PODZIEL SIĘ
W Sochaczewskim Centrum Kultury przy ulicy Chopina w piątek, 26 maja, odbył się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Camerata Mazovia poświęcony Antoniemu Kątskiemu, polskiemu kompozytorowi światowej sławy, przyjacielowi Fryderyka Chopina. W tym roku przypada 200-lecie urodzin tego artysty. Z tej okazji w gmachu Centrum odsłonięto pamiątkową tablicę poświęconą  Antoniemu Kątskiemu.
To zaskakujące i nieco smutne, że o artyście tej klasy, jakim był Antoni Kątski, i o takiej renomie niewiele się wie w naszym kraju. Nie znamy jego twórczości i dokonań artystycznych. Dzieła Kątskiego są bardziej popularne w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Japonii, gdzie koncertował, niż w naszym kraju, gdzie się urodził. U nas nie ma jego utworów praktycznie nigdzie. Bardziej jest znany jego brat Apolinary, który był wybitnym skrzypkiem i uczniem Paganiniego. Antoni zaś był uczniem samego Bethovena i to ponoć ulubionym – mówił w trakcie koncertu Artur Komorowski, dyrygent Orkiestry Kameralnej Camerata Mazovia.
Z muzycznym genem
Antoni Kątski, w międzynarodowych annałach muzycznych znany jako Antoine de Kontski, urodził się w Krakowie w 1817 roku. Był synem Grzegorza Kątskiego, skrzypka i kompozytora, a bratem trzech muzyków – Karola, pianisty, Stanisława oraz Apolinarego, skrzypków i kompozytorów. W jego rodzinie talenty muzyczne mieli także kuzyni – Wanda Kątska, pianistka oraz Zygmunt Kątski, wiolonczelista.
Na koncercie w Chodakowie zaprezentowano kilka utworów Antoniego Kątskiego, specjalnie zaaranżowanych na tę okazję. Co było całkiem niezwykłe, zaskakująco bogatych w muzyczne ornamenty i o bardzo współczesnej linii melodycznej.
Artystyczna kariera Antoniego liczy ponad 75 lat. To w sumie chyba najdłuższa działalność twórcza muzyczno-kompozytorska w historii polskiej sceny. Po raz pierwszy wystąpił publicznie wraz z bratem Karolem w Krakowie. Miał wtedy prawie 5 lat i od razu został okrzyknięty cudownym dzieckiem. Od tego czasu w Warszawie, Wiedniu oraz na Węgrzech i w Rosji. Szlify artystyczne zdobywał pod kierunkiem ojca, a potem uczył się w Szkole Głównej Muzyki w Warszawie. Następnie w latach 1829-1830 był uczniem Johna Fielda w Moskwie, a od 1832 studiował w Konserwatorium Towarzystwa Przyjaciół Muzyki w Wiedniu.
Jakby prześledzić jego życie, to zaskakuje witalnością i aktywnością twórczą do ostatnich dni życia. Przecież jako 80-latek udał się w wielkie tournee. W 1897 roku rozpoczął wielką podróż koncertową dookoła świata, która obejmowała Australię, Nową Zelandię, Indie, Chiny, Japonię, Syjam, a także Rosję i Polskę. Otrzymał liczne medale i ordery nadawane mu przez koronowane głowy w całej Europie. W  XIX wieku był najbardziej uznawanym autorytetem muzycznym. Więcej nawet koncertował niż jego serdeczny przyjaciel Fryderyk Chopin – mówił w trakcie uroczystości, po odsłonięciu tablicy Andrzej Babiarz, potomek w linii żeńskiej słynnego kompozytora.
Na uroczystości pojawili się także najmłodsi spadkobiercy Antoniego Kątskiego – Bartosz Kątski i Jakub Kątski.
Ród powszechnie znany
Rodzina Antoniego Kątskiego, herbu Brochwicz, wielkiego muzyka i kompozytora to jeden z znamienitych polskich rodów z Kątów (sądeczczyzna) na południu Polski. W rodzie tym było wielu znanych żołnierzy i artystów. Wśród nich Marcin Kątski, kasztelan lwowski. Generał podolski, współtwórca wiedeńskiej wiktorii. Jego potomkinią jest Matylda, obecna królowa Belgów. Z rodziny tej pochodził też Stefan Kątski, malarz i konserwator dzieł sztuki.
