Strona główna Brochów W hołdzie ofiarom Niemców

W hołdzie ofiarom Niemców

63
0
PODZIEL SIĘ
Jak co roku w pierwszą niedzielę października mieszkańcy gminy Brochów zgromadzili się przy pomniku w Śladowie, aby oddać hołd żołnierzom i mieszkańcom zamordowanym 18 września w czasie Kampanii Wrześniowej. Żołnierze polscy byli jeńcami. Natomiast mieszkańców rozstrzelano za aktywną pomoc polskim żołnierzom w czasie działań wojennych.
Wojska niemieckie rozstrzelały wtedy około 150 lub 252 polskich żołnierzy (liczba nie jest dokładnie ustalona), uczestników walk znad Bzury oraz ponad 100 mieszkańców wsi i uchodźców z zachodniej Polski.
W tym roku uroczystość w Śladowie przypadła 1 października. Wydarzenia te, choć odległe, to jednak stale są żywe w pamięci mieszkańców gminy Brochów z racji tego, że była to jedna z głośniejszych zbrodni wojennych okresu II Wojny Światowej.
Te wydarzenia są żywe również dla obecnego pokolenia, które tamte czasy zna jedynie z opowieści ojców, dziadków czy lekcji historii. Będąc jednak tutaj, w tym miejscu, nasze pokolenie daje świadectwo swej dojrzałości patriotycznej, którą przekaże swym potokom, by pamięć o tych wydarzeniach i ludziach nigdy nie umarła – stwierdził przed uroczystościami Piotr Szymański, wójt gminy Brochów, uczestniczący w upamiętnieniu bohaterów ze Śladowa.
Modlitwa nad grobami
W intencji pomordowanych w Śladowie odprawiona została uroczysta Msza święta polowa przez ks. Zbigniewa Łuczaka – proboszcza parafii z Kamionu oraz ks. Pawła Olszewskiego – proboszcza z parafii św. Rocha w Brochowie.
W trakcie mszy przypomniano bohaterstwo i dramat tych ludzi w bestialski sposób wymordowanych. Żołnierze i mieszkańcy zostali rozstrzelani przez żołnierzy z jednostki pancernej Wehrmachtu na tzw. główce wiślanej w Śladowie. Niemcy najpierw potraktowali 84 osoby cywilne oraz kilkunastu uchodźców z terenów zachodniej Polski jako żywe tarcze w walce z niedobitkami polskich żołnierzy wycofujących się znad Bzury. Po poddaniu się, żołnierze oraz cywile zostali rozstrzelani. Część ciał utonęło w Wiśle. Pozostałe miejscowa ludność pochowała.
Część grobów rodziny pomordowanych przeniosły jeszcze w czasie wojny do Kamionu, Brochowa i Leoncina. Nie udało się na razie ustalić nazwisk wszystkich zamordowanych. Znane są jedynie personalia 28 ofiar. Nadal trwają prace nad ustaleniem nazwisk pozostałych zamordowanych.
Tuż po mszy uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Śladowie przedstawili patriotyczny montaż słowno-muzyczny nawiązujący do Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Wspomnienia i kwiaty
Wzruszającym momentem w trakcie uroczystości były wspomnienia o generale Stanisławie Grzmot – Skotnickim, dowódcy grupy osłonowej „Czersk” oraz Pomorskiej Brygady Kawalerii, który dowodził oddziałami piechoty nad Bzurą. Po przegranej bitwie z resztkami oddziałów przebijał się w kierunku Warszawy. Zginął pod Tułowicami.
Na tegorocznych uroczystościach była obecna Elżbieta Skotnicka-Tracka, wnuczka generała. Wspominała swego bohaterskiego dziadka. Wójt Szymański dziękując wszystkim za przybycie, podkreślił, że wszyscy mieszkańcy dają świadectwo pielęgnowania pamięci o bohaterstwie, męstwie i harcie ducha walczących o wolność Polski. Dodał, że wolność nigdy nie jest dana raz na zawsze, nie jest przywilejem, ale obowiązkiem.
W imieniu posła Macieja Małeckiego, dyrektor biura poselskiego Łukasz Gołębiowski odczytał list skierowany do uczestników uroczystości. Podkreślił znaczenie waleczności żołnierzy i cywilów wobec najeźdźcy i okupanta.
Po przemówieniach delegacja gminy Brochów z wójtem Piotrem Szymańskim, sekretarz Wiolettą Dobrowolską i wiceprzewodniczącą rady Anielą Piórkowską złożyła kwiaty. Kwiaty były też od biura poselskiego posła Małeckiego, dyrektorów szkół, harcerzy, delegacji z KPP z Sochaczewa, delegacji Kampinoskiego Parku Narodowego oraz przedstawicieli OSP z terenu gminy Brochów i mieszkańców Śladowa. Wartę honorową przy pomniku zaciągnęli żołnierze z 37 Dywizjonu Rakietowego Obrony Powietrznej z Bielic oraz strażacy.
Bogumiła Nowak, Fot. UC Brochów

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRadość muzykowania
Następny artykułStawiają na aktywność