Strona główna Kultura SKRZYDLATA RÓŻA I KOLEJ RETRO

SKRZYDLATA RÓŻA I KOLEJ RETRO

401
0
PODZIEL SIĘ
Tegoroczna Noc Muzeów w Sochaczewie pełna była atrakcji. Jednak niewątpliwym tegorocznym hitem był pokaz dzikich ptaków drapieżnych oraz nocna kolej retro. Nie brakowało też wielu atrakcji towarzyszących w Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy na Bzurą oraz Muzeum Kolei w Sochaczewie. Nawet historyczne odczyty przyciągnęły wielu zainteresowanych.
Noc Muzeów w Sochaczewie rozpoczęła się spotkaniem autorskim z Jakubem Wojewodą i Mariuszem Samborskim, autorami książki „Sochaczew historia miasta”.
Pierwsze atrakcje dla najmłodszych zaczęły się już o godzinie 18.00. Były to warsztaty plastyczne prowadzone przez Grupę Artystyczną Jutrzenka, kierowaną przez Przemka Stachowskiego, działającą w Sochaczewskim Centrum Kultury. Ta sama grupa przygotowała też wernisaż prac malarskich swoich członków. Druga wystawa plastyczna „Sztuka, nie wojna” zorganizowana była przez pracownię DecoArch, działającą przy SCK. To pracownia również prowadzona przez Przemka Stachowskiego.
Ptaki dzikie i historia
Niekwestionowanym hitem tegorocznej Nocy było mini zoo „Nocne ptaki drapieżne – sowy, puchacze, puszczyki”. Każdego ptaka można było nie tylko obejrzeć z bliska. Dzieciaki za wykonanie po 10 przysiadów mogły wziąć drapieżnika na rękawicy i zapozować zachwyconym rodzicom do zdjęcia. Można było drapieżnika pogłaskać po piórkach i główce. Królową pokazu była sokolica Róża, która z godnością ustawiała się do zdjęć. Wśród puchaczy i sów uwagę zwracał wielki, czarny kruk i orzeł przedni.
One są śliczne i jakie grzeczne. Można je nawet pogłaskać i jakie mają mięciutkie piórka – stwierdziła 7-letnia Ola.
Jednak nie wszystkie dzieci były przekonane do ptaszysk. Kilkuletni Jaś nie chciał się nawet zbliżyć. Stwierdził, że się boi.
Od 20.00 do 20.30 trwał cykl wykładów. Tłum chętnych z ogromnym zainteresowaniem oglądał cykl fotografii „Stary Sochaczew” Radosława Jarosińskiego i Tomasza Mazurkiewicza, którzy przygotowali prezentację „Sochaczew w wojennym obiektywie 1939-1945”. Część zdjęć została pokazana po raz pierwszy.
Tylko pasjonatów średniowiecznej historii przyciągnął wykład Mariusza Samborskiego na temat Statutu Sochaczewskiego z 1377 roku, wydanego przez Siemowita III Starszego.
Niezwykle ciekawy był też odczyt na temat więźniarek politycznych z Bojanowa, pochodzących z Sochaczewa i okolic. Dokumentowaną bogato zdjęciami prezentację przygotowała Agnieszka Sławińska.
Ze wzruszeniem przyjęto emocjonalne wspomnienie Jakuba Wojewody, poświęcone jego przyjacielowi Maćkowi Gubarowi, działającemu w Stowarzyszeniu Muzealna Grupa Historyczna im. II Batalionu 18 Pułku Piechoty.
Bezpośrednio po tym było również emocjonująco i gorąco, gdyż odbyło się losowanie pięciu nagród dla uczestników gry edukacyjnej dla dzieci i młodzieży „Znajdź samolot”. Nagrodami były modele samolotów. Muzealną noc zamknęły – artystyczny performance „Makro Dźwięki” z Pracowni Eksperymentów Audiowizualnych prowadzonej przez Gamida Ibadullayeva działającej w SCK, oraz prezentacja filmów i zdjęć z rekonstrukcji historycznych bitew XX wieku, przygotowana przez Leszka Gizińskiego „Wadera”.
Cały czas tłumnie odwiedzane były wystawy plenerowe – prezentacja umundurowania historycznego Muzealnej Grupy Historycznej oraz Grupy Rekonstrukcji Historycznej im. 14 Pułku Ułanów Jazłowieckich. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się karabiny i umundurowanie bojowe.
Trudno uwierzyć, ale to był niezły fitness, dźwigać na plecach – broń i plecak – stwierdził jeden z panów. Istotnie ciężar wyposażenia piechura z 1939 roku sięgał do 20 kg.
Nocna kolej i ognisty show
W Muzeum Kolei Wąskotorowej Noc Muzeów odbywała się po raz drugi. Tak jak w minionym roku, zwiedzających było ponad 1000 osób. Dla nich dostępne były 163 obiekty w skansenie, w niedługim czasie oferta zostanie poszerzona o kolejne, ponieważ kilkadziesiąt oczekuje remontu na zapleczu.
Oprócz kolejek jest mnóstwo małych pamiątek różnego rodzaju, które ściśle związane są z pociągami. Ekspozycja jednak wybiega dużo dalej niż bramy muzeum, gdyż wiele obiektów można znaleźć w innych miastach w Polsce jako depozyty, chociażby w Karczewie, z którego pochodzi Radosław Konieczny, dyrektor filii stacji Muzeum w Sochaczewie.
– Od 6 września 1986 roku Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie prowadzi ekspozycję, także regularne kursy turystyczne od końca kwietnia do końca października. W wakacje jeździmy także w środy, soboty i niedziele, a w pozostałe dni uruchamiamy pociągi szkolne dla zorganizowanych grup. Oprócz tego wielkim zainteresowaniem cieszy się nowe centrum turystyczne, gdzie w salach wystawowych zgromadziliśmy dużą ekspozycję, także prowadzimy zajęcia dla szkół z zakresu historii kolei. Dzisiejsza Noc Muzeów to jak zwykle duże zainteresowanie, bo można za darmo zwiedzić miejsca na co dzień niedostępne. Choćby salonkę generała Jaruzelskiego, czy też wagony motorowe, które na co dzień stoją za płotem – powiedział Radosław Konieczny.
Jedną z atrakcji były dwa przejazdy nocne kolejką wąskotorową, które najwięcej radości przyniosły dzieciom. Dla zgłodniałych nie tylko wrażeń, czekało ognisko z kiełbaskami.
Punktualnie o godzinie 22 rozpoczęło się fireshow, a na niebie rozbłysły sztuczne ognie. Rytmiczne dźwięki grupy bębniarskiej Lombelico del Mondo rozkołysały zebranych. Zwiedzający mieli czas do północy, ale większość ze względu na obecność dzieci wróciła po zakończeniu show.
Bogumiła Nowak
Joanna Smacka
Fot. Bogumiła Nowak, Joanna Smacka