Strona główna Wyszogród SCIEŻKA URATUJE MIASTECZKA?

SCIEŻKA URATUJE MIASTECZKA?

286
0
PODZIEL SIĘ

Plany utworzenia ścieżki rowerowej łączącej Wyszogród z Czerwińskiem pojawiały się od lat. I na planach zwykle się kończyło. Ostatnio pomysł wrócił podczas warsztatów w Wyszogrodzie, organizowanych w ramach Roku Wisły. Czy po raz kolejny skończy się wyłącznie na planach?

Wyszogród i Czerwińsk nad Wisłą mają wspólny problem, ich mieszkańcy się starzeją, zaś brak miejsc pracy pcha młodych ludzi do dużych miast. Dalszy los tych dwóch pięknych, nadwiślańskich miejscowości stoi pod znakiem zapytania.
Brakuje inwestycji związanych z turystyką, która mogłaby wpłynąć na ich rozwój. Problemem jest też sieć dróg, które umożliwiłyby dostęp do dziewiczych obszarów znajdujących się na tym terenie.

Na razie jest idea

Zwolennikiem i orędownikiem budowy ścieżki rowerowej łączącej obie miejscowości jest Łukasz Mastalerz, proboszcz i kustosz Sanktuarium Maryjnego w Czerwińsku nad Wisłą: – Wiem, że nasza gmina stara się, aby zrobić trasę rowerową od Wychódźca, czyli tam, gdzie jest przeprawa, poruszając się w górę rzeki, aż do Czerwińska. Budowa takiej trasy rowerowej na istniejącej drodze gruntowej teoretycznie nie stanowi problemu. Schody zaczynają się od Czerwińska w stronę Wyszogrodu. A to z racji, że część działek leżących nad samą Wisłą zostało wykupionych przez prywatnych właścicieli. Do tej pory były tam dzikie dróżki biegnące nad brzegiem, bez problemów uczęszczane. Ale teraz właściciele grodzą swoją własność – stwierdza proboszcz. Jak dodaje, wystarczy jeden taki człowiek i nie ma szansy na to, aby ta droga pobiegła dalej.
– Całą infrastrukturę tej ścieżki trzeba dopiero stworzyć, to jest dopiero idea uatrakcyjnienia naszego regionu przez wybudowanie takich form turystyki aktywnej, która przyciągnęłaby również turystów przejeżdżających przez Czerwińsk do Wyszogrodu i dalej na Kampinos. Te ścieżki świetnie funkcjonują po drugiej stronie rzeki na terenach Kampinoskiego Parku Narodowego. Ludzie w dzisiejszych czasach mają potrzebę spędzania wolnego czasu aktywnie. Szczególnie ci z dużych miast. To jest istotny temat, który trzeba mieć na uwadze – zauważa ksiądz Łukasz Mastalerz.

Wodna alternatywa

Pomysł na połączenie tych dwóch miejscowości drogą rowerową jest tylko częścią planów. Obecnie Stowarzyszenie „Nasz Czerwińsk” oraz Urząd Gminy w Czerwińsku pracują nad renowacją przystani, która mogłaby funkcjonować szczególnie w okresie letnim.
Mimo iż Wisła nie jest uregulowana, to wodniaków wciąż przybywa. Do Czerwińska i Wyszogrodu lokuje się coraz więcej rezydentów weekendowych i sezonowych z Warszawy. Wśród nich są zapaleńcy pływający na łodziach „pychówkach”, kultywujący rzeczne tradycje.
Gdyby udało się przywrócić żeglowność Wisły, rozwiązałoby to nawet sprawy transportu, skorzystaliby na tym okoliczni mieszkańcy, którzy z braku perspektyw zarobkowych uciekają do dużych miast.
Niestety komunizm zniszczył tradycję i gospodarkę, kiedyś mieszkańcy Czerwińska i Wyszogródu żyli z rzeki. Dzięki żegludze śródlądowej te dwa miasta utrzymywały się na godnym poziomie, a młodzi mogli pozostać w swoich rodzinnych miejscowościach.

Pokonać marazm

Członkowie Stowarzyszenia Nasz Czerwińsk chcą wyrwać swoją miejscowość z marazmu. Szukają inwestorów, nie zrażają się niepowodzeniami.
O szczegółach ich działalności opowiedział nam Tomasz Zamorski, prezes stowarzyszenia: – Jeśli chodzi o ścieżkę rowerową, to w tym roku wystąpiliśmy o dofinansowanie do Zarządu Województwa Mazowieckiego, ale środków niestety nie udało nam się pozyskać. Błędy młodej organizacji. Chcieliśmy zrobić za dużo i wniosek został odrzucony. Docelowo ścieżka ma istnieć pomiędzy stacją PKP Modlin a Wyszogrodem, ma się połączyć z dwoma już istniejącymi szlakami pieszymi. Ma to być szlak pieszo-rowerowy z Nowego Dworu do Płocka. Jednak odcinek między naszą miejscowości a Wyszogrodem jest pozbawiony szlaku.
Jak dodaje nasz rozmówca, wstępnie przeprowadzono już badanie tego terenu, czy nadaje się do przejścia. Ścieżka w dużej mierze będzie przebiegała po trasie już wytyczonego szlaku świętego Jakuba.
Działania na rzecz nadwiślańskiej trasy do Wyszogrodu, nie są jedynymi, które absorbują działaczy z Czerwińska.
– Jeśli chodzi o plany rozwoju turystyki, to staramy się podreperować sytuację w miasteczku, które niestety jest zaniedbane. Od 9 do 16 lipca będziemy prowadzić wolontariat dla dziedzictwa. Akcja będzie polegała na dokonaniu inwentaryzacji zabytków Czerwińska. Poszukujemy do niej wolontariuszy, którym zapewnimy nocleg oraz wyżywienie. Miasteczko, mimo pięknych widoków, nie jest wystarczająco zachęcające pod względem turystycznym – ubolewał prezes stowarzyszenia.
Członkowie Stowarzyszenia chcieliby także uruchomić przeprawę wodną pomiędzy Czerwińskiem a Śladowem, gdzie stoi pomnik ku pamięci miejscowej ludności i żołnierzy Armii „Poznań” i „Pomorze”, rozstrzelanych przez Niemców po Bitwie nad Bzurą.
Byłoby to też nawiązaniem do przeprawy wojsk Jagiełły w drodze na Grunwald w 1410 roku.
Trzymamy kciuki za te plany.
Joanna Smacka
Fo. Joanna Smacka