Strona główna Sochaczew gmina Historia Mokasu

Historia Mokasu

182
0
PODZIEL SIĘ

W poprzednim artykule  pozwoliłem sobie opisać kapliczki z mojej rodzinnej miejscowości Mokas. W założeniu tamten artykuł miał być preludium do nieco dłuższej opowieści o tym miejscu. Bo choć mała to miejscowość, to ma bogatą historię.

Każdy, kto choć w minimalnym choćby stopniu interesuje się historią miejsca gdzie się urodził,  dorastał czy dłuższy czas mieszkał,  będzie poszukiwał jak największej informacji na temat tego miejsca. Jeśli miał przy tym to wielkie szczęście ( tak jak ja) , że takich informacji dostarczali mu jego rodzice, to takowe poszukiwania są i przyjemne i pożyteczne. Założyłem przy tym, że o czasach mocno zamierzchłych będzie mi trudno o Mokasie znaleźć jakieś informacje, swe poszukiwania ograniczyłem do konkretnego czasu. Ale o tym nieco później. Fundamentalnym stało się najpierw odnalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego Mokas nosi nazwę… Mokas; opowieści zasłyszane w rodzinnym domu częściowo na to pytanie przynosiły odpowiedź, czyli od mokradeł, jakich wokół nie brakuje. Mokradeł, które wśród tutejszych mieszkańców noszą nazwę „bagna”. Są dwa takowe miejsca, choć w przypadku jednego z nich, określenie jest raczej umowne, gdyż dawno już wyschło. Chodzi o to miejsce w północno – wschodniej części wsi, oddalone o ok.500 metrów od centrum wsi, czyli miejsca skrzyw onania dróg na Kampinos i Brochów. Drugim bagnem jest nieco mniejszy zbiornik wodny w rejonie dawnych zakładów ceramiki budowlanej w Plecewicach. Ta „domową” teorię dotyczącą źródła nazwy mojej miejscowości potwierdzał również miłośnik tej ziemi, historyk i wieloletni dyrektor tutejszej szkoły podstawowej, Zbigniew Ługowski. W artykule z Dziennika Skierniewickiego, z kwietnia 1986 roku, pt. Mokas – wioska mała napisał, że nazwa miejscowości pochodzi od mokradeł, jakie znajdują się w tutaj. Wrócę teraz do poszukiwań śladów źródeł na temat Mokasu; pierwotnie pojawiają się informacje o miejscach znajdujących się w bliskim sąsiedztwie. Takim doskonałym przykładem są Lustracje województwa rawskiego z 1578 roku. Nie wymieniają one co prawda takiej nazwy Mokas, natomiast pojawia się nazwa Orli( zapewne dzisiejsze Orły Cesin) Jest także oraz nazwa Sczitno (dzisiejsze Szczytno). Lustracje informują  też  o miejscowości Dzięgielewo, parafia Brochów; jeśli przyjmiemy, że Dzięgielewo, czyli dzisiejsze Dzięglewo (oddalone od Mokasu o niespełna kilometr) już istniało, to mógł istnieć też Mokas . Należy jednak otwarcie stwierdzić, że są to jednak tylko przypuszczenia, acz nie pozbawione podstaw. Okolice Mokasu, choć jego samego nie widać na mapie Pethéesa z końca XVIII wieku. Wyraźnie widać na mapie Chodaków, Chodakówek, Wolę Żelazną (Żelazową Wolę),Wólkę Smolaną, Orły Cesin i Stzryżewo, czyli Strzyżew. Ale Mokasu brak… Jednak w „biblii” poszukiwaczy wiadomości o małych miejscowościach, czyli w Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich autorstwa Filipa Sulimierskiego, Bronisława Chlebowskiego, Władysława Walewskiego, a wydanego w 1880 roku, znalazłem dwie wzmianki o Mokasie. Ktoś powie, że to mało, ale jeśli wspomnę że o Dzięglewie nie ma żadnej, to te dwa wpisy, to już coś…. Tam znalazłem taki oto zapis: Mokos alboMokas, wieś i kolonia w powiecie sochaczewskim, gmina Chodaków, 7 wiorst od Sochaczewa, ma 60 mieszkańców, Folwark mały, mórg 598; w roku 1876 został rozdzielony między 13 nowonabywców, z uregulowanymi, dzielonymi hipotekami. I dalej: W roku 1885 folwark Wola Żelazna i Mokas liczyły mórg 476, ogrodnicze mórg 401, łąk mórg 18, pastwisk mórg 6, lasu mórg 27, nieużytków mórg 24; budynków murowanych 11, drewnianych 12; płodozmian 6 i 12 polskich(?), młyn wodny, pokłady torfu. W skład dóbr poprzednio wchodziły: wieś Wola