Strona główna Wyszogród WZIĘLI MILION POD PASTWISKO

WZIĘLI MILION POD PASTWISKO

1065
0
PODZIEL SIĘ
Przez 86 lat rodzina Anety Owczarzak dzierżawiała i uprawiała grunty w Rębowie, teraz porastają zielskiem
Trwa spór między Anetą Owczarzak, mieszkanką wsi Rębowo, a Urzędem Gminy i Miasta Wyszogród. Kobieta chciała wykupić jedną z dwóch działek, które dzierżawione były przez jej rodzinę od pokoleń. Jednak nie została poinformowana o możliwości jej nabycia. Stało się tak być może dlatego, by teren kupiła spółka z o.o. Fresh Market Wyszogród, która jeszcze tego samego dnia wzięła kredyt, w wysokości 900 000 złotych, pod jej hipotekę.
Nie wszyscy dziś pamiętają, ale kiedyś tereny wiejskie posiadały wspólnotę gruntową. Wiele wskazuje na to, że również urzędnicy gminy w Wyszogrodzie zapomnieli o tym fakcie.
Kiedyś te grunty dzierżawili moi dziadkowie, potem rodzice, a później ja sama. One kiedyś należały do wspólnoty wsi Rębowo. Bez wiedzy mieszkańców, urzędnicy gminy Wyszogród wystąpili z wnioskiem do sądu, aby właścicielem spornego gruntu stał się Skarb Państwa. Od roku 2011 próbowałam bezskutecznie nabyć od władz gminy Wyszogród działkę o powierzchni 1,97 hektara, dzierżawną przez moją rodzinę od około 1931 roku, czyli 86 lat – przybliża nam sprawę Aneta Owczarzak – Ówczesny burmistrz, Mariusz Bieniek obiecywał sprzedaż działki, niestety sprzedaży dokonał w formie bezprzetargowej, ale spółce miejsko–gminnej Fresh Market. W końcu spółka postanowiła sprzedać grunty – dodaje Aneta Owczarzak. Niestety umowy były tak sporządzone, że wieloletni dzierżawca nie miał prawa pierwokupu, a rozpisany przez spółkę przetarg dotyczył kupna nie jednej, a dwóch sąsiadujących działek o powierzchni około 3,7 hektara. Spółka postanowiła sprzedać m.in. pastwiska trwałe z ponad hektarowym zakrzewieniem, i biegnącymi nad gruntami dwiema liniami wysokiego napięcia, za blisko 200 tysięcy złotych.
Ziemia pod zastaw
Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż grunty te zostały przez spółkę obciążone kredytem hipotecznym w kwocie blisko 1 miliona złotych. Reasumując, można było nabyć trwałe pastwiska za kwotę blisko 1 200 000 zł. Mimo dwóch przetargów ogłoszonych przez spółkę, nie znalazł się chętny nabywca.
Jak się dowiadujemy, sprawa okazała się tylko czubkiem góry lodowej. W styczniu tego roku wzburzeni mieszkańcy Rębowa spotkali się na zebraniu wiejskim w Rębowskim Domu Kultury. Po emocjonujących rozmowach okazało się, że nawet 17 hektarów terenów mogło nielegalnie trafić na własność gminy Wyszogród.
Ostatecznie społeczność Rębowa podjęła decyzję o dokładnym wyjaśnieniu sprawy. W połowie stycznia, po zebraniu około 60 podpisów, Aneta Owczarzak złożyła pismo do gminy z prośbą o spotkanie z władzami gminy, starostą oraz z radnymi, w celu wyjaśnienia mieszkańcom spornych kwestii dotyczących ziemi w Rębowie. Pod koniec marca zebranie doszło do skutku. Osobą zawiadamiającą mieszkańców był sołtys, Kamil Golatowski: – Kazano mi zaprosić wybranych mieszkańców, samą elitę. Przedstawiciele gminy chcieli się spotkać w takim, a nie innym gronie. Władze są pewne swoich praw. Co do tej sprawy, to wojna między panią Anetą i urzędem trwa – dodaje sołtys Rębowa.
Niestety, wśród mieszkańców Rębowa dopuszczonych do spotkania z władzami, nie było nikogo z pokrzywdzonych.
