Strona główna Kronika kryminalna Wiceprezes sądu, który zabrał 50 złotych został usunięty z zawodu

Wiceprezes sądu, który zabrał 50 złotych został usunięty z zawodu

754
0
PODZIEL SIĘ
 Usunięcie ze stanu sędziowskiego, czyli złożenie sędziego z urzędu – taki wyrok wydał łódzki sąd apelacyjny badający sprawę dyscyplinarną wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie Mirosława T., któremu zarzuca się kradzież 50 zł na stacji paliw w Wężykach. . Jako pierwszy o zajściu, które miało miejsce 3 marca, poinformował nasz portal.

CZYTAJ TU

Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi wydał w piątek, 7 lipca, decyzję w sprawie Mirosława T., który przywłaszczył sobie banknot 50 -złotowy leżący na ladzie przy kasie stacji benzynowej w Wężykach. Według relacji pracowników stacji Mirosław T. kupił napój. Zapłacił już za niego, gdy do kasy podeszła kobieta i położyła na ladzie 50 złotych, bo za tyle zatankowała. Po chwili ten mężczyzna wyszedł, a pieniądze zniknęły – opowiadał nam pracownik stacji „Orlen” w Wężykach.
Klientka, która straciła pieniądze, zażądała przejrzenia monitoringu. Zapis z kamery nie pozostawiał złudzeń. Banknot zniknął w kieszeni mężczyzny, który w chwilę potem odjechał z Wężyk. Jednak monitoring zarejestrował także numery jego samochodu. Okazało się, że auto należy do wiceprezesa Sądu Rejonowego w Żyrardowie, który twierdził, że zabrał pieniądze nieświadomie. Tymczasem kobieta, która straciła pieniądze, musiała drugi raz zapłacić za paliwo.
Najwyższa kara
Jak poinformował sędzia Piotr Feliniak, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Łodzi, złożenie z urzędu sędziego to najwyższa kara dyscyplinarna, jaką mógł orzec sąd dyscyplinarny w tej sprawie. Orzeczenie jest nieprawomocne i sędzia T. może się od niego odwołać do Sądu Najwyższego.
Rzecznik poinformował również, że sąd dyscyplinarny utrzymał wcześniejszą decyzję o obniżeniu o 25 proc. wynagrodzenia sędziego i odsunięcie go od wykonywania orzekania. Jak podał Feliniak – sąd w uzasadnieniu stwierdził, że materiał dowodowy wskazuje, iż sędzia T. jest winny popełnienia czynu, a jego działanie było zamierzone. Tym samym „nie dał wiary T., który twierdził m.in., że jego działanie było nieświadome”. Sąd uznał jednocześnie, że osoba popełniająca taki czyn, nie jest godna wykonywania zawodu sędziego i dlatego wymierzył mu najwyższą możliwą karę.
Oznacza ona, że osoba usunięta ze stanu sędziowskiego traci prawo do wszystkich wynikających z tego uprawnień – począwszy od przynależnego mu immunitetu, skończywszy na prawie do przejścia w stan spoczynku.
Dot/PAP

 

 

https://sochaczewianin.pl/2017/03/24/czy-sedzia-ukradl-50-