PODZIEL SIĘ
Codziennie znajdujemy się w obiektywie kamer monitorujących miasto. Nieświadomość istnienia tej kontroli może mieć nawet skutki prawne. Dlatego warto pamiętać, że oko obiektywu nigdy nie śpi.
Sochaczewski monitoring od 2008 roku niezmiennie obsługuje 16 kamer. Ośmiu pracowników, po dwóch na 8-godzinnej zmianie. Całodobowo, nieprzerwanie poddają obserwacji strategiczne miejsca w mieście, czuwajac nad bezpieczeństwem mieszkańców.
W sytuacjach zagrożenia operatorzy – dzięki ścisłej współpracy ze służbami – natychmiast przekazują informacje funkcjonariuszom, dzięki czemu akcje przebiegają bardzo sprawnie.
Dowodem tego jest między innymi błyskawiczna akcja w 2015 roku, kiedy to w środku dnia, w ścisłym centrum miasta na ulicy Pokoju, dwoje degeneratów zaatakowało starszego mężczyznę. Gdyby nie monitoring i reakcja policji, pobicie mogło skończyć się tragicznie.
Nie chodzi jednak wyłącznie o reagowanie na przestępstwa czy wandalizm, ale też na sytuacje związane z załamaniem pogody, których efektem są wszelkiego rodzaju zniszczenia po wichurach, intensywnych opadach śniegu.
Operatorzy kierują służby porządkowe również, kiedy przestaje działać oświetlenie miasta czy sygnalizacja świetlna.
2016 rok jest nieporównywalnie bezpieczny w stosunku do lat poprzednich. Dyżurni Centrum Monitoringu Wizyjnego odnotowali 330 zdarzeń – niemal 200 z nich zakończyło się interwencją służb porządkowych. W latach ubiegłych liczba incydentów była wyższa aż dwukrotnie i wynosiła 747. Spadek zdarzeń oznacza wzrost świadomości wśród mieszkańców, która przekłada się na dbałość o wspólne bezpieczeństwo.
Sochaczewianie niewątpliwie doceniają system monitoringu, ponieważ do Urzędu Miasta wpływa coraz więcej wniosków od zarządców wspólnot mieszkaniowych, którzy chcą być  objęci monitoringiem.
Powstała nawet w tej sprawie inicjatywa: – Przed dwoma laty wspólnie z radnymi Seleną Majcher i Marcinem Cichockim złożyliśmy do Sochaczewskiego Budżetu Obywatelskiego projekt „Pod czujnym okiem – rozbudowa systemu monitoringu miejskiego oraz modernizacja Centrum Monitoringu Wizyjnego”. Zakładał on modernizację obecnej sieci kamer oraz budowę nowego równoległego systemu 20 kamer. Ich lokalizacje obejmowały wszystkie dzielnice miasta. Było to wynikiem licznych konsultacji z mieszkańcami oraz funkcjonariuszami Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie. O nowe kamery wnioskowali także dyrektorzy szkół, którzy zmagali się z wandalizmem na nowo wybudowanych obiektach sportowych – wyjaśnia Magdalena Zborowska, radna miejska.
Niestety projektu nie zakwalifikowano do budżetu. Z przyczyn technicznych systemu nie można przebudować. Dlatego jedynym wyjściem byłoby zakupienie całkiem nowego systemu lub prowadzenie dwóch równoległych. Inwestycja przekłada się na wysokie wydatki, które miasto i tak już ponosi. Obecnie w grę wchodzi jedynie renowacja istniejącego sprzętu.
Należy też pamiętać, że z kamer korzystają osoby prywatne, placówki i przede wszystkim sklepy. Będąc tego świadomym, zaoszczędzimy sobie wstydu, problemów a innym powodu do plotek. Nigdy nie wiadomo, kto i kiedy zatrzyma na nas swój wzrok.
Joanna Smacka