Niemoc szarego obywatela
Z relacji Anety Owczarzak wynika, że na dwa dni przed zebraniem dowiedziała się o nim przypadkiem. Poszła na spotkanie, mimo braku zaproszenia. Podczas spotkania burmistrz zaprosił ją na rozmowę do urzędu. Wyjaśnił, że sprawa sprzedaży gruntów, które były niegdyś własnością mieszkańców Rębowa, jest dziś sprawą zamkniętą. Gdy Owczarzak przyszła do urzędu, miała rzekomo usłyszeć: – Po co Pani do mnie przyszła ? Nie mam Pani nic do zaoferowania.
W tej sprawie próbowaliśmy uzyskać również informacje ze strony urzędu gminy. Mało subtelnie poinformowano nas, żeby się w to nie mieszać. Jedna z urzędniczek gminy tak skomentowała sytuację: – Jeżeli chce się pani grzebać w tej sprawie, to bardzo długa droga, bo ta działka jest w tej chwili własnością spółki. No, to nie wiem, kto powinien pani mówić takie szczegóły. Pani Aneta Owczarzak to wszystko przedstawia ze swojej strony. Chcieliśmy doprowadzić do spotkania z nią przedstawiciela starostwa powiatowego, który zajmuje się tymi sprawami. Z naszej strony miał być burmistrz i pani, która wtedy zajmowała się komunalizacją majątku skarbu państwa. Jednak pani Owczarzak nie przyszła na to spotkanie – wyjaśnia urzędniczka. – Ja nie wiem, czy pani musi roztrząsać takie rzeczy? Wystarczy parę zdań, żebyśmy się musieli później z tego tłumaczyć. Tu już było kilka awantur o to. W tej chwili działki są własnością spółki Fresh Market Wyszogród. Pani Owczarzak skończyła się dzierżawa. Gdy spółka zamierzała te działki sprzedać, to była jedna wielka awantura. To jest historia, która ma wiele różnych wątków, i nie wiem, czy gazeta powinna się za to brać – powiedziała, wyraźnie podkreślając ostatnie zdanie,
Dowody dowodom nierówne
Urzędnicy wyjaśniają, że nigdy nie było wspólnoty gruntowej wsi Rębowo. Aneta Owczarzak przedstawia dokumenty z lat 80. ubiegłego wieku, tworzone przez Radę Narodową Miasta i Gminy w Wyszogrodzie, świadczące o tym, że ziemia była własnością wspólnoty gruntowej. Jak mówi sama zainteresowana, są na to liczne dowody.
To nie są moje wymysły. Dziś słyszę od urzędników gminy i miasta w Wyszogrodzie, że czytam i widzę to, co bym chciała zobaczyć. W jednej z uchwał, których autorem jest Rada Narodowa, jest napisane „grunty o powierzchni 1,97 hektara, oznaczone numer działki 135/1, figurującej w rejestrze gruntów wsi Rębowo pod pozycją rejestrową 262 jako grunty wspólnoty wsi Rębowo”. Co więcej, w latach osiemdziesiątych moi rodzice próbowali nabyć ten grunt na własność. W tym celu odbywały się zebrania wiejskie i mieszkańcy zdecydowali o ich sprzedaży. W jednej z uchwał Rada Narodowa miasta i Gminy Wyszogród stwierdza: „Pieniądze uzyskane ze sprzedaży będą przeznaczone na potrzeby wsi Rębowo” – wylicza kobieta, pewna swoich praw.
Jej słowa potwierdzają również sołtysi z okolicznych wsi, którzy doskonale pamiętają, że grunty te należały do wspólnoty. A jeden z naszych rozmówców mówi wprost: – To się skończy kryminałem.
W 2008 roku, decyzją Wojewody Mazowieckiego, Urząd Gminy i Miasta Wyszogród uzyskał nieodpłatnie prawa własności do tej nieruchomości. Niestety poprzedni sołtys Rębowa nie poinformował dotychczasowych dzierżawców o możliwości nabycia działek, zamykając tym samym drogę do nabycia gruntów od Skarbu Państwa.
Teraz mieszkańcy domagają się od władz gminy, aby wykazały, że w 1985 roku miały prawo – bez zgody mieszkańców – wystąpić z wnioskiem do sądu, aby właścicielem gruntów stał się Skarb Państwa. Obecnie, mimo woli Anety Owczarzak, decyzją prezesa Fresh Market Wyszogród umowa dzierżawy nie została z nią przedłużona. Dzieje się tak, pomimo że ziemia nie jest uprawiana, ani w żaden inny sposób wykorzystywana. Jest po prostu zapuszczona. Wygląda zatem na to, że chodziło jedynie o to, aby pod jej zastaw wziąć 900 tysięcy kredytu.
Joanna Smacka