Strona główna Sport Promyk nie doszedł do siebie

Promyk nie doszedł do siebie

233
0
PODZIEL SIĘ

PIŁKA NOŻNA Piłkarze z Nowej Suchej po spadku z warszawskiej okręgówki jeszcze chyba nie doszli do siebie. Intensywnie przygotowują się do rozgrywek A klasy. Zapewne myślą o powrocie do ligi, w której grali w poprzednim sezonie. Pierwszym sparingpartnerem był Dar Placencja, która do okręgówki awansowała.

Pierwsi zaatakowali goście. Efektem przewagi był strzał, po którym piłka trafiła w poprzeczkę bramki Bartka Dragańskiego. Promieniści powoli wchodzili w rytm gry. Jak go złapali, zaczęli stwarzać sobie liczne okazje. Niestety nie potrafili ich wykorzystać. Gdyby stało się inaczej, do przerwy gospodarze mogli prowadzić 3-4 golami, a tak na tablicy wyników był bezbramkowy remis.

Pierwsze minuty po przerwie również należały do Promienistych. Efektem był gol Marcina Gajdy. Rywale nie pozostali dłużni. Wykorzystali rozprężenie gospodarzy i szybko wyszli na prowadzenie, czym zaskoczyli naszych piłkarzy. Drugi gol padł z prawidłowo podyktowanego rzutu karnego. Gospodarze doprowadzili do wyrównania. Mariusz Mikulski strzałem głową strzelił drugiego gola dla Promyka, który do ostatniego gwizdka walczył o zwycięstwo. Niestety sztuka ta się tym razem nie udała. Pozytywem tego spotkania jest fakt powrotu do drużyny Adriana Chałubka i Dawida Stypuły. Obydwaj wrócili na boisko po wyleczeniu kontuzji.

Drugim rywalem Promyka był A-klasowy Orzeł Kampinos. Spotkanie toczyło się przy upale, co spowodowało, że oprócz walki z rywalami poszczególni piłkarze musieli walczyć ze swoimi słabościami. Pomimo takich pogodowych niedogodności futboliści stworzyli ciekawe widowisko. Obydwie strony przeprowadziły po kilka składnych akcji, a trzy z nich zakończyły się golami.

Pierwszej okazji do wpisania się na listę strzelców nie wykorzystał Rafał Dalke. Piłka po jego strzale trafiła w słupek. Jak się goli nie strzela, to się je traci. Ta stara piłkarska prawda sprawdziła się tym razem. Zawodnicy Orła przeprowadzili akcję zakończoną strzałem z ostrego kąta. Dragański odbił piłkę. Ta trafiła pod nogi Dmocha i wynik zmienił się na 0:1.

Drugi gol był podobny do pierwszego. Po strzale z dystansu bramkarz Promyka nie opanował futbolówki. Ta ponownie trafiła pod nogi rywala i było już 0:2. Tym razem szczęśliwym strzelcem gola był Znajdek. Promyk zaatakował. Przy strzale z rzutu wolnego zabrakło trochę szczęścia. Piłka po strzale Marcina Gajdy trafiła w poprzeczkę. Kilka minut później ten sam piłkarz ponownie wykonywał rzut wolny. Tym razem szczęście jemu sprzyjało. Po jego strzale piłka odbiła się od muru Orła. Zmieniła lot i całkowicie zmyliła Prycińskiego, który musiał ją wyjąć z siatki. Niestety na wyrównanie nie starczyło czasu i Promieniści opuścili boisko na tarczy.

Promyk Nowa Sucha – Dar Placencja 2:2 (0:0)
gole: Marcin Gajda, Mariusz Mikulski
skład: Bartłomiej Dragański – Łukasz Pacholski, Marcin Jaworski, Marek Simiński, Michał Maciak, Adrian Chałubek, Marcin Gajda, Łukasz Piórkowski, Kamil Marcinkowski, Tomasz Jurczak i Piotr Kamiński oraz Bartłomiej Siekiera, Karol Drązikowski, Kamil Dalke, Dawid Stypuła, Mariusz Mikulski
Promyk Nowa Sucha – Orzeł Kampinos 1:2 (0:1)
gole: M. Gajda – Dmoch, Znajdek
skład Promyka: Dragański – Drązikowski, Mikulski, K. Dalke, Pacholski, Maciak, Jurczak, Gajda, Marcinkowski, R. Dalke, Chałubek oraz Nowicki i Dobkiewicz
skład Orła: Pryciński – D. Pastusiński, Blicharski, Pawoniak, Poddenek, Zieliński, Komorowski, Sawicki, K. Pastusiński, Jusiński, Dmoch oraz Zdanowski, Szymański, P. Świerczyński, Basiak, Znajdek

Tomasz Ertman