To rodzina przez niemal 600 lat służąca swymi talentami artystycznymi i wojskowymi Polsce, bardzo patriotyczna. Teraz z okazji 200. rocznicy urodzin Antoniego Kątskiego jest okazja, by przypomnieć nie tylko jego twórczość, całkowicie zapomniana w naszej ojczyźnie, ale też zasługi tej rodziny dla Polski – mówił Robert Antoń, genealog i kronikarz rodu Kątskich, obecny na uroczystości. Jak zaznaczył, dziełem jego życia będzie przedstawienie kompletnej historii rodu oraz wybitnych osiągnięć muzycznych Antoniego. A tych jest niezliczona ilość. Antoni Kątski skomponował ponad 400 utworów, w większości wirtuozowskich dzieł na fortepian. Stworzył operę „Marcello” i trzy operetki, z których najbardziej znana jest  i popularna „Le Sultan de Zanzibar”. Artysta był również pedagogiem i autorem szkoły gry na fortepianie m. in. „Niezbędnika pianisty”.
Przyjaciel Chopina
Antoni Kątski, jako młody i początkujący muzyk i kompozytor, uczył się razem z Fryderykiem Chopinem w Warszawie. Potem utrzymywał z nim przyjacielskie relacje aż do jego śmierci.
Bardzo wcześnie rozpoczął komponowanie. Jego pierwsze utwory bardzo mocno związane były z Polską. Są to tańce polskie i mazur, wydane w Warszawie, kiedy młody artysta miał zaledwie 8 lat.  Kątski koncertował nie tylko we Francji, ale też w całej Europie i na świecie. Podejmowany był na licznych dworach i w wielkich salach koncertowych. W Portugalii na przykład – na życzenie króla – opracował projekt reorganizacji tamtejszego konserwatorium, za co otrzymał Order Niepokalanego Poczęcia. Natomiast w Berlinie uczył gry na fortepianie księżniczki pruskiej Ludwiki i był nadwornym pianistą, a w Petersburgu założył Towarzystwo Miłośników Muzyki Klasycznej. Najbardziej znany jest w Anglii i USA. Tam jest jego największy zbiór dzieł muzycznych. Artysta mieszkał w Londynie i Buffalo.
Skąd pomysł, żeby odsłonić tablicę artysty w Sochaczewie, i to z udziałem Ambasady Azerbejdżanu?
Antoni Kątski ma wielkie zasługi dla naszego kraju. To on stworzył hymn perski dla władcy perskiego, który był z pochodzenia Azerem. Jego osoba jest dziś obecna wśród  pomników wielkich Polaków, którzy mieli zasługi dla naszego kraju – mówił Hasan Hasanov, ambasador Azerbejdżanu, dokonując uroczystego odsłonięcia pamiątkowej tablicy poświęconej Antoniemu Kątskiemu w holu SCK w Chodakowie.
Pomysł umiejscowienia osoby artysty w Sochaczewie ma związek z Fryderykiem Chopinem. Kątski, jako młody człowiek bardzo przyjaźnił się z nim. Do ostatniej chwili dbał o Fryderyka i jego spuściznę na emigracji.
Na uroczystości byli obecni poseł Maciej Małecki i Piotr Osiecki, burmistrz Sochaczewa.
Koncert, w którym znalazły się utwory nie tylko Antoniego Kątskiego, ale też zapomnianych muzyków polskich końca XIX wieku oraz utwory kompozytorów azerskich, zachwycił publiczność. Do muzyki zatańczyły tancerki z zespołu Abstrakt, które oczarowały szczególnie ambasadora. Swój debiut na scenie muzycznej Sochaczewa miał też młody Ignacy Wojciechowski, który był obecny w trakcie koncertu.
Uzupełnieniem była wystawa o kulturze Azerbejdżanu oraz o Antonim Kątskim i jego rodzinie. Obie prezentacje wzbudziły wielkie zainteresowanie.
Bogumiła Nowak
Fot. Bogumiła Nowak