Żelazna,osada7, mórg 2, wieś Chodakówek osada 9, morg 144, wieś Budy Żelazowskie osada2, mórg 14; wieś Towmiany osada5, mórg 39. Niestety ten zapis nie daje nam jasnej odpowiedzi, czyją własnością w końcu XIX wieku był Mokas; czy należał jeszcze do dóbr Woli Żelaznej, czy już do folwarku Strzyżew. Z braku innych źródeł niż cytowane, ustalenie tego faktu może być bardzo trudne. Pewna jest natomiast jego przynależność do Strzyżewa w pierwszych latach XX wieku (potwierdzają ją ustne relacje o pracy mieszkańców Mokasu u dziedzica Strzyżewa). W pierwszych latach następnego stulecia ważnym miejscem pracy tutejszych mieszkańców była powstała w 1927 roku w pobliskim Chodakowie „Fabryka Przędzy i Tkanin Sztucznych CHODAKÓW S.A”. Nie sposób mówić o Mokasie w latach 20 tych i 30 tych minionego wieku bez zwrócenia uwagi na postać Leonarda Gmurczyka. To właśnie on na swojej działce najpierw zezwolił na budowę drewnianej strażnicy straży ogniowej a potem przekazał ziemię po strażnicę murowaną. Powstanie charakterystycznego, piętrowego, murowanego (jednego z nielicznych w okolicy) budynku szkoły wraz ze stojącą naprzeciw kapliczką z 1891 roku i budynkiem remizy strażackiej, doprowadziło do powstania swoistego centrum Mokasu. W 1921 roku w Mokasie zamieszkiwało 259 mieszkańców (129 mężczyzn i 130 kobiet), wszyscy byli wyznania rzymsko-katolickiego. Znajdowało się tu 41 budynków. Podczas kampanii wrześniowej, czasie bitwy nad Bzurą, przemieszczał się w tym rejonie niemiecki pułk pancerny SS Leibstandarte Adolf Hitler, który 14 września przekroczył Bzurę w rejonie Żukowa i uderzył na Sochaczew. Tutaj, w mieszkaniu ówczesnego kierownika tutejszej szkoły podstawowej Władysława Freya, kwaterę założył kapitan Eugeniusz Mieszkowski, skierowany na teren powiatu sochaczewskiego przez Komendę Główną Związki Walki Zbrojnej w celu rozwinięcia działalności konspiracyjnej. Mieszkańcy włączyli się do czynnej walki z okupantem. Po drugiej wojnie światowej, w 1954 roku działalność wznowiła szkoła podstawowa. O straży pożarnej za chwilę, teraz słów kilka o szkole podstawowej. Pierwsza szkoła podstawowa w Mokasie, zbudowana z drewnianych bali istniała już po I wojnie światowej. Nazwa szkoła podstawowa wydaje się być jednak mocno na wyrost, bo była to maleńka szkoła i zaledwie dwu lub trzy klasowa, gdzie uczono pisać i czytać oraz prostych rachunków. Warunki nauki były raczej trudne, ale perspektywa nauki czytania i pisania wszystko wynagradzała. Nowy, murowany budynek został wybudowany w latach 30 tych przy pomocy Towarzystwa Popierania Budowy Publicznych Szkół Powszechnych. Nowy budynek szkoły i zgromadzone w nim wyposażenie bardzo poprawiły edukacje w okolicy. Była to szkoła sześcioklasowa, a klasę siódmą można było ukończyć w Chodakowie. Pierwszym kierownikiem nowej szkoły podstawowej był Władysław Frey. Podporucznik Władysław Frey (ps.„Bliźniak”) w czasie II wojny światowej był zaangażowany w działalność konspiracyjną, działając w Związku Walki Zbrojnej. Władze okupacyjne, które zezwolili na działalność szkoły (oczywiście nie uczono w niej języka polskiego, historii czy geografii) zorientowały się w działalności kierownika szkoły. Jak wspomina Helena Widyńska, wówczas uczęszczająca do I klasy Żandarmi wyprowadzili kierownika szkoły wprost z trwających lekcji, krępując mu ręce z tyłu i zawiązując czarną opaskę na oczach. Potem słuch o nim zaginął. Dziś wiadomo, że zamordowano go w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. W tym czasie w szkole pracowali m.in. Mieczysław Smekczyński, Maria Maks i p. Kłos (imienia nie udało się ustalić).W wyniku działań wojennych w 1939 jak i 1945 budynek szkoły nie uległ poważniejszym uszkodzeniom. Dzięki licznym modernizacją i dobudowaniu nowego skrzydła z salami dydaktycznymi, szkoła funkcjonuje