Strona główna Powiat Bunt szpitalnego personelu

Bunt szpitalnego personelu

1930
0
PODZIEL SIĘ
W Szpitalu Powiatowym w Sochaczewie narasta konflikt pomiędzy dyrekcją a personelem. Chodzi o wzrost płac. Pod koniec maja zorganizowano w tej sprawie spotkanie KZ NSZZ „Solidarność”, na które przyjechała Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ „Solidarność”. Niestety nie udało się wypracować kompromisu.
 Kilka dni temu do naszej redakcji zgłosili się działacze związku „Solidarność”, będący jednocześnie pracownikami Szpitala Powiatowego w Sochaczewie. Gdyż dotychczasowe pertraktacje na temat płac nie przyniosły oczekiwanych rezultatów.
Przypomnijmy, że niedawno wypowiedzenia złożył praktycznie cały zespół tworzący oddział ginekologiczno-położniczy. Prawdopodobnie wywołało to lawinę, której efektem są także roszczenia związkowców. Na ręce dyrekcji 4 października złożyli oni pismo z żądaniami pracowników.
– Pracownicy sekcji pomocniczych domagają się podwyższenia płacy o 500 złotych oraz poprawienia warunków i bezpieczeństwa pracy. W piśmie poinformowaliśmy, że jeżeli do 10 października nie będzie żadnej pozytywnej decyzji, to od tego dnia związek zawodowy NSZZ „Solidarność” zastrzegł sobie prawo do wstąpienia w spór zbiorowy – powiedział nam przedstawiciel związku zawodowego.
 Zgody nie będzie
Pracownicy utrzymują, że nie było żadnej podwyżki płac, zaś w maju otrzymali tylko i wyłącznie dodatek do pensji, aby wynosiła ona najniższą krajową, czyli 1360 złotych. – Dodatek, to nie jest podwyżka. Gdyż w tym miesiącu jest, a w następnym już go nie ma – wyjaśniają związkowcy.
Pracownicy starają się wywrzeć wpływ na dyrekcję szpitala, aby polepszyć swoją kiepską sytuację finansową. Prowadzone są w tej sprawie regularne rozmowy z dyrekcją. Jednak 21 sierpnia tego roku związkowcy odrzucili porozumienie, do którego dążyła dyrekcja szpitala, solidarnie broniąc również kolegów na stanowiskach niemedycznych.
Kolejne kroki nakręcają spiralę niezadowolenia personelu.
Patowe położenie
Po drugiej stronie konfliktu jest dyrekcja Szpitala Powiatowego w Sochaczewie, która z pełnym zrozumieniem przyjmuje żądania płacowe pracowników. Jednak wzrost wynagrodzeń, jej zdaniem, musi odbywać się z zachowaniem bezpieczeństwa finansowego szpitala.
Niestety, jak powszechnie wiadomo, służba zdrowia jest w Polsce niedoszacowana i środki finansowe są niewystarczające dla zapewnienia standardu usług. To główna przyczyna kolejek do poradni specjalistycznych, badań diagnostycznych, operacji, ale również niezadowolenia pracowników, którzy nie mogą być wynagradzani zgodnie ze swoimi oczekiwaniami.
W naszym szpitalu realizowane są wszystkie przepisy prawa obligujące do wzrostu wynagrodzeń, które dla pracowników wykonujących zadania pomocnicze były czasami wyższe niż dla pracowników medycznych. Na przykład w stosunku do 2016 roku w grupie zawodowej sanitariuszy, salowych od 1 stycznia 2017 roku nastąpił średni wzrost wynagrodzenia miesięcznego o 271,53 złotych, w grupie zawodowej sprzątaczek o 153,26 złotych, w sekcji żywienia o 109,54 złotych, w pralni szpitalnej o 120,55 złotych, w grupie rejestratorek, sekretarek, statystyków medycznych o 114,83 złotych, a na stanowiskach pomocy stomatologicznej o 123,60 złotych – wyjaśnia Wiesława Załuska, wicedyrektor Szpitala Powiatowego w Sochaczewie.
Dyrekcja szpitala utrzymuje, że rażącym nadużyciem jest twierdzenie przedstawicieli związków zawodowych, iż nie następuje wzrost wynagrodzeń dla pracowników szpitala. Pensje w sochaczewskim szpitalu są ponoć na poziomie wynagrodzeń innych szpitali powiatowych.
Miejmy nadzieję, że obydwie strony znajdą korzystne rozwiązanie ciągnącego się od dawna konfliktu.
Joanna Smacka