Strona główna Kampinos Akrobatą jest łatwo zostać

Akrobatą jest łatwo zostać

180
0
PODZIEL SIĘ
KAMPINOS Od 8 lat na terenie Kampinosu działa Strefa Akrobatyki, która prowadzą Małgorzata i Sergiusz Miller, byli artyści cyrkowi, dziś instruktorzy sportowi.
Kiedy skończyliśmy karierę, zdecydowaliśmy się poprowadzić zajęcia dla dzieci, by dalej działać i aktywizować fizycznie najmłodszych. W naszym zamiarze nie jest przygotowywanie wyczynowców, ale takie ogólnorozwojowe ćwiczenia poprawiające umiejętności i zachęcające do aktywności fizycznej – mówi Małgorzata Miller, współtwórczyni Strefy.
Ćwiczenia są skomponowane odpowiednio do wieku i umiejętności dzieci. Zaczynają już trzylatki. W zajęciach uczestniczą dzieci do 12 roku życia i młodzież
Wszystko zależy od możliwości czasowych rodziców, którzy dowożą swoje pociechy. I bywa tak, że bardzo zdolni muszą zrezygnować, bo nie mają jak dojechać na zajęcia. Warunki też mamy skromne – niewielka salka siłowni i stara mata zapaśnicza. Jednak nie narzekamy i dajemy sobie radę. Mamy świetne dzieciaki, które ćwiczą z zamiłowania i z pasją. Bardzo lubią pokazywać to, czego się nauczyły. My, dzięki kilkuletniej pracy w zawodzie instruktorów w przedszkolach, szkołach a także na obozach i koloniach,  mamy duże doświadczenie w pracy z dziećmi. Akrobatyka jest naszą miłością i pasją, którą pragniemy podzielić się i przekazać naszym podopiecznym – dodaje Małgorzata Miller.
Treningi prowadzi jej mąż, Sergiusz Miller, dyplomowany instruktor akrobatyki i  gimnastyki sportowej, absolwent Akademii Wychowania Fizycznego w St. Petersburgu, dwukrotny mistrz Rosji i były akrobata cyrkowy.
Te zajęcia, jakie prowadzimy, nie są wstępem do wyczynowego sportu, ale zwykłą rekreacją, rozwinięciem sprawności fizycznej i poznaniem możliwości własnego ciała. Zdobytą u nas wiedzę można na przykład wykorzystać w tańcu. Akrobatyka rozwija i kształtuje psychomotorycznie, daje siłę, gibkość, koryguje niedoskonałości ciała, uczy dyscypliny, współpracy w grupie, odwagi, systematyczności, orientacji przestrzennej, pozwala uwalniać emocje, eliminuje stresy. To najlepszy lek na własną ospałość i niedyspozycję – stwierdza pani Małgorzata.
Państwo Miller planują wciągnąć do pracy swego dorastającego syna. W tej chwili zajmuje się on sportem wyczynowym. Trenuje judo, ale też chętnie uczestniczy w treningach swoich rodziców. Jak dodaje pani Małgorzata, szykowany jest na spadkobiercę, który w przyszłości poprowadzi Strefę, gdy rodzice nie będą już mieć odpowiedniej kondycji.
W Kampinosie treningi z akrobatyki odbywają się we wtorki i piątki w Zespole Rekreacyjno-Sportowym. Małgorzata i Sergiusz Miller trafili też do Sochaczewa (zajęcia są w Gimnazjum nr 1) i Teresina. 
BN
Fot. Strefa Akrobatyki