do dziś.Straż ogniową powstała w 1928 roku. Złożyli ją min: Leonard Gmurczyk, pierwszy naczelnik, Jan Nitek, pierwszy prezes, Władysław Wypierowski, skarbnik, Bronisław Dworczyński, sekretarz, Józef Teresiak, gospodarz oraz Józef Szwarc. Pierwotnie liczyła 28 członków, w tym 16 czynnych. Pierwsze ćwiczenia odbywały się w niedzielne poranki, a pierwsze umundurowanie zakupiono ze środków własnych. Sprzęt pożarniczy w skład którego wchodziła sikawka ręczna, beczkowóz i drabina Szczerbowskiego przydzielił strażakom PZU.4o % kwoty zakupu sprzętu pokryto ze składek członkowskich. Dla przykładu za sikawkę trzeba było zapłacić 1400 złotych a z beczkowóz 330 złotych. Zbudowano również pierwszą remizę strażacką, nazywaną szopą strażacką. Stała ona naprzeciw dzisiejszej remizy. W czasie II wojny światowej straż ogniowa nie przerwała swej działalności. W 1954 roku zbudowano nową remizę strażacką, również drewnianą. Ta jednak nie spełniała swej roli należycie więc postanowiono zbudować nową strażnicę. Prace budowlane rozpoczęły się w 1966 roku. Remiza powstała ona na działce przekazanej przez członka straży, Józefa Zawadzkiego. Materiały na budowę pochodziły z rozebranego budynku w Szczytnie (zakupionego wcześniej do rozbiórki), resztę cegły zgromadzili członkowie straży. Pieniądze na budowę pochodziły z organizowanych zabaw tanecznych oraz od Rady Narodowej w Kożuszkach, która przekazała 120 tysięcy złotych. Budowę ukończono w 1968 roku. Wkrótce przydzielono jednostce motopompę M-200, a potem M-400.Wczesniej, bo w 1967 roku zainstalowano w strażnicy telefon a w 1970 syrenę alarmową. Także w tym roku Zarząd Powiatowy Straży Pożarnej w Sochaczewie przekazał częściowo odpłatnie samochód pożarniczy STAR 20. Ponieważ w budynku remizy nie było miejsca na bufet strażacki, postanowiono dobudować przybudówkę przy remizie. Z czasem swe miejsce znalazł tam Klub Prasy i Książki RSW „Ruch”. W czasie okresu żniw, na prośbę Koła Gospodyń Wiejskich w Strojcu, w remizie zorganizowany był dzieciniec. Członkowie straży pożarnej byli honorowymi dawcami krwi. W organizowanych gminnych i powiatowych zawodach sportowo-pożarniczych regularnie strażacy z Mokasu zajmują wysokie lokaty Pierwszy tego typu sukces odnotowano już w 1931 roku na zawodach rejonowych w Brochowie, a potem w 1934 roku w Woli Pasikońskiej. 16 września 1979 roku jednostka otrzymała sztandar. Dzięki wysiłkom dyrektora miejscowej szkoły podstawowej Zbigniewa Ługowskiego12 grudnia 1987 roku  jednostka otrzymała nowy samochód gaśniczy Star 244. Ten nowoczesny samochód znacznie poprawił zdolności bojowe jednostki. Modernizowany, służy druhom z Mokasu do dziś.  Istotną rolę w życiu kulturalnym Mokasu oprócz szkoły i straży pożarnej w latach 70 – tych i 80 – tych minionego odgrywał Klub Prasy i Książki RSW „Ruch” działający przy remizie strażackiej. W stylowych, przyjemnych wnętrzach (drewniana brzozowa boazeria, ceglany kominek, wygodne, miękkie krzesła i duże stoły) od końca lat 60 – tych do 1991 roku kwitło życie kulturalno – rozrywkowe. W klubie w sobotnie wieczory odbywały się dyskoteki, można było zakupić napoje i słodycze, przeczytać lokalną prasę czy wypożyczyć ciekawe książki. W klubie gościli przedstawiciele świata kultury i znani aktorzy. Byli tu m.in. Jan Suzin, prezenter telewizyjny, Marek Wysocki, aktor telewizyjny i teatralny. Audycję radiowe o działalności klubu (jedynego zresztą w powiecie sochaczewskim) nadał program III Polskiego Radia. Duszą klubu i osobą całkowicie oddaną jego działalności była Jadwiga Grabarek.

Marek Orzechowski

Fot. 1 Leonard Gmurczyk. Dzięki uprzejmości Andrzeja Serwińskiego

Fot. 2 Jadwiga Grabarek, Zbigniew Ługowski. Ze zbiorów autora.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWyniki matur lepsze
Następny artykułWesprą powiat