Strona główna Powiat Co nasi włodarze robią na Facebooku

Co nasi włodarze robią na Facebooku

768
0
PODZIEL SIĘ

Siłę portali społecznościowych i ich rolę w kreowaniu własnego wizerunku doceniają również politycy i samorządowcy. To coraz istotniejszy sposób komunikacji z  mieszkańcami i wyborcami, a także miejsce dyskusji publicznej. Z duchem czasu idą też włodarze powiatu sochaczewskiego. Jednak nie wszyscy.

Konta na popularnym portalu społecznościowym mają: burmistrz, starosta oraz prawie wszyscy wójtowie. Czy politycy zdają sobie sprawę, jak wielką moc mają social media?

Wirtualni czempioni

 Pod lupę wzięliśmy 16 przedstawicieli władz. Pierwszym na naszej liście był Maciej Małecki – poseł oraz sekretarz stanu w Kancelarii Premiera. Ma on prywatny profil, na którym wstawia zdjęcia z różnego typu uroczystości, ale też pokazuje swoje życie – głównie zamiłowanie do sportu i podróży. Poseł ma 2886 znajomych, którzy chętnie zostawiają pod jego postami polubienia i komentarze.

Kolejnym aktywnym użytkownikiem Facebooka jest poseł Marek Jakubiak z partii Kukiz15. Ma on dwie oficjalne strony i prywatny profil, na którym udostępnia posty związane z działalnością polityczną, ale też zdjęcia ze spotkań towarzyskich czy filmiki o tematyce humorystycznej. Strona wzbudza też niemałe zainteresowanie, gdyż ilość jej polubień to prawie 110 tysięcy. Marek Jakubiak ma wśród znajomych 4994 osoby, czyli niemal maksymalną, dopuszczalną ilość, która wynosi 5000.

Aktywny na Facebooku jest Adam Orliński, radny wojewódzki. Posty na jego oficjalnej stronie udostępniane są co kilka dni, dzięki czemu mieszkańcy i zainteresowani mogą na bieżąco śledzić jego działalność jako radnego. Stronę radnego lubi równo 700 osób. Adam Orliński ma także prywatny profil i 3391znajomych. Jednak także na tej stronie próżno szukać prywatnych wpisów, wszystkie ograniczają się do działalności publicznej.

Zresztą większość polityków i samorządowców unika osobistych wpisów.

Aktywni i uśpieni

 O najświeższe informacje na swoim fanpage’u dba Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa, który regularnie dzieli się zdjęciami z bieżących wydarzeń. Zwykle są to linki do oficjalnej strony miasta.

Liczba polubień strony wynosi ponad 2 tysiące.

Na komunikowanie z mieszkańcami poprzez Fabebook’a postawił Piotr Szymański, wójt Brochowa. Informacje, które udostępnia co kilka dni, cieszą się sporym zainteresowaniem i otrzymują średnio około 100 polubień. Wójt ma 1475 znajomych.

Jan Boszko, burmistrz Wyszogrodu, ma konto prywatne, na którym udostępnia posty z fotorelacjami z gminy i zdjęcia z uroczystości rodzinnych. Druga strona burmistrza to oficjalny fanpage z liczbą polubień wynoszącą 547 osób. Niestety ostatnie zamieszczone informacje pochodzą z 2015 roku.

„Najświeższe” posty sprzed 2 lat można znaleźć również na stronie zastępcy burmistrza Sochaczewa Marka Fergińskiego. Nieregularnie publikuje Marek Olechowski, wójt Teresina. Wśród jego postów prócz informacji gminnych można znaleźć zdjęcia z prywatnych spotkań. Za to regularnie wpisy dodaje Monika Pietrzyk, wójt Młodzieszyna. Dzieli się nie tylko relacjami z wydarzeń gminnych, ale też fotografami rodzinnymi. Niestety, jej profil śledzi jedynie 270 osób, ale pod niemal każdym postem widnieje polubienie.

Prywatność priorytetem

 Niektórzy zdecydowali się prowadzić konta na portalu społecznościowym, ale jednocześnie stawiają na prywatność. Do tej grupy należą Jolanta Gonta, starosta sochaczewski, i Monika Ciurzyńska, wójt gminy Kampinos. Obie panie posiadają prywatne profile, ale treści dostępne publicznie to tylko nieliczne posty z minionego roku.

Facebook’a natomiast nie uznają Tadeusz Głuchowski – wicestarosta, Roman Kujawa – wójt Iłowa, Grzegorz Kropiak – wójt gminy Rybno, Mirosław Orliński wójt gminy Sochaczew, oraz Maciej Szymon Mońka wójt Gminy Nowa Sucha. Ten ostatni utrzymuje wirtualny kontakt z mieszkańcami gminy poprzez stronę internetową urzędu gminy w zakładce „Pytanie do wójta”. Prowadzona jest ona na wzorowym poziomie. Na każde pytanie, sugestię postawioną przez zainteresowanego, wójt odpowiada niemal natychmiast.

Komunikacja przy użyciu FB, to niewątpliwie przyszłość w kontaktach między urzędem a mieszkańcami. To, co nie wypada na miejskiej lub gminnej stronie, lub w biuletynie, znakomicie sprawdza się na portalach społecznościowych. Tyle, że chyba jeszcze nie wszyscy samorządowcy o tym wiedzą.

Joanna Smacka