Strona główna Sochaczew miasto Gwiazda Dni Sochaczewa o dziwnych rzeczach śpiewa

Gwiazda Dni Sochaczewa o dziwnych rzeczach śpiewa

3020
4
PODZIEL SIĘ
Wygląda na to, że gwiazdy estrady zbojkotowały nie tylko  Opole, ale  i Sochaczew. Nie da się ukryć, że tegoroczne Dni Sochaczewa pod względem artystycznym prezentowały się raczej ubogo.
Kilku wykonawców disco polo, zapomniany piosenkarz, którego jednym atutem jest szeroki uśmiech oraz  kabareciarz wyjęty z lamusa.  I do tego „gwiazdy”  mocno zaangażowane politycznie. Jednak nie po tej stronie co władze miasta. Wykonawcy pasujący idealnie na wiec KOD-u, ale raczej nie na rodzinny festyn w mieści rządzonym przez prawicę. Ale co tam, może taki był zamysł organizatorów, aby dać zarobić tym, którzy kontestują prawicowe rządy w Polsce?
Fakt, że wiele miast i miasteczek nie zaprasza choćby grupy Poparzeni Kawą Trzy, ze względu na przebieranie się muzyków w teledyskach za księży i dość kontrowersyjny repertuar. Choćby piosenkę „Jarosław Ka”,  w której ten zespół kpi z prezesa PiS.
 Problemy z koncertami w niektórych miastach, ma także Mesajah, kolejny „gwiazdor”  Dni Sochaczewa.  U nas jednak problemów nie było. Co więcej miasto uczyniło tego wykonawcę twarzą Dni Sochaczewa.
Ten salonowy anarchista, też toczy swoją własną wojnę z rządem i Kościołem, przy pomocy częstochowskich rymów i rytmów reggae:
Miliony pogan udają, że wierzą w Boga
Stare pokolenie tworzy „Armię Rydzyka”(…)
Ja jestem wolny od tej wiary
Gdzie dzieci to księdza, pedofila ofiary(…)
Zdaję sobie sprawę, że taka „twórczość” może mieć swoich zwolenników. I niech sobie ma. Tylko niech będzie opłacana z biletów wstępu na zamknięte imprezy, a nie z podatków mieszkańców, i do tego  promowana  na   rodzinnym festynie.
Być może ktoś się łapie na takie prymitywne przekazy. Ale mnie nie przekonują wykrzykiwane ze sceny manifesty polityczne:
Widzę ludzi w śmieciach nie mają co pić i jeść
Politycy nie przestają głupot pleść
Lud karmiony głupotą a tych głupot mam potąd.
Zwłaszcza, gdy osoba wyśpiewująca te głupoty, inkasuje za koncert tyle co niejeden jego słuchacz za rok pracy.
Na szczęście słuchaczy było niewielu, bo w tym czasie Polska reprezentacja ogrywała Rumunię w piłkę nożną.  I to był najjaśniejszy punkt mijającego weekendu.
Cyprian Gniazdo

4 KOMENTARZE

  1. Piszę drugi komentarz ponieważ autor artykułu z dnia na dzień zmienia co nie co w/w artykule. Polska to wolny kraj, można mówić, śpiewać co się chce. A jeśli ludziom się to podoba tzn. że popierają danego artystę czy autora tekstu prawda ? Kogoś tu coś bardzo boli i probuje na siłe coś udowodnić (autor artykułu). Ale pytanie, co ?

    • Skoro każdy może mówić i śpiewać co chce, to także autor tego artykułu ma prawo wyrażać własne opinie. Nie trzeba na siłę nic udowadniać. Choćby tego, że ten wykonawca obraża np. księży, i nie każdemu musi się to podobać. Proste?