Strona główna Kronika kryminalna SOCHACZEWSKI WĄTEK AFERY AMBER GOLD

SOCHACZEWSKI WĄTEK AFERY AMBER GOLD

2208
0
PODZIEL SIĘ

Okazuje się, że afera Amber Gold, w której ponad 11 tysięcy Polaków straciło oszczędności swojego życia, ma także sochaczewski wątek. Na tyle ciekawy, że członkowie Komisji Śledczej, badającej piramidę finansową, kilkakrotnie do niego wracali. Chodzi o zapłatę 7 milionów złotych dla jednej z firm z terenu Sochaczewa.

Po raz pierwszy wątek sochaczewski w aferze Amber Gold pojawił się na posiedzeniu Komisji, które odbyło się 6 czerwca tego roku. Komisja przesłuchiwała wówczas Jacka Łyczbę, byłego prezesa zarządu OLT Express Poland sp. z o.o – spółki córki piramidy finansowej. Łybcza zeznawał m.in. w sprawie prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold.
W pewnym momencie pytania zeszły na temat firm świadczących dla niej usługi. Jedno z pytań zadał poseł Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej: „Proszę świadka, rozwijając wcześniejszą myśl dotyczącą kooperantów świadka firm – czy świadek zna osobę o nazwisku Marcin Stąsiek? Firma Telekom z Sochaczewa”. Łyczba odpowiedział: „Nie, nie znam człowieka”.
Na tym sprawa firmy z Sochaczewa podczas tego posiedzenia komisji się skończyła. Wrócono do niej jednak podczas przesłuchania Marcina P., założyciela Amber Gold, które odbyło się 28 czerwca. Odpowiadając na pytanie komisji, Marcin P. stwierdził: „Marcina Stąśka poznałem w 2010 roku. Dokonał montażu centrali telefonicznej. Otrzymał 7 milionów złotych za zainstalowanie obsługi call center”.

Domek bez adresu

Skąd zainteresowanie członków Komisji firmą z Sochaczewa? Otóż, jak wynika z naszych informacji, w styczniu 2011 roku firma M. Telecom dokonała wdrożenia systemu telekomunikacyjnego Avaya IP Office R.6.1 w siedzibie głównej Amber Gold, a ta mieściła się w Gdańsku. Nowy system zastąpił tradycyjną, cyfrową centralę telefoniczną.
Za 7 milionów, o których wspomniał Marin P., firma dostarczyła, jak można przeczytać na jej stronie internetowej: „Jednostkę główną AVAYA IP Office + Advanced Edition, wraz z kartami do obsługi 2 łączy 30B+D i 8 portami analogowymi, 120 aparatów systemowych IP AVAYA 1616 + licencje dostępowe, 3 aparaty systemowe IP AVAYA 9650C + konsole BM24 + licencje dostępowe, Profesjonalne słuchawki nagłowne Plantronics dla pracowników CallCenter, Licencje na system IVR AVAYA VoiceMail PR, licencje dla 50 agentów Call Center i dwóch Supervisorów (Aplikacja Customer Call Reporter), Przełączniki sieciowe ZyXEL GS1500 – zapewniające połączenie i zasilanie dla aparatów IP”. Do tego doszła dodatkowa centrala Avaya IP Office plus aparaty telefoniczne dla istniejących i przyszłych oddziałów terenowych.
Trudno ocenić, czy cena za dostarczony system odpowiadała rzeczywistości, i czy nie została zawyżona. Zagadką jest jednak sama firma, która dostała tak intratne zlecenie. A to – jak twierdzi jej właściciel na stronie internetowej M. Telecom – zostało zdobyte dzięki dokonanej „prezentacji”.
Dodajmy, że w tym czasie firma była zarejestrowana w Sochaczewie przy ulicy Farnej 18. Problem jednak w tym, że takiego adresu przy tej ulicy nie ma. Natomiast pytani przez nas mieszkańcy Farnej nie byli sobie w stanie przypomnieć, aby kiedykolwiek taka firma tu funkcjonowała.
– Pamiętam, że przychodziły listy pod ten adres i listonosz, który obsługuje ten rejon, pytał mnie, czy wiem, gdzie jest siedziba M. Telecom, bo choć na Farnej roznosił listy od lat, to nie mógł znaleźć tego adresu. A nie mógł znaleźć, bo go po prostu nie ma – powiedział nam jeden z mieszkańców Farnej.

Milczenie właściciela

Postanowiliśmy zapytać Marcina Stąśka o wykonaną przez jego firmę usługę na rzecz Amber Gold, oraz dlaczego członkowie Komisji się tym interesują. Stąsiek nie chciał jednak udzielić nam informacji. Stwierdził, że nie będzie się wypowiadał na ten temat. Nie chciał również odpowiedzieć na pytanie, dlaczego przy rejestracji firmy podał adres, który nie istnieje. Dodajmy, że obecnie firma M. Telecom ma swoją siedzibę w Warszawie.
Ze słów Marcina Stąśka wynikało również, że podjęcie tematu współpracy jego firmy z Amber Gold przez Express Sochaczewski, może się skończyć dla naszej redakcji sprawą sadową.
Do sprawy powrócimy w jednym z najbliższych wydań Expressu Sochaczewskiego.

Jerzy Szostak