminy i podatków od nieruchomości i gruntowego.
Bogumiła Nowak, Fot. Bogumiła Nowak
 
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułLepsi i gorsi
Następny artykułSzczepienia dla seniorów