Strona główna Teresin SZYMANÓW JEST NAJWAŻNIEJSZY

SZYMANÓW JEST NAJWAŻNIEJSZY

186
0
PODZIEL SIĘ

Z Hubertem Koneckim, radnym gminy Teresin, bardzo oddanym działaniom na rzecz Szymanowa i okolic, rozmawia Marcin Odolczyk

Trzeba przyznać, że wspólnie z sołtysem Szymanowa Robertem Ziomskim organizujecie naprawdę sporo ciekawych przedsięwzięć służących lokalnemu środowisku, przytoczmy kilka ostatnich.

Tak, faktycznie jest ich dużo. Ostatnio współorganizowaliśmy rajd rowerowy, jego zakończenie i ognisko odbyło się w Szymanowie na terenie parku Sióstr Niepokalanek. Był też Festiwal Pieśni Maryjnej, który również odbył się w plenerze na terenie klasztoru, oraz trzeci turniej piłki nożnej o puchar sołtysa i rady sołeckiej, tu również mieliśmy swój udział. Wszystkie imprezy cieszyły się dużą popularnością, w każdej z nich uczestniczyło grubo ponad stu uczestników, co nas bardzo cieszy.

Skąd u Was tyle pomysłów?

W tych przedsięwzięciach, w których jesteśmy współorganizatorami, mamy wyznaczone zadania. Korzystamy też z ciekawych pomysłów podsuwanych nam przez wójta gminy Teresin Marka Olechowskiego. Z kolei naszym „dzieckiem” jest turniej piłki nożnej. Cieszy się on bardzo dużą popularnością już nie tylko na terenie gminy. Dodam, że zwycięzcą tegorocznej edycji została drużyna „Wyhelikopterowani” z gminy Sochaczew, a drugie miejsce zajęła ekipa OSP Gnatowice, zaś trzecie druhowie z OSP Szymanów.

Organizowane imprezy to jedno, ale przecież niedawno po raz kolejny już zainicjował Pan akcję wspólnego sprzątania Szymanowa, jaki był odzew?

Pomysł sprzątania sołectwa zaproponowałem na pierwszym posiedzeniu rady sołeckiej, gdzie od kilku lat jestem zapraszany jako radny. Cieszy fakt, że w tym roku odbyła się już trzecia edycja tej inicjatywy, która w założeniu ma służyć poprawie estetyki naszej miejscowości oraz edukacji mieszkańców na temat ochrony środowiska. Podczas tegorocznej edycji zgłosiła się największa liczba osób, głównie młodzieży, co nas bardzo uradowało. Dzięki temu czas pracy skrócił się z pięciu do trzech godzin. Zauważyliśmy też, że śmieci było dużo mniej niż poprzednio. Po ciężkiej pracy zawsze spotykamy się przy ognisku, gdzie możemy posilić się pieczonymi kiełbaskami, ale też porozmawiać, zintegrować i bardziej się poznać. W tym roku niespodziewanie odwiedził nas wójt Olechowski. Docenił naszą akcję, to bardzo sympatyczny gest.

W planach sołectwa są kolejne przedsięwzięcia w najbliższym czasie?

Obecnie przygotowujemy się do udziału w pierwszych gminnych dożynkach, które zaplanowane są na pierwszą niedzielę września. To będzie też świetna promocja Szymanowa. Jesteśmy już po pierwszym zebraniu, podczas którego zaproponowałem kilka nowych pomysłów. Nie będę jednak ich teraz zdradzał. Wszystkiego dowiedzieć się będzie można na festynie dożynkowym, na który udamy się korowodem tuż po Mszy świętej, odprawionej w Bazylice w Niepokalanowie.

Przejdźmy teraz do samorządu, jako radny działa Pan w dwóch komisjach przy radzie gminy. Czym Pan się konkretnie zajmuje?

Pracuję w komisji Rodziny Zdrowia i Opieki Społecznej oraz Oświaty Kultury i Sportu. Komisje mają charakter organu opiniotwórczego dla wójta i rady. Ostatnio sporo pracy wymagało posiedzenie komisji Oświaty, Kultury i Sportu, działania były ściśle związane ze zmianami dokonywanymi w szkolnictwie, a dotyczącymi reformy oświaty.

