Strona główna Edukacja WAKACYJNA DZIECIĘCA RADOŚĆ

WAKACYJNA DZIECIĘCA RADOŚĆ

249
0
PODZIEL SIĘ

Choć wakacje będą jeszcze trwać długo, to jednak dobiegły już końca półkolonie zorganizowane w szkołach podstawowych w Szymanowie oraz w Paprotni. Zainteresowanie było jak zwykle ogromne, obie placówki przygotowały fantastyczną ofertę dla swoich podopiecznych. Na nudę dzieci z pewnością narzekać nie mogły.

I tak właśnie w obu tych szkołach jest co roku, a nawet co pół roku. Zarówno półkolonie letnie, jak i ferie zimowe cieszą się dużym zainteresowaniem, na długo zanim się rozpoczną. Nie inaczej było i tym razem. Dwa tygodnie lata upłynęło tu dość szybko.

Moc atrakcji

W wakacyjnych zajęciach zorganizowanych przez Szkołę Podstawową im. Mikołaja Kopernika w Szymanowie udział wzięło kilkudziesięciu uczniów. Szczególny nacisk organizatorzy położyli na wycieczki. Już pierwszego dnia półkolonii, które rozpoczęły się w pierwszy poniedziałek wakacji, uczestnicy odwiedzili Stadion Narodowy w Warszawie, na którym największe zainteresowanie wzbudziła oczywiście szatnia naszej kadry, zwłaszcza szafka kapitana drużyny, Roberta Lewandowskiego.
Innym razem dzieci, wraz z opiekunami, wybrały się do świata dinozaurów, do Dinoparku w Kołacinku. Tam też cieszyły się atrakcjami placu zabaw. Podczas półkolonii był też czas eksperymentów, zdobywania i pogłębiania wiedzy w Centrum Nauki Kopernik: – Najbardziej podobała nam się symulacja ewakuacji z tonącego statku, to było super, ale nie chcielibyśmy przeżyć tego naprawdę – cieszyły się dzieci po powrocie do szkoły.
Z ich letniej relacji wynika też, że najbardziej oczekiwanym dniem była jednak przygoda w parku rozrywki w Julinku.
– Dopóki pozwalała na to burzowa pogoda, uczniowie korzystali z placu zabaw, pola do mini golfa i dmuchawców z wodą. Zwiedzili również Wystawę Sztuki Cyrkowej. Ze względu na potężną burzę, którą przeczekali bezpiecznie w Małej Arenie, musieli zrezygnować z największej atrakcji czyli parku linowego, trochę szkoda, ale i tak wszyscy byli bardzo zadowoleni – mówi jedna z nauczycielek, Paulina Żejmo.
Ponadto dzieci zwiedziły skansen w Maurzycach, który odkrył przed nimi realia życia z przełomu XIX i XX wieku na terenach Księstwa Łowickiego.
– Uśmiech na twarzach uczniów, ich codzienna obecność i dobra atmosfera to zasługa pań opiekunek, m.in. Marioli Leszczyńskiej, Marioli Słowik, Małgorzaty Łopacińskiej i Zofii Miazgowskiej. Duże podziękowania należą się też pani Marii Wójcickiej z Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – mówi Jarosław Żejmo, dyrektor SP Szymanów, zaznaczając, iż półkolonie udało się zrealizować dzięki finansowemu wsparciu Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Szkoła jak magnes

Równie udany wypoczynek zaserwowali dla swoich podopiecznych dyrekcja i nauczyciele Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Paprotni. Ponad 50 uczestników chętnie każdego ranka wędrowało do szkoły, mimo że przecież rok szkolny dobiegł końca. Jednak bogata oferta półkolonii przyciągała ich jak magnes.
Na uczestników czekały m.in. zajęcia świetlicowe, zajęcia na powietrzu, zajęcia sportowe. Oczywiście i tu nie obyło się bez wyjazdów. Na początek park „Bajka” w Błoniu, gdzie zabawy na powietrzu i wodne kąpiele okazały się wyjątkową atrakcją, zresztą nie ten jeden raz. Podobnie jak wyjazd do stolicy, do tzw. „Kolorado”. To sala zabaw, gdzie oprócz standardowych konstrukcji znajdują się także armatki, stoły kreatywne, fontanny, czyli nietypowe urządzenia, które zostały przygotowane w celu interaktywnej zabawy kolorowymi piłeczkami.
Na uczestników półkolonii w Paprotni czekała też wycieczka do Kołacinka. Tamtejszy „Dinopark” cieszył się równie dużym zainteresowaniem, szczególnie spacer z przewodnikiem po ścieżce mezozoicznej. Ponadto odbył się też wyjazd do płockiego ogrodu zoologicznego. Tegoroczne półkolonie zakończyło tradycyjne wielkie grillowanie.
– Szkoda, że to już koniec, tu zawsze jest bardzo fajnie, choć przed nami przecież jeszcze całe wakacje – mówiła jedna z dziewczynek, która ze szkolnych wakacji korzystała każdego dnia.
Półkolonie w tej szkole zorganizował przede wszystkim dyrektor placówki Grzegorz Fabiszak: – Ogromne podziękowania za umożliwienie realizacji tych zajęć składam wójtowi Markowi Olechowskiemu, Jolancie Linard, dyrektorowi Gminnego Ośrodka Pomocy w Teresinie, a także pani Marii Wójcickiej, Gminnemu koordynatorowi d.s. Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przy Urzędzie Gminy w Teresinie – zaznaczył w rozmowie z nami. Warto podkreślić też niemałą rolę prowadzących zajęcia – Katarzyny Kacprzak, Justyny Kamińskiej, Krystyny Milczarek oraz Jacka Wiśniewskiego.

Marcin Odolczyk

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWarto się uczyć
Następny artykułMury idą do góry