Strona główna Kronika kryminalna Skatował swoją partnerkę i zadzwonił po pogotowie

Skatował swoją partnerkę i zadzwonił po pogotowie

1072
0
PODZIEL SIĘ

Sochaczewska policja zatrzymała 52-latka, który skatował swoją konkubinę. Mężczyznę jednak ruszyło sumienie, gdyż zadzwonił i wezwał pomoc do kobiety, przyznając się, że był sprawcą pobicia.

Ponad tydzień temu, na numer alarmowy 112 zadzwonił mężczyzna, który poinformował, że pobił swoją konkubinę. W rozmowie stwierdził, że kobieta mocno oberwała i ma poważne obrażenia ciała.

Pobił i uciekł

Wskazał też adres, pod jaki powinna udać się karetka pogotowia, a następnie rozłączył się. Oczywiście nie podał swej tożsamości. Dyspozytor, choć nie miał pewności, czy zgłoszone zdarzenie może być prawdziwe, to jednak nie zlekceważył sygnału.

Natychmiast o zgłoszeniu powiadomił  sochaczewskich policjantów. Ci od razu udali się we wskazane miejsce. Ponieważ pomieszczenie, w którym miała znajdować się kobieta, było zamknięte i nikt się nie odzywał, policjanci zdecydowali się wybić szybę w oknie, aby dostać się do środka. Wewnątrz domu znaleźli brutalnie pobitą 51-letnią mieszkankę gminy Sochaczew.

Kobieta z poważnymi obrażeniami ciała trafiła na oddział ratunkowy szpitala w Sochaczewie. Już wstępne badanie wykazało bardzo ciężkie obrażenia, mogące zagrozić jej życiu. Kobietę pilnie przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Warszawie.

Sam się zgłosił

Policja wszczęła natychmiastowe poszukiwania sprawcy pobicia, którym, jak się okazało był 52-letni konkubent. Mężczyzna co prawda zawiadomił o tym, że pobił swą kobietę, ale tuż po zdarzeniu wsiadł do samochodu i oddalił się z miejsca zdarzenia.

Policjanci ustalili, że para prowadziła wspólnie działalność gospodarczą. Jednak przy ostatnim rozliczeniu finansów doszło między nimi do nieporozumienia i kłótni. Awantura przerodziła się w szarpaninę i w efekcie znacznie silniejszy od swej partnerki 52-latek pobił konkubinę. W tym przypadku policja nie miała dotąd sygnałów, że między parą dochodziło do aktów przemocy. Nie było również wszczętej procedury Niebieskiej Karty, choć nieoficjalnie sąsiedzi sygnalizowali, że mężczyzna ma skłonność do znęcania się nad kobietą. Tyle, że psychicznie, bez użycia siły. Atak na konkubinę był pierwszą przemocą fizyczną wobec niej.

Następnego dnia po pobiciu swej partnerki, poszukiwany mężczyzna zadzwonił do dyżurnego policji, informując, gdzie przebywa. Policjanci zatrzymali go w Nidzicy, skąd został doprowadzony do sochaczewskiej komendy, a następnie osadzony w policyjnym areszcie.

W piątek, 2 czerwca, 52-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Sochaczewie. Przedstawiono mu zarzut z artykułu 156 paragraf  1 pkt. 2 Kodeksu Karnego, czyli spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Sąd, po zapoznaniu się z materiałami sprawy, zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na trzy miesiące. Sprawcy brutalnego pobicia grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Bogumiła Nowak

Fot. KPP Sochaczew.