Strona główna Iłów Szlakiem wielkości dawnej Polski

Szlakiem wielkości dawnej Polski

190
0
PODZIEL SIĘ
Mieszkańcy gminy Iłów mieli okazję zwiedzić Wileńszczyznę oraz  ziemię augustowską. Organizatorem tej wyprawy były pracownice Gminnej Biblioteki Publicznej w Iłowie.
Pomysł pojawił się już dość dawno. Staraliśmy się tylko znaleźć atrakcyjną i niedrogą ofertę, aby mogło skorzystać z tej wycieczki jak najwięcej osób. Wybraliśmy termin po długim weekendzie, jako najbardziej korzystny dla nas. Na wyjazd zdecydowało się 47 osób. Wyruszyliśmy bladym świtem 4 maja. Na szczęście pogoda dopisywała i było dość ciepło – mówi Elżbieta Idźkowska, kierownik GBP w Iłowie.
Plan obejmował 4 dni zwiedzania. Największy wysiłek czekał iłowian na Litwie. Tu musieli wykazać się sporą odpornością i niezwykłym tempem.
Turystyczna wyprawa zaczęła się od Augustowa i zwiedzania jego centrum, czyli rynku. Trafili idealnie, gdyż akurat fetowano tam Dzień Św. Floriana. Z tej okazji mieszkańców i turystów częstowano strażacką grochówką. Potem uczestników wycieczki czekał rejs statkiem po Kanale Augustowskim i zwiedzanie Studzienicznej, gdzie znajduje się Sanktuarium Maryjne z obrazem słynącym łaskami. Kolejny dzień zaczął się od wyprawy do klasztoru kamedułów w Wigrach, w którym gościł Jan Paweł II podczas swej ostatniej pielgrzymki do Polski. W tym miejscu, w domu kanclerskim utworzono muzeum papieża Polaka. Na trasie wycieczki znalazły się też Smolniki, wejście na Górę Cisową oraz Trójca Granic, miejsce, w którym stykają się granice Polski, Litwy i Białorusi.
Najwięcej atrakcji czekało nas jednak na Litwie. Przewodniczka powiedziała nam, że jeśli chcemy w ciągu jednego dnia, jaki tam mieliśmy, zobaczyć wybrane atrakcje, to poczujemy to w nogach. No i poczuliśmy, ale udało się wszędzie dotrzeć podczas 17-godzinnej wyprawy – wspomina Elżbieta Idźkowska.
Najpierw na trasie były zamek na wodzie w Trokach, dawna siedziba książąt litewskich oraz zwiedzanie starych domów karaimskich – mniejszości etnicznej pochodzenia tureckiego. Karaimowie zostali na te tereny sprowadzeni przez Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda w XV wieku.
Próbowaliśmy tam kybynów, czyli tradycyjnego dania karaimskiego – pierogów z mięsem. Danie to przypadło wszystkim do gustu, choć było nieco egzotyczne. Potem zwiedzaliśmy Wilno między innymi Ostrą Bramę z obrazem Madonny, cerkiew Ducha Św., Plac Ratuszowy, Katedrę Wileńską, Kościół Św. Piotra i Pawła. Na trasie były też Pałac Prezydencki, Uniwersytet Wileński oraz Cmentarz na Rossie, gdzie grupy polskie tradycyjnie składają kwiaty na grobie Matki  Józefa Piłsudskiego. Tam jest pochowane serce marszałka – kończy kierowniczka biblioteki, pomysłodawczyni tej wyprawy.
Jak sygnalizują mieszkańcy, wycieczka była dla nich bardzo atrakcyjna i już mieszkańcy gminy myślą o kolejnej, na jesieni. Tym razem być może będą to góry. Na razie trwa szukanie ciekawej trasy o niewygórowanej cenie.
BN
Fot. Elżbieta Idźkowska