Zatem, jako wiceprzewodniczącego komisji oświaty poproszę o krótki komentarz odnośnie zmian dokonywanych w gminnej oświacie w związku z tą restrukturyzacją.

Każda reforma niesie za sobą pewne obawy, niepewności, ale też i nadzieje. Myślę, że jeśli chodzi o oświatę w naszej gminie, to nasz samorząd zaproponował rozwiązania zdroworozsądkowe, czyli takie, które nie będą dotkliwe dla uczniów i nauczycieli. Zdaję sobie jednocześnie sprawę z tego, że gdy znikną gimnazja, sytuacja może ulec zmianie. Tego jednak dzisiaj nikt nie przewidzi.

Wracamy do Szymanowa, Pana zdaniem jakie są obecnie główne problemy tej miejscowości?

Z indywidualnych rozmów z mieszkańcami, ale też z zebrań sołeckich, na których jestem obecny jako radny, wynika jednoznacznie, że konieczna jest modernizacja oczyszczalni ścieków oraz budowa kanalizacji sanitarnej w tej części wsi, w której jest jej brak, a dotyczącej ulic Zielonej, Kwiatowej i części Szkolnej. Wielokrotnie sygnalizowałem tę potrzebę radnym oraz wójtowi. Zdaję sobie sprawę, że koszt tej inwestycji będzie duży i w tej kadencji będzie trudno to zadanie zrealizować, jednak w przyszłej to już konieczność.

A co stanowi najpilniejszą potrzebę tej miejscowości i jej mieszkańców?

Uważam, że modernizacja oczyszczalni oraz skanalizowanie Szymanowa to w tej chwili najpilniejsza konieczność. W naszej miejscowości mamy wspaniały plac zabaw dla dzieci, tuż obok kompleks boisk typu „Orlik”, bibliotekę, szkoły, piękną i dobrze wyposażoną świetlicę wiejską. Na infrastrukturę drogową też nie możemy narzekać. W tym jeszcze roku zaplanowane jest rozpoczęcie kolejnego etapu budowy oświetlenia ścieżki pieszo-rowerowej na odcinku od skrzyżowania na Kaski do kościoła. Ważna jest również różnorodność i dość duża liczba imprez, które odbywają się na terenie naszego sołectwa, a to dla naszej miejscowości niesamowita promocja. Natomiast, gdy jako radny oraz przewodniczący zebrania wiejskiego, które w naszym sołectwie odbywa się corocznie we wrześniu, słucham sprawozdania sołtysa Roberta Ziomskiego z działalności sołectwa, to przyznam, że jestem naprawdę dumny i pewny tego, że decyzje, które zapadły trzy lata temu, okazują się jak najbardziej słuszne.

Jednak można rzec, że ma Pan przed sobą kolejne cele jako samorządowiec, służące rozwojowi Szymanowa?

Tak, Szymanów jest dla mnie najważniejszy. Tu się urodziłem, tu mam rodzinę, przyjaciół i znajomych. Cieszę się, że od ostatnich wyborów sołtysa i rady sołeckiej w Szymanowie dzieje się tu bardzo wiele. Ktoś z mieszkańców ostatnio nawet mi powiedział, że przez te ostatnie trzy lata wydarzyło się więcej niż przez poprzednich trzydzieści. To było dla mnie bardzo miłe. Zaraz jednak wytłumaczyłem mojemu rozmówcy, że to wszystko jest możliwe dzięki udanej i skutecznej współpracy pomiędzy wójtem gminy Teresin Markiem Olechowskim, radnym, a sołtysem i członkami rady sołeckiej. Gdy do tej współpracy dodamy chęci do działania na rzecz sołectwa oraz dobre pomysły, to poprzeczkę zawieszamy bardzo wysoko. Tak jest w przypadku Szymanowa. Jako radny, ale przede wszystkim jako mieszkaniec Szymanowa, mam nadzieję, że nigdy nie będzie ona niżej niż jest teraz.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBardzo dobra matura
Następny artykułPoznali terminy meczów