Strona główna Brochów GMINNE KŁOPOTY Z WODĄ

GMINNE KŁOPOTY Z WODĄ

138
0
PODZIEL SIĘ

Ostatnie tygodnie w gminie Brochów obfitują w trudności z dostawą wody do domowych łazienek i kuchni. Nie ma praktycznie tygodnia, aby nie było kilkugodzinnych przerw w dostawie wody. Powodem tego nie jest jednak upał, ale stara sieć wodociągowa i jej zużycie.

Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Brochowie regularnie informuje, że pojawią się okresowe przerwy w dostawach wody, które są związane z pracami remontowymi sieci wodociągowej lub awariami. Jednak nie są prowadzone żadne działania inwestycyjne, a tylko doraźne prace usuwające wady i usterki w wodociągach i kanalizacji.

Sieć nie wytrzymuje

Jedna z pierwszych, dłuższych awarii miała miejsce 8 lipca. Przez blisko cztery godziny brakowało wody w Brochowie. Powodem tego stanu było usuwanie przebicia na sieci. W 10 dni później pojawiła się kolejna awaria – w Malanowie i ponownie w Brochowie. Wody brakowało wtedy przez około godzinę na odcinku od sklepu w Malanowie do urzędu gminy. Kolejny brak w dostawach wody spowodowany był następną awarią. Przeżyli ją 22 lipca mieszkańcy Wólki Smolanej, Budek Żelazowskich i Olszowca. GZGK usuwał ją przez prawie 5 godzin. Ostatnie komplikacje z wodą wydarzyły się 31 lipca w Brochowie oraz 2 sierpnia w Konarach (na odcinku od sklepu państwa Wieczorków do Konar Łęgu).
„Za powstałe utrudnienia Gminny Zakład Gospodarki Komunalnej w Brochowie przeprasza wszystkich odbiorców wody” – informował kolejny raz na stronach internetowych Urząd Gminy w Brochowie.
– Tych awarii mamy sporo w tym roku, ale to tylko zwykły przypadek. Przerwy w dostawie nie trwają zbyt długo i staramy się je jak najszybciej usuwać. To zwykle godzina lub dwie, i jest po kłopocie – informuje nas pracownik Urzędu Gminy Brochów.
Gminni urzędnicy potwierdzają, że problemy z siecią nie dezorganizują życia gminy. Po zgłoszeniach mieszkańców natychmiast są wysyłane ekipy do usuwania awarii.
– Nie prowadzimy obecnie żadnych prac inwestycyjnych w sieci wodociągowej, a jedynie mamy przypadki związane z awariami. Dwa lata temu też był taki okres. Nie było soboty, by nie było jakiejś awarii. Problem awaryjności po części wynika z tego, że zastaliśmy sieć wykonaną w niezbyt nowej technologii, i po prostu niektóre jej odcinki już nie wytrzymują. To przypadkowe zdarzenia będące konsekwencją zużycia materiału, a nie jakiś wzmożony efekt. Awarie spowodowane stanem sieci pojawiają się też w inne miesiące – stwierdza Piotr Szymański, wójt gminy Brochów.

SUW zdaje egzamin

Jak zaznacza wójt Szymański, Stacja Uzdatnia Wody w Konarach, wykonana w najnowszej technologii i oddana do użytku prawie dwa lata temu, pracuje bezawaryjnie i bez zarzutu. Mieszkańcy gminy się na nią nie skarżą. Wody wystarcza i jej jakość, jak wszyscy twierdzą, jest idealna. Kłopoty są tylko z siecią wodociągową, która jest awaryjna. Już wcześniej, gdy Piotr Szymański był jeszcze przewodniczącym Rady Gminy Brochów, pojawiały się problemy z wodociągiem, mającym już lata świetności za sobą. Kłopotem, który jest nadal aktualny, a jeszcze nie tak dawno był wprost przytłaczający, są niekontrolowane ubytki wody.
– Były one ogromne. Po zakupieniu przez nas wody okazywało się, że straty wynikające z niekontrolowanego wycieku sięgały do 40 procent wartości zakupu. To były jakieś nieszczelności w rurach i gdzieś się sączyło, ale nie wiadomo gdzie. Technologie mamy taką, jaką przejęliśmy od poprzedniej ekipy. Trzeba było jednak coś z tym zrobić, aby nie płacić tak ogromnych rachunków za straty. Staramy się cały czas pracować nad zmniejszeniem ubytków i uszczelnianiem sieci. To mozolna praca, ale przynosi nam pozytywne efekty – stwierdza Piotr Szymański.
Jednocześnie z naprawami sieci wodociągowej oraz kanalizacyjnej, która jest nie mniej awaryjna, w gminie trwa systematyczna wymiana liczników na wodę. Realizowana jest ona stopniowo, w kolejnych miejscowościach. Przy okazji sprawdzane są też ujęcia w domach odbiorców wody i stan ich instalacji. Bardzo często przyczyny awarii tkwią bowiem po stronie użytkowników, którzy mają czasem nieszczelne przełącza lub rury na swych posesjach. Prace te przynoszą stopniowy efekt. Ubytki znacznie się zmniejszyły. Jednak nadal są, ale jak zapewnia wójt w przyszłości będzie niezbędna kompleksowa modernizacja sieci. Jednak to kosztowne zadanie i na razie możliwe są tylko doraźne naprawy.
Artur Krawczyk, kierownik Gminnego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Brochowie, przebywa jeszcze na urlopie. Jednak zapewniał na początku lipca, że sieć mimo zużycia jest sprawna, a jakość wody jest stale pod kontrolą.
Na pewno ogromne upały nie są powodem awarii w wodociągach. Co najwyżej może się lokalnie pojawić zmniejszone ciśnienie wody. To jednak, zdaniem wójta Szymańskiego, nie wpływa ani na jej jakość, ani stan sieci wodociągowej.

Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak