Strona główna Kronika kryminalna ŚMIERĆ CZAI SIĘ NA DROGACH

ŚMIERĆ CZAI SIĘ NA DROGACH

847
0
PODZIEL SIĘ

Do coraz większej ilości wypadków dochodzi na obwodnicy Sochaczewa oraz drogach krajowych numer 50 i 62, w sąsiedztwie miasta. Zdaniem policji kierowcy bardzo szarżują. Gdyż uważają, że warunki drogowe są na tyle dobre, że mogą sobie pozwolić na szybszą jazdę, a tym samym mniej bezpieczną. Ta teoria nie zawsze się sprawdza.

W ostatnich dniach wzrasta zagrożenie na obwodnicy Sochaczewa, na drodze krajowej nr 92.   Kierowcy zdaniem policji jeżdżą tam coraz szybciej. To zaś przekłada się na kolizje, stłuczki i wypadki.

Najgroźniejsze zdarzenie miało miejsce w piątek, 16 czerwca, około 14.00 na wylocie drogi w okolicach Kuznocina. Zderzył się tam bus z ciągnikiem siodłowym. Policja ustaliła, że 25-letni obywatel Ukrainy, kierujący busem renault, nie zachował bezpiecznej odległości i uderzył w tył naczepy ciągnika siodłowego, kierowanego przez obywatela Węgier. Obu kierowcom nic się nie stało. Natomiast poszkodowana została 35-letnia pasażerka renault. Kobieta została odwieziona do szpitala w Sochaczewie.

Natomiast na drodze krajowej nr 62 doszło do wypadku w nocy, 12 czerwca. Zdarzenie miało miejsce około 4 km od skrzyżowania drogi nr 62 z drogą nr 50. Policjanci ustalili, że z niewyjaśnionych przyczyn kierowca samochodu osobowego stracił panowanie nad pojazdem i wpadł do przydrożnego rowu. Prawdopodobnie przysnął za kierownicą. Kierowca otrzymał pierwszą pomoc medyczną. Jednak samochód nie nadawał się do dalszej jazdy.

Śmierć motocyklisty

Jednak największym zagrożeniem na drodze są motocykliści, którzy nie zawsze przestrzegają zasady bezpiecznej jazdy. W minionym tygodniu na terenie powiatu sochaczewskiego doszło do dwóch wypadków z udziałem motocyklistów. Oba miały miejsce na terenie gminy Młodzieszyn. Niestety, w jednym z tych wypadków zmarł motocyklista.

Do pierwszego zdarzenia doszło we wtorek, 13 czerwca, na drodze krajowej nr 50 między rondem Ruszki a Młodzieszynem. Policjanci wstępnie ustalili, że 65-latek kierujący motocyklem, podczas włączania się do ruchu doprowadził do zderzenia z ciągnikiem siodłowym marki scania. Uderzenie było tak silne, że motocyklista został poważnie pokiereszowany. Nie pomógł mu nawet kask. 65-latek zmarł w wyniku odniesionych obrażeń na miejscu. Kierowca ciężarówki był trzeźwy.

Drugi wypadek wydarzył się w czwartek, 15 czerwca w Kamionie. Policjanci ustalili wstępnie, że 19-letni kierowca hondy nie udzielił pierwszeństwa przejazdu i doprowadził do zderzenia z motocyklistą poruszającym się na kawasaki. Motocyklista, solidnie poturbowany, trafił do szpitala w Sochaczewie. Policja ustala teraz dokładne przyczyny i okoliczności obydwu wypadków.

Kask nie ochroni

Trzeba mieć na uwadze to, że osoby podróżujące samochodem są zabezpieczone przez pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne, kurtyny i inne środki techniczne chroniące je przy zderzeniu. Natomiast w przypadku jednośladów, żadnych zabezpieczeń tego typu nie ma. Kierowcę chroni jedynie kask i czasem dobrej jakości kombinezon. Jednak przy uderzeniu w przeszkodę, zwłaszcza z dużą prędkością, te zabezpieczenia okazują się niewystarczające. Niestety, nadal zdarzają się osoby, które nie korzystają nawet z tych elementarnych form zabezpieczenia. Trzeba też pamiętać, że jednoślady są o wiele bardziej wrażliwe na jakość drogi. Jazda samochodem po drodze, na której są wyrwy czy nierówności, może skończyć się jedynie niegroźnym uszkodzeniem. Kierowca jednośladu w takim przypadku najczęściej utraci panowanie nad pojazdem, czego efekty mogą być tragiczne – apelują policjanci drogówki.

Każdy uczestnik ruchu drogowego musi mieć na względzie bezpieczeństwo swoje i innych. W przypadku nawet najdrobniejszej kolizji motocykla i samochodu, to motocyklista ma najmniejsze szanse na przeżycie, czy wyjście z wypadku bez obrażeń – dodaje Agnieszka Dzik, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie.

Bogumiła Nowak

Fot. KPP Sochaczew

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułORKAN MISTRZEM POLSKI
Następny artykułCzas na plażówkę